Pawel_2404 pisze:To powiedz to pilotom na Krzesinach, którzy wcześniej latali na su-22 i migach. Czy ty w ogóle wiesz kto lata na su-22, Jakie promocje? Ile jeszcze im zostało do emerytury że tak łatwo oceniasz kto jest z przyszłością a kto nie. Wybierz się parę razy na lotnisko(w realu nie w Lock on) i zobaczysz kto i na czym lata
Nie mam szczegółowej wiedzy kto pochodzi z jakiej promocji i z kim jadł owsiankę na śniadanie... Dowództwo napewno wie, ilu ma pilotów (obecnych Su-22 czy też MiGów) którzy spełniają kryteria np. wiekowe/zdrowotne aby być skierowanymi na szkolenie na F-16. Przy założeniu że ten pierwszy typ wycofamy dziś lub jutro a ten drugi w perspektywie ~ 5 lat.
Rzomawiałem z niejednym pilotem F-16 również na ten temat. Ogólne wnioski były takie, że łatwiej było by wyszkolić od podstaw podchorążego który przesiadł się właśnie co z Iskry, niż pilota który polatał już parę latek na [tu zwłaszcza] Su-22 czy MiGiem. Piloci (ci starsi wiekiem/nalotem) zwłaszcza z Su-k to stara gwardia -dinozaury.. których nowych sztuczek się nie nauczy tj. latania wg diametralnie odmienniej filozofii.. A ta jest daleko odmienna w przypadku eFa - wporównaniu do tej jakką stosuje się [tu] zwłaszcza na Su-22. A więc i mentalność latania musi być inna a o to nie tak łatwo.. To są wogóle 2 różne światy.., których jednym wspólnym mianownnikiem jest to, że Su, MiGi jak i F-16 to samoloty, bo mają skrzydła... więc latają. I są to nie moje dumania a parafraza słów jednego z pilotów Vipera z którym miałem okazję rozmawiać. Tak więc Su-22 ma tyle wspólnego z nowoczesnym samolotem bojowym co to, że unosi się w powietrzu.. Tyle odnośnie możliwości zastosowań bojowych tego samolotu na współczesnym polu walki. Jeżeli uznajecie to za wystarczające aby utrzymywać go dalej do roli jaką ma spełniać (pomijajac inne stricte pozatechniczne kwestie) to ja nie mam wiecej pytań... Wydaje mi się, że krzystniej było by je już sprzedać do aeroklubów i przerobić na maszyny rolnicze (WZL2

) zamontować instalację do nawozu i opryskiwać pola

Autentyczie, bez złośsliwosci! Myśle, że wtedy ten samolot sprawdził by się idealnie. Ale na miłośc boską.. nie do zastosowań bojowych, bo tam to tylko nic więcej jak latający cel.. do tego załogowy

.
Jeśli chemy zapewnić przyszłość i prosperity naszym SP czy też LMW to musimy już teraz podjąć odpowiednie decyzje.. które zaowocują w przysdzości. Bez tego to powolna i męcząca droga w dół. Wycofanie Su-22 jest uzasadnione ze wszechmiar. Nad MiGami możana by się zastanowić.. przynajmniej rozłozyć ich wycofywanie na okres kliku lat. W każdym razie dało by nam to nie małe oszcżedności rzędu
miliardów złotych!, za które mogli byśmy sfinalizować zakup nowych wielozadaniowych (a nie monozadaniowych) maszyn! Ok kryzys powiadasz.. ok ale za kilka lat może byc już tylko wspomnieniem... I jeśli
teraz podjeli byśmy odpowiednie decyzje taki ambitny plan zyskał by duże szanse powodzenia. Przynajmniej ja tak to oceniam.
Co jeszcze kupimy lub czego nie i ile oraz kiedy.. tego nie wiem, w każdym razie dalsza obecna eksploatacja Su-22 jest pozbawiona sensu jakiegokolwiek! Myśle że piloci cieszyli by się z faktu, że ktoś zadabał o ich przyszość... o ile nawet przez pewien okres mogło by być gorzej [redukcja etatów, transfery na inny typ, dysklokacje jednostek] to tylko po to aby później mogło być lepiej...!
I jeszcze...
Pawel_2404 pisze:Sentyment sentymentem. Pamiętaj że w Polsce masz 84 maszyny bojowe i 48 f-16. Cały czas tych starych jest więcej niż tych które ty darzysz sentymentem.
Pamiętam. Jak również to, że te wspomniane 48 F-16 satnowi nieporównywalnie większą (realną) siłę bojową niż Su-ki i Migi razem wzięte...

Podejrzewam, że gdyby znikły z dnia na dzień to z punktu widzenia naszej obronności nie miało by to żadnego znaczenia.. No.. MiGi jeszcze w tym momencie jakoś się bronią.. ale Su? Kompletny bezsens.
Moja opinia na temat ładności Su-22 jest moją własną, suniektywną opinią.. i nie ma ona nic wspólnego z osobną, obiektywną krytyczną oceną tej konstrukcji jako takiej i w naszych uwarunkowaniach.
Co do F-15. Koszt jednej eskadry Orzełków jest porównywalny z dwoma eskadrami F-16. Płatowiec inny silniki te same.. Cała obsluga i serwis zunifikowane. Koszty zakupu i eksplotacji obniżone. Nawet w perspektywie dośc niedługoiej (4-5 lat) zamiast trzech eskadr pozyskać dwie - F-16 i jedną F-15. Ale to wszystko ma sens i da się zrobić pod warunkiem wycofania Su-22 i zrobienia planu do wycofania MiGów. Była by to
jasna wizja na przyszłość! a nie na marazm jak to miało miejsce do niedawna i nadal choć w mniejszymn stopniu trwa). Tak ja to widzę.
p.s. F-18 może operować z lądu. Jednak projektowany był jako samolot pokładowy do walenia o pokład okrętu. W naszych uwarunkowanich, choć to oczywiście nowoczesny samolot o bardzo dużych możliwościach, nie ma racji bytu. No chyba że pewnego dnia odnajdziemy u siebie złoża ropy tudzież gazu, nasze PKB wzrośnie o 500% to wtedy... ale nawet ja nie jestem takim optymistą.