"Stalowy honor" - wersja baaardzo robocza :)

Tutaj można dyskutowac na różne tematy. Administrator nie odpowiada za treść postów!

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

Awatar użytkownika
fly_jabko
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5593
Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
gadu: 4204020
Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)

Post autor: fly_jabko »

no wlasnie marcin JEDEN POWOD!!! ;)

ALE NIE KATUJMY JUZ TAK MARCINA CISZMY SIE RAZEM Z NIM Z JEGO SZCZESCIA:) :) :)

P.S. powodzenia....
Nostromo
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 660
Rejestracja: 12 gru 2003, 20:14
gadu: 3479650
Lokalizacja: POZ

Post autor: Nostromo »

Drzemi, przypadkiem ten Twoj hmmm... schemat ;) przypomina mi coś co wczoraj w nocy czytałam a z czego mam jutro test, z LOGIKI :roll: :( mianowicie
w razie czego może skorzystam z tego jako przykładu :twisted: nie ma to jak nauka praktyczna, choć żeby prawa sylogizmu hipotetycznego*, implikacje i ...... /wpisać całą reszte/
kojarzyć z taką tematyką to już faktycznie... źle ze mną... :lol:

dla ciekawych - *PRAWO SYLOGIZMU HIPOTETYCZNEGO mówi ze jesli pierwsze zdanie implikuje drugie, a drugie trzecie, to pierwsze implikuje trzecie, a i jeszcze xero w ogóle głosi, że "prawo to ma wielką doniosłość praktyczną, bo pozwala tworzyć długie łańcuchy zdań bla bla bla..." itd. są jeszcze fajniejsze fragmenty, ale generalnie - I`m lovin` it :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
fly_jabko
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5593
Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
gadu: 4204020
Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)

Post autor: fly_jabko »

ech logika... w 1 klasie l.o. mialem z tego naswet nie zla ocene...
Nostromo
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 660
Rejestracja: 12 gru 2003, 20:14
gadu: 3479650
Lokalizacja: POZ

Post autor: Nostromo »

fly_jabko pisze:ech logika... w 1 klasie l.o. mialem z tego naswet nie zla ocene...
haha... ja też, tylko że to była INNA logika niestety, tutaj też na poczatku było wszystko pięknie ładnie pvq, p -> q itd ale jak się teoria zaczęła to już niestety :?
ale cóż, wiemy przynajmniej ze za tydzień będzie poprawka... 8)
Obrazek
Awatar użytkownika
cougar
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 567
Rejestracja: 08 wrz 2003, 16:16
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: cougar »

a że się tak zapytam wścibsko :) z kim macie przyjemność na wykładach logiki ? a sama uczelnia, to i może wykładowcę tego samego trafiliście.

ja tam nie narzekam. fakt, skomplikowane dość, ale chce mi się chodzić na wykłady bo mamy bardzo dobrego wykładowcę. (choć plota głosi, że 70% ludzi po pierwszym terminie przychodzi na poprawiny :> egzamin dopiero w letniej, można sobie teraz pochwalić .. ;) )
ObrazekObrazek
Nostromo
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 660
Rejestracja: 12 gru 2003, 20:14
gadu: 3479650
Lokalizacja: POZ

Post autor: Nostromo »

no ja tez zawsze byłam na zajęciach. w sumie sam przedmiot ciekawy, ale niekoniecznie wszystko takie wspaniałe do uczenia się później - ta cała teoria i pojęcia... :wink:
test... a to zobaczymy dopiero jak wyniki będą :wink: . choc o ile dobrze napisałam to sylogizm hipotetyczny BYŁ 8)
a przyjemność mamy z... o tutaj jest...
w ogóle dziś właśnie najprawdopodobniej zakończyłam swą edukację z tego przedmiotu bo mamy tylko 1 semestr, od drugiego wchodzi w zamian geografia krajów arabskich

a jeszcze tak odchodząc od tematu logiki, choc nie do końca ;)
wczoraj wieczór uczę się tego wszystkiego, przychodzi moja mama z herbata i tak patrzy na moje książki na półkach i pyta się co to za gruba granatowo czerwona (to była "Sprawa honoru"). Akurat czytałam te wszystkie ksera wiec za bardzo nie myślałam co mówię ...a powiedziałam: Stalowy honor :lol:
mama: coo? ja sobie myśle: no co; a dopiero potem skojarzyłam co powiedziałam... :D
Obrazek
Awatar użytkownika
marcin1323
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1321
Rejestracja: 15 sie 2003, 15:21
gadu: 0
Lokalizacja: gostynin

Post autor: marcin1323 »

....dostawa chleba.....!!! :)
sorki, że tak mało, ale w trakcie pzrepisywania doszedłem do wniosku, że lepszy materiał napisze "na żywo" i jedynie korzystam z fragmentów poprzedniej wersji, znowu proszę o wskazówki i rady... :) miłej lektury
--------------------------------------------------------------------------------------* * * * *

Rzednący powoli mrok rozświetlały błyski świateł radiowozów stojących przy wylocie leśnej dróżki. Na polecenie policjanta dowodzącego akcją zamknięto ten asfaltowy odcinek drogi. Na końcach ustawione radiowozy. Blokadę zarządzono na długości około 150 metrów. Do blokady zbliżała się karetka, oznajmiając donośnym skowytem swoją obecność. Wojskowy sokół podchodził właśnie do lądowania na wydzielonym odcinku drogi. Wirujące w powietrzu drobinki piasku i liści nakreśliły okrąg lądowiska. Gumowe opony lekko spłaszczyły się w kontakcie z twardym asfaltem, łopaty obracały się coraz wolniej. Z samolotu wysiadło trzech oficerów, którzy pośpiesznie skierowali się do czekającego nieopodal radiowozu. Jak tylko wsiedli, kierowca ruszył. Dotarcie na miejsce nocnej tragedii zajęło im nie więcej niż dwie minuty. Czerwono niebieskie światła zapełniały szarą jeszcze o tej porze przestrzeń lasu. Wycie syren było nieznośne, nawet dla pasażerów poloneza.
- Jak wasi ludzie? – padło pytanie jednego z pasażerów
- Obaj wyszli z tego bez większych urazów. Wasz generał nie miał tyle
szczęścia – odpowiedział kierowca – karetkę, jadącą po stwierdzenie zgonu widzieliście zapewne z powietrza.
Pasażerem siedzącym na przednim fotelu był Borkiewicz. Kierowca zwolnił nieco przed zakrętem. Na wyjściu z niego pasażerom ukazała się cała scena nocnego dramatu. Gdy byli dostatecznie blisko zdali sobie sprawę ze zniszczeń, jakie poczyniły oba samochody tuż przed wypadkiem. Głębokie koleiny, kilkanaście połamanych i powyginanych młodych drzewek, poważnie uszkodzone dwa stare dęby i aktorzy główni – sprasowany radiowóz z terenowym oplem – to bilans strat materialnych poprzedniej nocy. Oba samochody tworzyły razem szkaradną metalową konstrukcję – pomnik.
Razem z Jurkiem Borkiewiczem przylecieli też mjr Tomasz Rychter i ppłk Sławomir Lelosz. Ten ostatni pilotował Sokoła, który obecnie stał w poprzek drogi, kilkaset metrów dalej.
- Przed czym on tak uciekał...? – Borkiewicz zadał na pół retoryczne pytanie - ...nic z tego nie rozumiem...
- Może był wypity? – zaproponował cicho mjr Rychter
- Nie, dużo można było mu zarzucić, ale nie to.
- To proste – wtrącił się do rozmowy policjant, który do tej pory stał na uboczu i zbierał coś w foliowy woreczek – uciekał przed naszymi ludźmi, bo przejechał na czerwonym świetle. Zaczął bawić się w Schumachera, ale gorzej skończył... – z lekkim rozbawieniem w głosie skwitował swą wypowiedź.
Samo zakończenie wypowiedzi na temat zmarłego poruszyło do głębi stojących tam wojskowych. Pomimo, jak by to delikatnie nazwać – wątpliwego szacunku do zmarłego generała, Lelosz nie mógł pozwolić na dalsze kpiny.
- Ej! Czy wy w tej policji w ogóle czasem myślicie?! Zginął tu człowiek, a ty sobie żarty robisz?? Co to w ogóle ma być cyrk?!
- ...ja tylko... – wyraźnie zbity z tropu członek dochodzeniówki, zaczął się tłumaczyć
- Ty tylko, co?! – znowu wrzasnął Lelosz – co?!
- Uspokój się Sławek – łagodził Borkiewicz
- Proszę na mnie nie krzyczeć ! – policjant wyraźnie zaczął odzyskiwać straconą przed chwilą pewność siebie – wyświadczyliśmy wam przysługę, że wpuściliśmy na teren wypadku, a wy tak nam się odpłacacie?!
- Zabierzcie tego dupka! - zamierzył się ppłk
- Panowie! – dobiegł damski głos zza pleców Borkiewicza.
Kłócący się nie zauważyli samochodu, który dojechał właśnie na miejsce i zaparkował za polonezem. Wszyscy odruchowo odwrócili się w kierunku, z którego dochodził miły głos. Na widok kobiety w jeansach i skórzanej kurtce, policjant ucichł.
- Kim panowie jesteście? I kto was tu wpuścił? – jasno postawiła sprawę nowoprzybyła.
- Mógłbym się zapytać o to samo pani, my przynajmniej jesteśmy w mundurach – odciął się Lelosz
- Ewa Temke, prokurator okręgowy... – ucięła w pól zdania i pytającym wzrokiem patrzyła na rozmówców.
- Jesteśmy... byliśmy podwładnymi zmarłego. Ja nazywam się Jerzy Borkiewicz, jestem w stopniu płk., a to ppłk sławomir Lelosz i mjr Tomasz Rychter... prokurator wojskowy – dodał niby od niechcenia
Podczas „prezentacji” Borkiewicz zachowywał się nadzwyczaj kulturalnie „Czasem nawet on potrafi być grzeczny” – szydził w myślach Lelosz – „potrzeba tylko mu jakiejś spódniczki”
- Ale i tak nie wiem co wy tu panowie robicie? – z naciskiem na „wy” drążyła nadal temat pani prokurator
„Podziwiamy widoki idiotko! ” – rzuciło się na myśl Sławkowi, ale na szczęście dla reszty, znowu nie został dopuszczony do głosu.
- To samo co Pani, tylko że my mamy mundury. – błyskotliwie spuentował prokurator Rychter.
Ewa Temke patrzyła się jeszcze kilka sekund niby to przed siebie, niby na scenę nocnego dramatu, aż w końcu odezwała się do policjanta stojącego nadal za jej plecami.
- Skoro tak, ci ludzie mogą tu zostać, proszę współpracować przy zbieraniu dowodów. – kończąc odwróciła się do majora Rychtera – dwóch prokuratorów w jednym miejscu to trochę za dużo.

Stojący tam nie byli pewni, czy na ustach pani prokurator pojawił się złośliwy grymas, czy też cień uśmiechu. Co by to jednak nie było ładnie się prezentowało.
- Skoro armia ma tu już swoje organa, ja muszę jeszcze odwiedzić jedno podobne miejsce. Mam nadzieję, że mogę liczyć na współpracę – dodała na koniec z wyraźnym już uśmiechem.
- Oczywiście pani prokurator – Rychter odwzajemnił się również uśmiechem. – Pełna współpraca.
Borkiewicz musiał się odwrócić, żeby nie parsknąć śmiechem na widok tak tkliwego pożegnania. Gdy Ewa Temke odeszła już na bezpieczną odległość z której nie mogła usłyszeć ich rozmów, Lelosz nie wytrzymał:
- Widzę, że organa ścigania w naszym kraju ładnie współpracują, nie Tomek?
- ..a jeszcze lepiej wyglądają – dołożył swoje „trzy grosze” Borkiewicz – no w każdym razie cywilne...
- Tu zginął człowiek – parafrazował niedawną wypowiedź Lelosza Rychter – a wy tu o tak przyziemnych rzeczach
Jednak jego udawane oburzenie nie wzięło nikogo. Po kilku sekundach sam zaczął się śmiać
- No dobra , wpadła mi w oko..., to chcieliście usłyszeć?
- Ale uważaj stary, bo z oka do łóżka bliska droga. – skwitował Lelosz
- Sławek! Czy ty choć raz możesz przestać myśleć o swoim świńskim życiu erotycznym?! – nie na żarty zbulwersował się major – nie każda kobieta idzie na drugiej randce do łóżka
- No, święta racja – niektóre już na pierwszej.
- Nie chcę wam przeszkadzać, ale przyjechaliśmy tu po coś... – delikatnie wszedł do rozmowy Borkiewicz
- Zastanawia mnie to uzi na siedzeniu – jakby w odpowiedzi powiedział Rychter – dlaczego on to miał? kogo się bał? może miał jakieś spotkanie...?
- Trzeba zbadać, czy strzelano z niego ostatnio – wtrącił się Borkiewicz
- Wiem, już jedzie mój człowiek na miejsce. Będzie za jakieś pół godziny.
- Nic tu po nas panowie – doszedł do nich Lelosz, który przez chwile stał na boku z papierosem. – policja na miejscu zbiera dowody, twój człowiek jedzie już na miejsce – tu wskazał na prokuratora Rychtera – zwłoki generała właśnie zabierają do karetki. Wydaje mi się, że powinniśmy wrócić do bazy i zacząć szukać „wilczka”.
- Święta racja – ten argument był wystarczający dla Borkiewicza.
W kilka minut później trzej oficerowie siedzieli w sokole.
Obrazek
Awatar użytkownika
cougar
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 567
Rejestracja: 08 wrz 2003, 16:16
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: cougar »

fajne! grazie mille, muchos gracias, bolszaja spasiba, kopkun krap i w ogóle :)
podobały mi się dialogi, naprawdę. i te nazwiska takie.. hm.. brzmią 'autentycznie' :) zastanawiało mnie zawsze jak autorzy wymyślają bohaterom nazwiska...
jedna uwaga - napisałeś że wysiedli z samolotu, a lądował śmigłowiec
no i druga uwaga.. coś o spódniczkach, a ta pani miała jeansy. ;) to wszystko.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
marcin1323
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1321
Rejestracja: 15 sie 2003, 15:21
gadu: 0
Lokalizacja: gostynin

Post autor: marcin1323 »

cougar pisze:fajne! grazie mille, muchos gracias, bolszaja spasiba, kopkun krap i w ogóle :)
podobały mi się dialogi, naprawdę. i te nazwiska takie.. hm.. brzmią 'autentycznie' :) zastanawiało mnie zawsze jak autorzy wymyślają bohaterom nazwiska...
jedna uwaga - napisałeś że wysiedli z samolotu, a lądował śmigłowiec
no i druga uwaga.. coś o spódniczkach, a ta pani miała jeansy. ;) to wszystko.
co do samolotu, to używam tego jako wyrazu tożsamego, śmigłowiec jest jednak samolotem, odwrotnie nie, tak mi sie wydaje bynjamniej, co zas sie tyczy "spódniczki", hmm spostrzegawczy kestesź ;) ale dopbrze, bardzo dobrze własnie o takie cós mi chodzi :twisted: użyłem tego słowa jako zastępczego dla "kobiety"... tylko proszę mnie nie bić :) muszę to chyba naprawić :wink: :lol:
Obrazek
Foxtrot
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 126
Rejestracja: 23 sie 2003, 09:25
gadu: 0
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Post autor: Foxtrot »

Robi się coraz ciekawiej:)...

Co do tego UZI co leżało na siedzeniu lepiej jak by był Skorpion nie pamiętam oznaczen ale bardziej odpowiedni na nasze realia:)...
GG: 1838231
Awatar użytkownika
marcin1323
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1321
Rejestracja: 15 sie 2003, 15:21
gadu: 0
Lokalizacja: gostynin

Post autor: marcin1323 »

Foxtrot pisze:Robi się coraz ciekawiej:)...

Co do tego UZI co leżało na siedzeniu lepiej jak by był Skorpion nie pamiętam oznaczen ale bardziej odpowiedni na nasze realia:)...
z uzbrojenia jestem zielony, po drugie - uzi to symbol, skorpion mi osobiście kojarzy sie z pzl-240 :) ale jak mówię o broni poalnej nie wiem nic, praiwe nic... :)
Obrazek
Foxtrot
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 126
Rejestracja: 23 sie 2003, 09:25
gadu: 0
Lokalizacja: Nowy Tomyśl

Post autor: Foxtrot »

UZI to symbol w amerykański filmach:)...
Oto i on: :D
Pistolet maszynowy Skorpion wz.61 kal. 7,65 mm
Obrazek
mogłby być jeszcze:)
PM-63 Rak
Obrazek

Swoją drogą lekko przypominają UZI :D ...
GG: 1838231
Awatar użytkownika
marcin1323
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1321
Rejestracja: 15 sie 2003, 15:21
gadu: 0
Lokalizacja: gostynin

Post autor: marcin1323 »

już niedługo dowicie sie dlaczego to było uzi a nie jakiś skorpion ;)
Obrazek
Maniak89

Post autor: Maniak89 »

No no byle szybko Marcin, nie karz nam długo czekać :D
Awatar użytkownika
fly_jabko
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5593
Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
gadu: 4204020
Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)

Post autor: fly_jabko »

fajnie... ale narod chce jeszcze...
ODPOWIEDZ