Tarcza antyrakietowa
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Historia jest nauczycielka zycia drogi kolego, warto do niej zerkac.
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- barthez123
- Aktywny!

- Posty: 302
- Rejestracja: 24 paź 2006, 14:21
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznan
Tak
Tak to prawda,ale nie ma co powoływać się na dawne sprawy bo tu nic nie zrobimy dobrego,ale możemy wyrządzić wiele złego i o to mi chodziło.Wdawanie się w spory na temat spraw drażliwych jest taką naszą polska specjalnością.Tak się dzieje od wieków i nigdy nikt się nie nauczył rozsądku w tycz sprawach.Tyczy się to głównie rządzących.Pozdrawiam. 
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Ponieważ dawno mnie nie było, muszę odpowiedzieć bzikowi, który wywołał ,mnie do tablicy
A może mi powiesz po cholere w Wawie rondo jakiegoś Czeczeńskiego bojownika?
Myślałem, że będzie jasne, że te kilkanaście lat określają czas po 1989r kiedy to drastycznie zerwaliśmy ze wschodembzik pisze:Historia nie zaczela sie kilkanascie lat temu. To po pierwsze.
Ano pominąłeś, szkoda tylko, że skupiłeś się na duperelach (przepraszam za wyrażenie) które poszły wraz z historią, a pominąłeś np. wprowadzenie bez zapowiedzi i jednostronnie wiz przez Geremka.bzik pisze:Po drugie, owszem, zadzieramy z Rosja - wyprosilismy ich wojska, wystapilismy z Ukladu Warszawskiego, przestalismy obchodzic rocznice rewolucji, nie czcimy PKWN a o Leninie i Stalinie mowimy - zbrodniarze. Fakt, nietakt. Cos pominalem? Grzes, czym jeszcze zadzieramy ze wschodem? Tym, ze wracamy po kilkudziesieciu latach buraczanego pseudo-panstwa do prowadzenia samodzielnej polityki?
.
A może mi powiesz po cholere w Wawie rondo jakiegoś Czeczeńskiego bojownika?
Zobaczymy co nam da silny sojusz jak Rosja ograniczy o połowę import towarów z Polski albo kolejny raz przykręci kurekbzik pisze: Po trzecie - oczywiscie polskie argumenty silowe brzmia smiesznie, dlatego powinnismy umiec wykorzystac to, co daje nam bycie w silnym sojuszu. Sami mozemy sobie tylko pomachac szabelka.
Mały komentarz w sprawie ostatniej uwagi.
Im wcześniej dojdzie do takiej sytuacji, tym lepiej.
Otworzą sie oczy wielu decydentów w Polsce i w Brukseli, będą musieli zareagować w końcu na to czego widzieć nie chcą - poważne uzaleznienie od Rosji. Przy czym wazna jest sprawa surowców energetycznych, ograniczenie importu towarów z Polski ma raczej wymiar propagandowy niz ekonomiczny.
Najwyższy czas podjąć konkretne decyzje uniezależniajace nas od "nieprzewidywalnego" sąsiada. Takimały kryzys może zaś pokazać namiastkę tego, co może się stać w przypadku realnego konfliktu.
I tu Pytanie: Czy Niemcy i Francja (zwłaszcza) nie poświeciliby Polski za gaz? Jeśli w Polsce będzie strategiczna baza USA powyzsze (hipotetyczne) pytanie traci rację bytu.
Im wcześniej dojdzie do takiej sytuacji, tym lepiej.
Otworzą sie oczy wielu decydentów w Polsce i w Brukseli, będą musieli zareagować w końcu na to czego widzieć nie chcą - poważne uzaleznienie od Rosji. Przy czym wazna jest sprawa surowców energetycznych, ograniczenie importu towarów z Polski ma raczej wymiar propagandowy niz ekonomiczny.
Najwyższy czas podjąć konkretne decyzje uniezależniajace nas od "nieprzewidywalnego" sąsiada. Takimały kryzys może zaś pokazać namiastkę tego, co może się stać w przypadku realnego konfliktu.
I tu Pytanie: Czy Niemcy i Francja (zwłaszcza) nie poświeciliby Polski za gaz? Jeśli w Polsce będzie strategiczna baza USA powyzsze (hipotetyczne) pytanie traci rację bytu.
I tu sie Xlem w pelni z Toba zgadzam. Jest to z pewnoscia wazniejsze i pilniejsze niz "polityka historyczna".
Moge tylko dodac, ze trwaja zabiegi naszych europarlamentarzystow w tych sprawach, a ze jest to, na razie, mniej medialne niz biezaca zawierucha, nie przebija sie to specjalnie w mediach. Czas pokaze, czy pracuja skutecznie.
Moge tylko dodac, ze trwaja zabiegi naszych europarlamentarzystow w tych sprawach, a ze jest to, na razie, mniej medialne niz biezaca zawierucha, nie przebija sie to specjalnie w mediach. Czas pokaze, czy pracuja skutecznie.
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Grzes,
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- barthez123
- Aktywny!

- Posty: 302
- Rejestracja: 24 paź 2006, 14:21
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznan
tak
Tak,wymachujac swoją "polską"szabelką złożoną z dumy narodowej,patriotyzmu połączonego z zamordyzmem i nacjonalizmem,który zacznie się w naszym państwie unaoczniać możemy Rosji tylko grać na nerwach,a nie tędy droga,tak myślę.Pozdro 
- barthez123
- Aktywny!

- Posty: 302
- Rejestracja: 24 paź 2006, 14:21
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznan
tak
Tak,wymachujac swoją "polską"szabelką złożoną z dumy narodowej,patriotyzmu połączonego z zamordyzmem i nacjonalizmem,który zacznie się w naszym państwie unaoczniać możemy Rosji tylko grać na nerwach,a nie tędy droga,tak myślę.Pozdro 
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
No widzisz, a ja się z Tobą zgadzam, że Rosja jest krajem nieprzewidywalnym, a sprawa dywersyfikacji dostaw energii powinna być już dawno rozwiązana, ale wszyscy wiemy jaka jest polityczna rzeczywistość...bzik pisze:Grzes,
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
Proste reguly logiki wskazuja, ze jesli Ty sie ze mna zgadzasz, to i ja sie musze zgadzacGrzes pisze:No widzisz, a ja się z Tobą zgadzam, że Rosja jest krajem nieprzewidywalnym, a sprawa dywersyfikacji dostaw energii powinna być już dawno rozwiązana, ale wszyscy wiemy jaka jest polityczna rzeczywistość...bzik pisze:Grzes,
Z Toba niestety nie zgadzam sie gruntownie, do tego stopnia, ze wydaje mi sie, ze nie znajdziemy na tym polu wspolnego jezyka. Uwazam, i przyjmuje to za aksjomat, ze Rosja jest krajem nieobliczalnym, nie da sie z nia prowadzic partnerskiej polityki. Mozna byc albo jej wasalem, albo przeciwnikiem. Obawiam sie, ze w najblizszych latach sie to nie zmieni. Wobec tego prowadzenie polityki zagranicznej nakierowanej na nieurazanie Rosji uwazam za slepa uliczke. Nie zamyka mi to oczu na problemy obecnych sojuszy, ale to sa zwykle problemy polityczne, musimy sobie z nimi radzic i dbac o swoj interes, nie powinnismy jednak z niepowodzen na tym polu wyciagac nieodpowiedzialnych wnioskow.
By byc jednak precyzyjnym, dodalbym jedynie, ze napisalem, ze Rosja jest nieobliczalna a nie nieprzewidywalna. Nieprzewidywalnosc moze byc elementem taktyki, w nieobliczalnosci jest odrobina (przynajmniej) szalenstwa. Tego szalenstwa wlasnie sie obawiam.
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- Fitter3005
- Wyróżniony!

- Posty: 1144
- Rejestracja: 02 gru 2005, 21:21
- gadu: 0
No fakt, jedyni ktorzy nam w 39 pomogli to sowieci. Mielismy wtedy z nimi pakt o nieagresji, wiec zamiast nas atakowac nam pomogli... zakonczyc wojne. W ramach tej pomocy probowali nawet uczynic nas krajem bardziej pacyfistycznym. Zastosowali kuracje zbiorowa naszym oficerom, aplikujac im spora dawke olowiu w potylice. Kuracja przynosila efekty przez kolejne 50 lat, a i dzis widac jeszcze jej skutki.[/quote]
Fakt nie mamy dobrej ręki do sojuszników!!!Jedni byli zbyt blisko i zawsze nam ''pomagali'' inni zaś zbyt daleko na jakąkolwiek pomoc.Jak sie mówi A to trzeba powiedzieć B.Jestesmy w NATO kupilismy eFy i tarcze rakietową też bedziemy mieli bo dlaczego nie.My juz dzieki naszej polityce dawno siedzimy pod rynną a moglismy jak czesi wygodnie i cieplutko!!!Hej kto POLAK na bagnety!!!!!!!!!!
Fakt nie mamy dobrej ręki do sojuszników!!!Jedni byli zbyt blisko i zawsze nam ''pomagali'' inni zaś zbyt daleko na jakąkolwiek pomoc.Jak sie mówi A to trzeba powiedzieć B.Jestesmy w NATO kupilismy eFy i tarcze rakietową też bedziemy mieli bo dlaczego nie.My juz dzieki naszej polityce dawno siedzimy pod rynną a moglismy jak czesi wygodnie i cieplutko!!!Hej kto POLAK na bagnety!!!!!!!!!!
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Polska "lawiruje", Czesi podpisują umowę o tarczy
Premier Czech Mirek Topolanek powiedział agencji AP, że w czasie wizyty w Waszyngtonie dojdzie do sfinalizowania umowy o tarczy antyrakietowej - informuje TVN24.
- Doszliśmy do etapu, na którym jesteśmy w stanie zakończyć rozmowy podczas mojej wizyty w USA - poinformował premier.
Czeskie media spekulują, że do podpisania umowy o umieszczeniu elementów tarczy antyrakietowej w Europie może dojść na szczycie NATO w kwietniu w Bukareszcie. Czesi podkreślają jednak niezdecydowanie i "lawirowanie" Polski w tej sprawie. W ramach tarczy antyrakietowej USA chcą umieścić w Czechach bazę radarową, a w Polsce - 10 rakiet przechwytujących.
- Ber
- Super aktywny

- Posty: 505
- Rejestracja: 27 lip 2005, 19:08
- gadu: 0
- Lokalizacja: Puszczykowo k/Poznania [EPKS] SMLW "Krzesiny"
Najnowsze wieści od "Wielkiego Brata"
>>"Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Polski"
Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin ponownie ostrzegł, że odpowiedzią Rosji na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej w Czechach i Polsce może być użycie siły. Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Czech i Polski. Najpierw ostrzałem, a potem atakiem - oświadczył Rogozin.
Jeśli te radary i pociski kierowane zostaną zainstalowane, będziemy zmuszeni do zainstalowania mechanizmu odpowiedzi na system antyrakietowy. Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Czech i Polski. Najpierw ostrzału, a potem ataku - oświadczył dyplomata w wywiadzie udzielonym brukselskiej agencji informacyjnej Europolitics.
Amerykański system to prowokacja, a cały pomysł jest głupi - ocenił.
Zamiast tego Rogozin zaproponował "jeden wspólny system obrony przeciwrakietowej NATO, Europy i Rosji" z elementami systemu w południowej Rosji i Azerbejdżanie. Jesteśmy bliżej krajów, które mogą stanowić zagrożenie dla Europy - tłumaczył.
Eksperci od balistyki po prostu wybuchają śmiechem, kiedy słyszą, jakie są plany USA. Jeśli zagrożeniem naprawdę ma być Iran, to nie ma sensu instalowanie systemu w Czechach i Polsce. Już lepiej w Rumunii, Bułgarii czy Turcji. Tak naprawdę zastanawiamy się, czy radary nie mają być wymierzone w Rosję, a nie w Iran - powiedział Rogozin.
W tym samym wywiadzie ambasador ostro sprzeciwił się rozszerzeniu NATO o Gruzję i Ukrainę. Jego zdaniem, doprowadziłoby to rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych w Gruzji; tymczasem rosyjscy żołnierze są obecni w separatystycznej, gruzińskiej republice Abchazji.
I co wtedy? Rosyjscy i amerykańscy żołnierze twarzą w twarz to naprawdę głupi pomysł - powiedział Rogozin.
Jego zdaniem, popierając przyjęcie Ukrainy do NATO, "Amerykanom tak naprawdę chodzi o polityczne zdestabilizowanie Ukrainy". Opinia publiczna sprzeciwia się akcesji, tak samo jak destabilizacji stosunków między Ukrainą i Rosją. To działanie według starej zasady: dziel i rządź - uważa rosyjski ambasador.
Na początku lutego Rogozin ostrzegł już Polskę przed konsekwencjami rozmieszczenia na polskim terytorium elementów tarczy antyrakietowej, snując analogie do II wojny światowej.
W wypowiedzi dla agencji Interfax ambasador powiedział wówczas, że "chciałby przypomnieć polskim kolegom ich niedawną historię, która dowodzi, że próby sytuowania Polski 'na linii konfrontacji'" zawsze doprowadzały do tragedii". W ten sposób Polska podczas II wojny światowej utraciła prawie jedną trzecią ludności - mówił.
44-letni Rogozin do niedawna stał na czele nacjonalistycznej partii Rodina. W 2005 i 2006 roku był wśród inicjatorów tzw. rosyjskich marszów, manifestacji ulicznych skrajnych nacjonalistów, organizowanych w Moskwie i innych dużych miastach dla uczczenia Dnia Jedności Narodowej, przypadającego 4 listopada nowego święta państwowego Rosji, upamiętniającego wypędzenie polskich wojsk z Kremla w 1612 roku.
Michał Kot<<
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=157a3
Jeśli jest to stanowisko rządu Rosji, to nieciekawie. Mam jednak nadzieję, że to jedynie poglądy skrajnych nacjonalistów, które nigdy nie znajdą przełożenia w rzeczywistości...
>>"Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Polski"
Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi ambasador Rosji przy NATO Dmitrij Rogozin ponownie ostrzegł, że odpowiedzią Rosji na rozmieszczenie elementów tarczy antyrakietowej w Czechach i Polsce może być użycie siły. Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Czech i Polski. Najpierw ostrzałem, a potem atakiem - oświadczył Rogozin.
Jeśli te radary i pociski kierowane zostaną zainstalowane, będziemy zmuszeni do zainstalowania mechanizmu odpowiedzi na system antyrakietowy. Nie będziemy mieli problemu z ostrzelaniem Czech i Polski. Najpierw ostrzału, a potem ataku - oświadczył dyplomata w wywiadzie udzielonym brukselskiej agencji informacyjnej Europolitics.
Amerykański system to prowokacja, a cały pomysł jest głupi - ocenił.
Zamiast tego Rogozin zaproponował "jeden wspólny system obrony przeciwrakietowej NATO, Europy i Rosji" z elementami systemu w południowej Rosji i Azerbejdżanie. Jesteśmy bliżej krajów, które mogą stanowić zagrożenie dla Europy - tłumaczył.
Eksperci od balistyki po prostu wybuchają śmiechem, kiedy słyszą, jakie są plany USA. Jeśli zagrożeniem naprawdę ma być Iran, to nie ma sensu instalowanie systemu w Czechach i Polsce. Już lepiej w Rumunii, Bułgarii czy Turcji. Tak naprawdę zastanawiamy się, czy radary nie mają być wymierzone w Rosję, a nie w Iran - powiedział Rogozin.
W tym samym wywiadzie ambasador ostro sprzeciwił się rozszerzeniu NATO o Gruzję i Ukrainę. Jego zdaniem, doprowadziłoby to rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych w Gruzji; tymczasem rosyjscy żołnierze są obecni w separatystycznej, gruzińskiej republice Abchazji.
I co wtedy? Rosyjscy i amerykańscy żołnierze twarzą w twarz to naprawdę głupi pomysł - powiedział Rogozin.
Jego zdaniem, popierając przyjęcie Ukrainy do NATO, "Amerykanom tak naprawdę chodzi o polityczne zdestabilizowanie Ukrainy". Opinia publiczna sprzeciwia się akcesji, tak samo jak destabilizacji stosunków między Ukrainą i Rosją. To działanie według starej zasady: dziel i rządź - uważa rosyjski ambasador.
Na początku lutego Rogozin ostrzegł już Polskę przed konsekwencjami rozmieszczenia na polskim terytorium elementów tarczy antyrakietowej, snując analogie do II wojny światowej.
W wypowiedzi dla agencji Interfax ambasador powiedział wówczas, że "chciałby przypomnieć polskim kolegom ich niedawną historię, która dowodzi, że próby sytuowania Polski 'na linii konfrontacji'" zawsze doprowadzały do tragedii". W ten sposób Polska podczas II wojny światowej utraciła prawie jedną trzecią ludności - mówił.
44-letni Rogozin do niedawna stał na czele nacjonalistycznej partii Rodina. W 2005 i 2006 roku był wśród inicjatorów tzw. rosyjskich marszów, manifestacji ulicznych skrajnych nacjonalistów, organizowanych w Moskwie i innych dużych miastach dla uczczenia Dnia Jedności Narodowej, przypadającego 4 listopada nowego święta państwowego Rosji, upamiętniającego wypędzenie polskich wojsk z Kremla w 1612 roku.
Michał Kot<<
Źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=157a3
Jeśli jest to stanowisko rządu Rosji, to nieciekawie. Mam jednak nadzieję, że to jedynie poglądy skrajnych nacjonalistów, które nigdy nie znajdą przełożenia w rzeczywistości...
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"


