Sawicz pisze:Su-22 jako "Powidzkie" istnieją od 1986 r., wcześniej w Powidzu jedynie przyjmowano, składano i oblatywano suczki dla innych pułków. 7 plb-r w Powidzu nie był przewidziany do przezbrojenia na Suczki, dopiero żądania kadry pułku (dokładnie to eskadry przewidzianej do przeniesienia do Mirosławca) doprowadziły do powstania 3 elmb w 7 plbr i pozostania suczek na stałe.
Hmmm, żądania to troche dziwnie brzmi jak na wojsko. Jak świat światem wojsko na rozkazie stoi, a nie na indywidualnych widzimisie (no chyba że generałów). Możesz to bardziej rozwinąć Sawicz
A pierwszym pułkiem na Su-22 był 6plmb Piła. Tu szkoliła się kadra do innych jednostek.
Co mogę więcej powiedzieć, wiem tylko tyle, że w Powidzu na bazie rozwiązanego 21 plrt miano przygotować eskadrę dla 8 plmb i przezbroić ją w "supertechnikę", lecz ludzie nie chcieli się przenosić - to tak jak obecnie z 7 elt się dzieje, ma przejśc do Świdwina lecz nikt tam praktycznie nie chce iść.
Gicio , miło popatrzeć co się działo po właściwej stronie płotu podczas Italian dancer Coś jeszcze się znajdzie w szufladzie? Już się boję pomysleć co tu się będzie działo jak zaczniesz pokazywać swoje zdjęcia z szafy
Pozdrawiam
Pilot Grzegorz Gołas, widoczny na ostatnim zdjęciu poprzedniego posta, to ten sam, który pare dni później wykonując lot AMX-T (ten z 2 foto) zaliczył "bird-strike'a". Obaj piloci (Polak i Włoch) jak wiadomo bezpiecznie opuścili samolot. Około miesiąca później Pan Gołas przeniósł się do jednostki w Siemirowicach i aktualnie lata na M-28.
Pocisk zaciął się w lufie działka. Do usterki doszło podczas ćwiczeń, dzień przed moją wizytą. Później suke gdzieś przetransportowano i chyba saperzy się tym zajeli ? Jak się myle, to niech Sawicz poprawi
Następnego dnia dnia miał miejsce również jeszcze jeden akcydent. Włoski AMX (jednomiejscowy) zaliczył bird-strike'a, na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie. Pilot bezpiecznie posadził maszyne na ziemi (oficjalnie jako "Emergency Landing").
Zdun pisze:Później suke gdzieś przetransportowano i chyba saperzy się tym zajeli ? Jak się myle, to niech Sawicz poprawi
A poprawi
Zacięcie działka to dość częsta usterka, kiedyś zdarzyła się na trzech sukach podczas jednych lotów.
Wykrycie tej usterki następuje podczas kołowania do startu, kiedy to pilot przeładowuje działko, aby je uzbroić. Jeśli się to nie powiedzie pilot ma obowiązek zjechać z drogi kołowania i ustawić samolot lufami w bezpiecznym kierunku (czasem zdarza się zjechać na trawnik)
Po jakimś czasie po samolot przyjeżdża ekipa z eskadry technicznej, gdzie scholowana zostaje suka. Tam technicy uzbrojenia przy zachowaniu szczególnej ostrożności próbują jeszcze raz przeładować działko. W razie pomyslności działko jest rozładowywane, a nabój tkwiący w komorze wyjmowany. W razie niepowodzenia trzeba rozebrać samolot, żeby dostać się do działka, następnie rozkłada się je aby dostac się do taśmy amunicyjnej.
Nie znam wszystkich tajemnic uzbrojeńców, ale wydaje mi się że najczęściej (a może nawet zawsze) Suczki skołowywały do strefy bezpiecznej po powrocie z poligonu, gdy technicy kontroli uzbrojenia stwierdzali zacięcie się działka po powrocie ze strzelania. Ale może się mylę ?
Następnego dnia dnia miał miejsce również jeszcze jeden akcydent. Włoski AMX (jednomiejscowy) zaliczył bird-strike'a, na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie. Pilot bezpiecznie posadził maszyne na ziemi (oficjalnie jako "Emergency Landing")
Mam(właściwie to miałem, bo podczeas formatu kompa gdzieś znikneło) zdjęcie z tego incydentu Sawicz może wrzuci jak je znajdzie
Warto zwrócić uwagę, że po prawej stronie pierwszego wozu straży w oddali widać gotowego do startu AMX-a, który czeka na mozliwość wjazdu na pas. W tym momencie ląduje uszkodzony AMX.
Żałuję, że mi również brakło miejsca na karcie, bo zrobił bym zdjęcie z poszukiwań ptaka we wlocie powietrza przez włoskich techników.