Wyciek paliwa zauważony przez pasażera
Bartek Bachleda, sierżant sztabowy, operator bomu paliwowego z 909th Air Refueling Squadron, lecąc rejsowym samolotem z USA do Japonii, zauważył wyciek paliwa i w porę poinformowało tym załogę.
Niecodzienne zdjęcie, wykonane przez sierżanta Bachledę. Tak właśnie wygląda wyciek paliwa lotniczego na wysokości ponad 10 tys. m / Zdjęcie: USAF
Bachleda z kolegą z jednostki wracali do macierzystej jednostki w Japonii. Lot rozpoczął się w Chicago, miał się zakończyć w Narita. Już podczas startu sierżant zauważył wyciek paliwa z jednego ze zbiorników skrzydłowych. Po kilkudziesięciu minutach i upewnieniu się, że jest to nafta lotnicza, poinformowało fakcie stewardesę. Ta jednak nie potraktowała serio spostrzeżeń jednego z prawie 300 pasażerów.
Bachleda sfilmował wyciek. Powtórnie zwrócił się do stewardesy, przedstawiając się i informując o poważnej usterce. Przywołany pilot zgodził się z oceną sytuacji i zdecydował powrocie na lotnisko macierzyste (załoga nie znała przyczyny, z powodu której samolot stracił prawie 3 t paliwa w ciągu godziny lotu). Później zmienił decyzję i lądował w San Francisco, by przynajmniej część pasażerów mogła dostać się na ostatni w tym dniu samolot do Narita.
Sam Bachleda, wraz z kolegą, postali w tym mieście, dla złożenia zeznań przed przedstawicielami władz lotniczych. Polecieli do Japonii następnego dnia rano. Linia lotnicza, odwdzięczając się żołnierzom, umieściła ich w przedziale 1 klasy.
lotniczapolska pisze:Samolot linii Air France zniknął z radarów kontroli powietrznej. Maszyna wystartowała z 228 osobami na pokładzie.
Fot. http://www.airfranceklm-finance.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Jak donoszą zagraniczne media samolot wystartował z Rio de Janeiro w niedzielę o godz. 24.00 polskiego czasu i powinien wylądować w Paryżu dziś (1.06.2009 r.) o godz. 11.15 czasu polskiego. Na pokładzie maszyny znajduje się 216 pasażerów oraz 12 członków załogi. Udało się też ustalić, że samolotem podróżowało jedno niemowlę, siedmioro starszych dzieci, 82 kobiety i 126 mężczyzn.
Zaginiony samolot to Airbus 330-200, lot nr AF 447.
Poszukiwania samolotu prowadzone są w pobliżu wyspy Fernando de Noronha, ok. 350 km od wybrzeży kontynentu.
Władze lotniska otoczyły opieką wszystkich, którzy czekali na przylot samolotu.
Jedna z hipotez zakładanych przez linię mówi, że samolot wleciał w strefę burzową z silnymi zaburzeniami atmosferycznymi, które spowodowały zakłócenia w pracy maszyny.
Francuski rząd wykluczył jednoznacznie hipotezę o porwaniu.
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
Próbowałeś kiedyś szukać samolotu, który nie wiadomo gdzie dokładnie zaginął nad oceanem? I raczej nie samolotu a szczątków, bo unosić na wodzie to się on nie będzie.
Wypadek śmigłowca w okolicach Bielska-Białej
Prywatny śmigłowiec spadł w piątek późnym wieczorem w Jaworzu koło Bielska-Białej. Szczęśliwie nikt nie został poszkodowany. Maszyna jest uszkodzona – poinformowali w sobotę bielscy policjanci.
Śmigłowiec spadł z niedużej wysokości. Leży na boku – ma uszkodzony wirnik oraz płozę.
Przyczyna wypadku jest na razie nieznana. W sobotę na miejsce wypadku dotrzeć ma przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Najprawdopodobniej uszkodzoną maszyną jest śmigłowiec EC-120B Colibri.
Po starcie jednego z samolotów typu Cessna-172, prawdopodobnie ze znakami litewskimi, doszło do wypadku. W miejscu upadku samolotu w pobliżu lotniska widać kłęby czarnego dymu, na miejsce udają się karetki. Samolot podczas startu długo nie odrywał się od ziemi, co zauważył komentator. Pokaz został przerwany.
Według ostatnich informacji, była to jednak polska Cessna. Na pokładzie były cztery osoby - nie żyje jedna osoba, dwie trafiły do szpitala, wciąż poszukiwana jest czwarta osoba - informację tę potwierdził oficjalnie lotniczejpolsce.pl rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Park w którym spadła Cessna jest przeszukiwany przez ratowników, którzy sprawdzają, czy w katastrofie nie ucierpiały osoby postronne.
REG : SP-ZAP
A TVN24 znowu w pogoni za sensacją http://www.tvn24.pl/-1,1607246,0,1,awio ... omosc.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Podpisując zdjęcie z pokazu "Żelaznych" w ten sposób: "Internauta uchwycił moment wypadku" przechodzą samych siebie...
I tak nie przebiją tego jak niedługo po katastrofie A330 Air France, bodaj Onet, umieścił zdjęcie z cudem odnalezionej komórki pasażera, który uchwycił moment rozpadania się samolotu w powietrzu (kadr z 'LOST').
byłeś Qna? ja też z żoną byliśmy ale wyszliśmy trochę wcześniej około 16. doqiedzieliśmy się jak przyszlismy do hotelu i odpaliliśmy sieć... szkoda ludzi
p.s. my "szwędaliśmy się " wszędzie. na koniec byliśmy n a"górce" przy balonach czarnym i żółtym rmf-u
Byłem. Stałem na VIP parkingu kiedy spadła Cesna . Też szwendałem sie wszędzie (głównie stałem na jeepie koloegi przy namiocie Żelaznych, ale byłem mało kumaty o 5 rano wrócilem z Zeltweg...)