Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
Ponieważ sporo jest na Forum tematów dotyczących katastrof – zawierających po 3-4 posty, mam taką propozycję, co by uniknąć mnożenia się tematów bardzo podobnych - wszelkie info związane z tą smutną tematyką wrzucać tu.
Niniejszym zakładam jeden ogólny temat dotyczący katastrof i różnych niecodziennych zdarzeń w lotnictwie.
Aha, wątek raczej ograniczyłbym do lotnictwa cywilnego, a bliźniaczy powołał bym dla wojskowego.
Sporo się tego zebrało ostatnio . Jak to mawia mój znajomy: „spadają jak muchy”.
Katastrofy lotnicze
20 sierpnia 2008 – Madryt – MD-82 Spanair – 153 osoby
24 sierpnia 2008 – Biszkek(Kirgystan) – Boeing 737 Itek Air – 68 osób
13 września 2008 – Perm(Rosja) – Boeing 737 Aerofłot – Nord – 88 osób
Incydenty lotnicze
25 sierpnia 2008 – München – ATR-72 – AirDolomiti(pożar silnika na płycie) – ewakuacja pasażerów
26 sierpnia 2008 – Limoges(Francja) – Boeing 737 Ryanair – awaryjne lądowanie po rozhermetyzowaniu się kabiny – 168 osób na pokładzie.
12 września 2008 – Dublin – Boeing 737 Ryanair(otarcie ogonem o powierzchnię RWY przy starcie i awaryjne lądowanie) – 148 osób na pokładzie.
Czy to dużo ?. Nie wiem, ale wszystko w przeciągu zaledwie trzech tygodni.
A do tego dochodzą moje własne obserwacje z EGCC. W minionym tygodniu aż dwa razy pęknięte opony przy lądowaniu(choć to podobno nic wielkiego).
W ciągu dwóch tygodni bankructwo dwóch dużych linii lotniczych ZOOM i XL.
Linie tną koszty i bez wątpienia nie jest to bez znaczenia dla bezpieczeństwa.
Niniejszym zakładam jeden ogólny temat dotyczący katastrof i różnych niecodziennych zdarzeń w lotnictwie.
Aha, wątek raczej ograniczyłbym do lotnictwa cywilnego, a bliźniaczy powołał bym dla wojskowego.
Sporo się tego zebrało ostatnio . Jak to mawia mój znajomy: „spadają jak muchy”.
Katastrofy lotnicze
20 sierpnia 2008 – Madryt – MD-82 Spanair – 153 osoby
24 sierpnia 2008 – Biszkek(Kirgystan) – Boeing 737 Itek Air – 68 osób
13 września 2008 – Perm(Rosja) – Boeing 737 Aerofłot – Nord – 88 osób
Incydenty lotnicze
25 sierpnia 2008 – München – ATR-72 – AirDolomiti(pożar silnika na płycie) – ewakuacja pasażerów
26 sierpnia 2008 – Limoges(Francja) – Boeing 737 Ryanair – awaryjne lądowanie po rozhermetyzowaniu się kabiny – 168 osób na pokładzie.
12 września 2008 – Dublin – Boeing 737 Ryanair(otarcie ogonem o powierzchnię RWY przy starcie i awaryjne lądowanie) – 148 osób na pokładzie.
Czy to dużo ?. Nie wiem, ale wszystko w przeciągu zaledwie trzech tygodni.
A do tego dochodzą moje własne obserwacje z EGCC. W minionym tygodniu aż dwa razy pęknięte opony przy lądowaniu(choć to podobno nic wielkiego).
W ciągu dwóch tygodni bankructwo dwóch dużych linii lotniczych ZOOM i XL.
Linie tną koszty i bez wątpienia nie jest to bez znaczenia dla bezpieczeństwa.
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
ŹródłoHiszpania: samolot z Glasgow wypadł z pasa przy lądowaniu
Samolot hiszpańskich linii lotniczych Air Europa lecący rano z Glasgow wypadł z pasa przy lądowaniu na lotnisku na Lanzarote, na Wyspach Kanaryjskich.
Według lokalnego rządu Wysp Kanaryjskich, nie ma rannych. Na pokładzie samolotu znajdowało się ponad 70 pasażerów i członków załogi.
Z nieznanych dotąd przyczyn samolot przy lądowaniu wypadł z pasa i wyhamował dopiero w okolicy plaży, już za lotniskiem. Według źródeł linii lotniczych, samolot - Boeing 737 - miał problemy przy lądowaniu.
Służby ratownicze ewakuują pasażerów i odwożą ich autobusami na terminal lotniska.
Pracownicy Czerwonego Krzyża na Lanzarote są w stanie pogotowia, ale nie udali się na lotnisko, bo wypadek nie spowodował ofiar w ludziach. Lotnisko na Lanzarote zostało czasowo zamknięte.
- chesshorse
- Mało aktywny

- Posty: 47
- Rejestracja: 11 paź 2008, 22:20
- gadu: 4041403
- Lokalizacja: EPPO
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
Kilka nowych szczegółów w sprawie katastrofy Boeing'a 737 Aerofłot–Nord 13 września 2008:
źródłoSzef Federalnej agencji transportu lotniczego, Giennadij Kurzienko poinformował, że załoga samolotu posługiwała się sfałszowanymi dokumentami o przygotowaniu do lotu. Miała także fałszywe dokumenty o uprawnieniu do lotów międzynarodowych. Odpowiednie służby naziemne nie zweryfikowały należycie tych dokumentów.
W efekcie złego przygotowania załoga nie potrafiła prawidłowo ze sobą współpracować. Piloci nie znali w niezbędnym stopniu charakterystyk lotno-technicznych samolotu. Nie potrafili też uwzględnić, że lecą niesprawnym samolotem. To było bezpośrednią przyczyną katastrofy.
W czasie prac komisji badającej przyczyny katastrofy, okazało się, że poważne nieprawidłowości nastąpiły w czasie prac obsługowych we Wnukowskich lotniczych zakładach remontowych nr 400. Feralny Boeing 737 był wyposażony w niestandardowy przyrząd nawigacyjny. Nieumiejętność jego obsługi mogła się przyczynić do spowodowania katastrofy.
Ojciec jednej z ofiar katastrofy, Anatolij Afanasienkow wniósł pozew przeciwko FAA (Federal Aviation Administration) w USA. Jego adwokaci z Nolan Law Group i Ribbeck Law Chartered twierdzą, że miała ona wpływ na nieprawidłowe przygotowanie załogi Boeinga. Dowódca załogi przechodził przeszkolenie w USA w 2006. Wylatał 452 godziny na Boeingach 737. Drugi pilot miał nalot na tym typie równy 219 godzin, wylatanych wyłącznie w bieżącym roku. Wyposażenie kabiny rozbitego samolotu różniło się zasadniczo od wyposażenia samolotów, na których obaj byli szkoleni.
Inny pozew złożyła matka jednej z zabitych psażerek w Moskwie. Domaga się ona od Aerofłot-Nord i kompanii ubezpieczeniowej Moskwa 7,7 mln rubli odszkodowania.
"Aviation Law is written in blood"
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
I znowu Ryanair
ŹródłoNa strachu się skończyło. Samolot linii Ryanair musiał awaryjnie lądować na lotnisku Ciampino pod Rzymem - relacjonuje kapitan Michał Skowroński, pilot Sky-Taxi. Najprawdopodobniej nie ma ofiar.
- W pewnym momencie zdarzyło się coś dziwnego, ponieważ on [samolot - red.] zaczął nagle obniżać lot - mówił na antenie TVN24 kapitan Skowroński. - I po kilku sekundach dotarło do mnie, że widzę ogień z prawego silnika i prawdopodobnie z drugiego.
Do wydarzenia doszło ok. 8:00 rano. Samolot, na pokładzie którego znajdowało się 166 osób, wylądował na końcu pasa startowego. - Samolot wylądował twardo, w związku z czym złamał lewą goleń podwozia głównego.
Według Skowrońskiego, ewakuację przeprowadzono sprawnie. Na płycie nadal pozostają jednostki straży pożarnej, policji i służb lotniska. Ruch został wstrzymany. - Wszystkie loty, które miały lądować na lotnisku w Ciampino, zostały przekierowane na inne rzymskie lotnisko.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
No i znów incydent:
http://www.dziennik.pl/swiat/article266 ... nisku.htmlO włos od wielkiej tragedii na lotnisku
Chwile grozy na lotnisku w indyjskim stanie Goa. Samolot rosyjskich linii Transaero czekał właśnie na zgodę na uruchomienie silników, gdy skrzydłem zahaczyła go kołująca maszyna hiszpańskiej Iberii. Ratownicy natychmiast ewakuowali pasażerów i załogę obu samolotów.
Jak pisze rosyjska agencja ITAR-TASS, Airbus A 330 hiszpańskich linii Iberia zawadził na płycie lotniska skrzydłem o kadłub Boeinga 747 linii Transaero.
Na pokładzie rosyjskiego samolotu, który miał udać się do Moskwy, było 306 pasażerów. Maszyna została jednak tak poważnie uszkodzona, że do Rosji pasażerowie polecą dopiero jutro.
Przedstawiciele Transaero już zapowiedzieli, że będą domagać się odszkodowania po ustaleniu, czy odpowiedzialność za incydent ponosi załoga hiszpańskiej maszyny, czy służby lotniska w Goa.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
może nie katastrofa, ale taki mały incydent
"Fiński samolot wylądował w Helsinkach z jednym pasażerem więcej, niż wziął na pokład 11 godzin wcześniej w Bangkoku. W czasie lotu pasażerka ze Szwecji urodziła dziecko .
Sprawy potoczyły się szybciej, niż tego oczekiwano, gdy samolot leciał nad Kazachstanem. Kobieta zaczęła odczuwać skurcze na wysokości 11 tys. metrów. Pilot rozważał awaryjne lądowanie w Moskwie, jednak nie okazało się to konieczne.
Wśród 227 pasażerów znalazł się lekarz i dwie pielęgniarki, którzy razem z jednym z członków załogi przyjęli poród. Przez telefon satelitarny otrzymywali wskazówki od ekspertów. Matka i dziecko po porodzie czuli się dobrze.
Był to pierwszy raz, kiedy w samolocie Finnair urodziło się dziecko. Fińskie linie lotnicze podarowały szwedzkim rodzicom i ich dziecku bilety na rodzinną podróż do Tajlandii i z powrotem."
"Fiński samolot wylądował w Helsinkach z jednym pasażerem więcej, niż wziął na pokład 11 godzin wcześniej w Bangkoku. W czasie lotu pasażerka ze Szwecji urodziła dziecko .
Sprawy potoczyły się szybciej, niż tego oczekiwano, gdy samolot leciał nad Kazachstanem. Kobieta zaczęła odczuwać skurcze na wysokości 11 tys. metrów. Pilot rozważał awaryjne lądowanie w Moskwie, jednak nie okazało się to konieczne.
Wśród 227 pasażerów znalazł się lekarz i dwie pielęgniarki, którzy razem z jednym z członków załogi przyjęli poród. Przez telefon satelitarny otrzymywali wskazówki od ekspertów. Matka i dziecko po porodzie czuli się dobrze.
Był to pierwszy raz, kiedy w samolocie Finnair urodziło się dziecko. Fińskie linie lotnicze podarowały szwedzkim rodzicom i ich dziecku bilety na rodzinną podróż do Tajlandii i z powrotem."
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
ŹródłoAirbus A320 nowozelandzkich linii lotniczych Air New Zealand z siedmioma ludźmi na pokładzie spadł do morza w pobliżu południowo-zachodniego wybrzeża Francji podczas lotu szkoleniowego. Co najmniej jedna osoba zginęła.
Rzecznik prefektury Pyrenees-Orientales w południowo-zachodniej Francji powiedział, że z morza wydobyto jedne zwłoki. Sześciu ludzi uznano za zaginionych.
Do katastrofy doszło 20 km na wschód od Perpignan, skąd samolot wystartował do feralnego lotu. Władze wysłały na miejsce śmigłowiec, łodzie motorowe i samolot.
Te linie będzie obsługiwać od stycznia firma, w której obecnie pracuje na Heathrow.
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
No to piszemy sobie dalej...
Relacja pewnej stiuardesy linii EasyJet.
Relacja pewnej stiuardesy linii EasyJet.
I dalej ciągnąc...KATASTROFY W PRZESTWORZACH SIĘ ZDARZAJĄ
Dwa dni temu miałam...wielki chrzest bojowy w pracy (nie z powodu terrorystów, w ogóle jeśli chodzi o to , to pracuje nam się bez zmian, dla mnie nie ma żadnej różnicy), ale lecąc z Gatwicka na Majorkę mieliśmy awarię systemu
ciśnieniowego, tzw. dekompresję! Wyskoczyły maski tlenowe(w tym momencie był mały szok), szybkie schodzenie samolotu, awaryjne lądowanie we Tuluzie, we Francji. Brzmi strasznie ale nie było tak źle, bo sytuacja została szybko opanowana. Piloci wcześniej już wiedzieli o awarii i zaczęli schodzić w dół (my, załoga myśleliśmy, że to z powodu turbulencji) pół minuty później byśmy uniknęli wyskoczenia masek tlenowych bo już prawie wyrównaliśmy do 10.000 stóp, gdzie powietrze i ciśnienie z zewnątrz już jest dobre do oddychania. Także ten tlen z
masek był potrzebny na niecałą minutę, dlatego nie czuliśmy się jakoś
dziwnie.
Nikomu nic się nie stało, kilka matek z dziećmi się popłakało, nie było paniki, ani krzyków (jak to opisała gazeta) tylko małe dzieci i niemowlaki płakały, a jedna laska z maską tlenową na twarzy czytała sobie książkę (podobno widziała film "Wąż w samolocie" i nic ją nie przerażało).
Na lotnisku przybyli zaraz para-medycy, dwie osoby miały tylko problem z
uszami, a starsza pani potknęła się o torbę (już na ziemi po wylądowaniu)
i trochę się poobijała ( i tu znowu gazeta przesadził pisząc, że była panika i się ktoś przewrócił). W ogóle w tym artykule komentarze pasażerów są bardzo wyolbrzymione...jak to gazeta szuka sensacji...
Piloci powiedzieli, ze to co spowodował awarię, to bardzo poważna i niespotykana sytuacja, tym bardziej ze samolot ma 2,5 lata. Więc będzie dochodzenie. trochę się chłopaki spocili...
Dzień później odbyło się spotkanie załogi, z menadżerem po to żebyśmy mogli opowiedzieć, co się dokładnie stało, co zrobiliśmy, reakcje pasażerów, jak my się czujemy itp.
Takie rzeczy zdarzają się niezmiernie rzadko (dwa m-ce temu miałam to
na szkoleniu) więc myślę, że nasz lot zapisał się już do historii, może National Geographic zrobi o tym reportaż, ha ha....Akurat tego dnia w kokpicie był dodatkowy kapitan, który właśnie rozpoczął pracę w Easyjet(a skończył w British Airways) i miał pierwszy lot obserwacyjny... To się chłopisko naobserwował.....ha! A ja latam niecały miesiąc, więc też nie źle! Ale jestem dumna że mogłam brać udział w czymś takim.
Dostaliśmy wielkie podziękowania od firmy i dodatkowe dwa dni wolne. A w
bazie już jesteśmy bardzo popularni, każdy chce usłyszeć co się stało. Kapitan, który wcześniej pracował dla British Airways powiedział, że Easyjet lepiej szkoli swoją załogę!!!
Ogólna zasada jest taka, że samolot lata na wysokości od 30.000stóp
(9.144m) do 40.000stóp (12.192m) dlatego, żeby uniknąć typowych efektów
pogodowych, oszczędzić na benzynie, ponieważ jest rzadsze powietrze i
mniejsze tarcie. Im wyżej samolot leci, tym niższe ciśnienie powietrza, więc powietrze coraz rzadsze ,które zawiera mniej tlenu. Żebyśmy normalnie mogli funkcjonować w samolocie trzeba utrzymywać odpowiednie ciśnienie atmosferyczne dla ludzi, takie jak na 6.000-8.000 stóp.
Powietrze, które pochodzi z silników, zostaje sprężone, ochłodzone i wtłoczone do kabiny samolotu, skutkiem czego jest utrzymanie wyższego ciśnienia niż te na zewnątrz. Pewne zawory, wentyle umieszczone w samolocie są
odpowiedzialne za ogólne ciśnienie i cyrkulacje powietrza. Z jakiś przyczyn lewy silnik wytwarzał za dużo ciepła i zamknął się lewy zawór. Prawy pracował za dwoje i było ok, ale po 10 min. się zamknął też i prawy (tych przyczyny nie wiadomo i dlatego eksperci przeprowadzą dokładne śledztwo, które potrwa koło miesiąca, będę starała się dowiedzieć co i jak).
W momencie, gdy zamknął się drugi zawór piloci zaczęli natychmiast
gwałtownie sprowadzać samolot (wysyłając meidei do wieży lotniczej aby
usunęli im z drogi wszystkie samoloty) na wysokość ok.10.000 stóp, tam,
gdzie powietrze z zewnątrz jest oddychalne dla nas. Zajmuje to ok. 8 min. Oczywiście zanim te ciśnienie w samolocie wyrówna się z tym z zewnątrz potrzeba też kilku minut, dlatego my tego nie odczuliśmy, piloci też nas nie poinformowali, że coś się dzieje poważnego, dlatego też byliśmy tego nieświadomi dopóki nie wyskoczyły maski tlenowe. Na szczęście tlen z masek był potrzebny na niecałą minutę i nikt się nie czuł źle, dlatego nie było też większej paniki.
To mniej więcej tak to wyglądało i tak to zrozumiałam. Myślę więc, że
jest to dla ciebie bardziej jasne. Mogło być dużo gorzej, ale skończyło się wszystko dobrze, bo nikt nie ucierpiał.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
Pilot: nie umiem lądować. Zawracam!
OGŁOSIŁ, ŻE NIE MA KWALIFIKACJI DO LĄDOWANIA WE MGLE
Pilot linii Flybe nie posiadał kwalifikacji do lądowania we mgle
"Proszę państwa, nie wyląduję bo nie mam stosownych kwalifikacji" - powiedział pewien brytyjski pilot tuż przed lądowaniem w Paryżu i... zawrócił do Wielkiej Brytanii - informuje w środę BBC i dziennik "Daily Mail'.
Kiedy pasażerowie szykowali się we wtorek do lądowania, pilot z 30-letnim doświadczeniem niespodziewanie ogłosił, że nie wyląduje, po czym zawrócił do Cardiff. 62 pasażerów wysłano następnym samolotem do Paryża i wypłacono im odszkodowanie.
Nie zdążył się przeszkolić
- Stosunkowo niedawno pilot przekwalifikował się z samolotu Bombardier Q300 na Bombardier Q400 i nie odbył jeszcze wymaganego szkolenia z niskiej widoczności, które umożliwiłoby lądowanie w takich warunkach jak gęsta mgła na lotnisku Charles'a de Gaulle'a w Paryżu - powiedziała rzeczniczka linii lotniczej Flybe. Dodała również, że na lotnisku Charles'a de Gaulle'a była bardzo gęsta mgła i firma poparła decyzję pilota w "100 procentach".
Linie Flybe podkreślają, że kiedy samolot startował z Cardiff, pogoda w Paryżu była dobra.
Umie latać, ale nie umie lądować?Zobacz lot człowieka-rakiety
Miał lecieć w środę, potem w czwartek. Za każdym razem na drodze... czytaj więcej »
29-letnia Cassandra Grant, która była na pokładzie samolotu, mówi, że pasażerowie byli zdumieni komunikatem pilota: - Wszyscy pomyśleliśmy: Jak to? Umie latać, ale nie umie lądować?(...) Skoro nie mógł wylądować we mgle w Paryżu, co by było, gdyby w Cardiff też była mgła?
Urząd Lotnictwa Cywilnego określił to zdarzenie jako "dość niezwykłe, ale zapewne nie niesłychane".
kg/el
OGŁOSIŁ, ŻE NIE MA KWALIFIKACJI DO LĄDOWANIA WE MGLE
Pilot linii Flybe nie posiadał kwalifikacji do lądowania we mgle
"Proszę państwa, nie wyląduję bo nie mam stosownych kwalifikacji" - powiedział pewien brytyjski pilot tuż przed lądowaniem w Paryżu i... zawrócił do Wielkiej Brytanii - informuje w środę BBC i dziennik "Daily Mail'.
Kiedy pasażerowie szykowali się we wtorek do lądowania, pilot z 30-letnim doświadczeniem niespodziewanie ogłosił, że nie wyląduje, po czym zawrócił do Cardiff. 62 pasażerów wysłano następnym samolotem do Paryża i wypłacono im odszkodowanie.
Nie zdążył się przeszkolić
- Stosunkowo niedawno pilot przekwalifikował się z samolotu Bombardier Q300 na Bombardier Q400 i nie odbył jeszcze wymaganego szkolenia z niskiej widoczności, które umożliwiłoby lądowanie w takich warunkach jak gęsta mgła na lotnisku Charles'a de Gaulle'a w Paryżu - powiedziała rzeczniczka linii lotniczej Flybe. Dodała również, że na lotnisku Charles'a de Gaulle'a była bardzo gęsta mgła i firma poparła decyzję pilota w "100 procentach".
Linie Flybe podkreślają, że kiedy samolot startował z Cardiff, pogoda w Paryżu była dobra.
Umie latać, ale nie umie lądować?Zobacz lot człowieka-rakiety
Miał lecieć w środę, potem w czwartek. Za każdym razem na drodze... czytaj więcej »
29-letnia Cassandra Grant, która była na pokładzie samolotu, mówi, że pasażerowie byli zdumieni komunikatem pilota: - Wszyscy pomyśleliśmy: Jak to? Umie latać, ale nie umie lądować?(...) Skoro nie mógł wylądować we mgle w Paryżu, co by było, gdyby w Cardiff też była mgła?
Urząd Lotnictwa Cywilnego określił to zdarzenie jako "dość niezwykłe, ale zapewne nie niesłychane".
kg/el
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
ŹródłoSamolot linii lotniczych Continental ze 112 osobami na pokładzie zboczył w sobotę z pasa startowego na lotnisku w Denver i stanął w płomieniach. W wypadku nikt nie zginął, lecz około 40 osób odniosło obrażenia - powiadomił rzecznik międzynarodowego portu lotniczego w Denver.
Wypadek miał miejsce około godz. 18.20 lokalnego czasu podczas startu Boeinga 737, realizującego połączenie do Houston. Z nieznanych jeszcze przyczyn maszyna zjechała nagle z pasa startowego i stanęła w ogniu.
107 pasażerów oraz pięcioro członków załogi ewakuowało się z pokładu samolotu za pomocą pneumatycznych zjeżdżalni. Personel naziemny szybko uporał się z pożarem - relacjonuje rzecznik lotniska w Denver Jeff Green.
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
Houston, mamy problem !!
ŹródłoSamolot linii lotniczych Continental ze 112 osobami na pokładzie zboczył w sobotę z pasa startowego na lotnisku w Denver i stanął w płomieniach. W wypadku nikt nie zginął, lecz około 40 osób odniosło obrażenia - powiadomił rzecznik międzynarodowego portu lotniczego w Denver.
Wypadek miał miejsce około godz. 18.20 lokalnego czasu podczas startu Boeinga 737, realizującego połączenie do Houston. Z nieznanych jeszcze przyczyn maszyna zjechała nagle z pasa startowego i stanęła w ogniu.
107 pasażerów oraz pięcioro członków załogi ewakuowało się z pokładu samolotu za pomocą pneumatycznych zjeżdżalni. Personel naziemny szybko uporał się z pożarem - relacjonuje rzecznik lotniska w Denver Jeff Green.
38 osób przewieziono do szpitala, lecz ich stan nie jest ciężki.
- Drzemi
- Prawie moderator!

- Posty: 3777
- Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
- Lokalizacja: EPGD / EPMM
- Kontakt:
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
A teraz michu182 przeczytaj co napisał Spoterek i jakie podał źródło....
Per Aspera Ad Astra
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
A to psikus
(nie mylić z kolegą Pikusem)
Nie zauważył kolega.
Ja jeszcze tak na marginesie.
Ta moja znajoma stewardesa, co to miała dekompresję...kilka postów wyżej...
Ogólnie szalona dziewczyna. Strasznie Ją fascynują katastrofy lotnicze.
Podczas, gdy wielu krzyczało, Ona była w fazie lotniczej ekstazy...
Różne dziwactwa siedzą w tej branży
Nie zauważył kolega.
Ja jeszcze tak na marginesie.
Ta moja znajoma stewardesa, co to miała dekompresję...kilka postów wyżej...
Ogólnie szalona dziewczyna. Strasznie Ją fascynują katastrofy lotnicze.
Podczas, gdy wielu krzyczało, Ona była w fazie lotniczej ekstazy...
Różne dziwactwa siedzą w tej branży
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
A no nie zauwazylemSpoterek pisze:Nie zauważył kolega.

-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Katastrofy i Incydenty - Lotnictwo Cywilne
http://www.altair.com.pl/start-2374A320 wodował na rzece Hudson
Samolot pasażerski A320 należący do US Airways po starcie z nowojorskiego lotniska La Guardia wodował na rzece Hudson. W efekcie wypadku nikt nie zginął.
A320 startował o 15:26 czasu lokalnego z La Guardia do Charlotte w Północnej Karolinie (lot nr 1549). Najprawdopodobniej w wyniku zderzenia z ptakami samolot utracił ciąg niezbędny do kontynuowania lotu i pilot został zmuszony do wodowania na rzece Hudson. Samolot został szybko otoczony przez kilka przepływających w pobliżu jednostek pływających, które podjęły na swe pokłady pasażerów i załogę.
Według wstępnych danych, nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń. Na pokładzie samolotu znajdowało się 148 pasażerów i 5 członków załogi.
http://wiadomosci.wp.pl/gid,10755072,galeria.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... rowie.html
Były pilot F-4, brawa za to udane wodowanie.
Po takich akcjach nabierają sensu te wszystkie instrukcje stiułardes odnośnie używania kamizelek ratunkowych w samolotach.



