Przeciez Nasze eFy maja rezerwacje w TSA 8(do Helu jeszcze kawalek) i poki co sa bezbronne.
Nie pamietam co to za strefa TSA 15, bo nie ma wgladu w elementy przestrazeni(jakies zmiany), ale tam wlasnie beda latac migi z Malborka.
Aha, dziekuje Panowie za wszystkie relacje e EPKS. Ciekawe jak tam dzisiaj wykorzystaja nowe godziny ?
Patriot: Co do bazy RAF, niestety najblizszy offensive squadrons jest oddalony od Manchester o 200km, a nie wszedzie mozna dojechac pociagiem...Jak tylko jednak sie tu dobrze zaaklimatyzuje, z pewnoscia odwiedze miejsce stacj. Tornado lub Jaguarow...
Witam.
Ok 18:50 wystartowała para F-16 z Krzesin.
Zapewne celem "pożegnania" Busha.
Ok. 20:50 wylądowała.
Ktoś tu pisał o ochronie przez nasze F-16.
Jeszcze sporo czasu upłynie zanim nasi piloci
poznają tajniki wykorzystania systemów uzbrojenia.
F-16 raczej były z "obstawą" kurtuazyjną.
No chyba, że o czymś nie wiem.
Gatar pisze:Witam.
Jeszcze sporo czasu upłynie zanim nasi piloci
poznają tajniki wykorzystania systemów uzbrojenia.
Tak się zastanawiam, ostatnio jest chyba moda aby dyskredytować F16 i zaniżać umięjętności naszy pilotów.
A ja się pytam co oni robili na szkoleniu w Stanach, podziwiali krajobrazy Arozony ? Czy może zap... jak małe roboty, wylatując dzieisątki godzin, poznając maszyny.
Mkuska --- Zbyt mocno jestem związany z tym środowiskiem aby próbować je dyskredytować, jak to nazwałeś. Prawdą jest to co napisałem. Wiem to z bardzo wiarygodnych źródeł. Nasi piloci w USA najpierw szlifowali angielski a później przez długi czas uczyli sie latać wg. procedur natowskich (cywilnych) i dopiero na koniec latać na F-16. Oni podstawy latania mają opanowane dobrze. Latanie na F-16 jest dość "proste". Opanowanie bardzo złożonych systemów uzbrojenia i nawigacyjnych jeszcze potrwa. Sądzę, że 2 lata minimum. Wina leży po stronie naszych włodarzy. Zamiast naszych pilotów uczyć procedur u nas , choćby na Orlikach rzucono ich od razu do USA na F-16. Tam zaś okazało się , że tak sie nie da. Najpierw polatali na Talonach.
Oczywiście wszystkiego nie wiem i mogę się mylić, jednak wydaje mi się , że mam racje.
Gatar pisze:Mkuska --- Zbyt mocno jestem związany z tym środowiskiem aby próbować je dyskredytować, jak to nazwałeś. Prawdą jest to co napisałem. Wiem to z bardzo wiarygodnych źródeł. Nasi piloci w USA najpierw szlifowali angielski a później przez długi czas uczyli sie latać wg. procedur natowskich (cywilnych) i dopiero na koniec latać na F-16. Oni podstawy latania mają opanowane dobrze. Latanie na F-16 jest dość "proste". Opanowanie bardzo złożonych systemów uzbrojenia i nawigacyjnych jeszcze potrwa. Sądzę, że 2 lata minimum. Wina leży po stronie naszych włodarzy. Zamiast naszych pilotów uczyć procedur u nas , choćby na Orlikach rzucono ich od razu do USA na F-16. Tam zaś okazało się , że tak sie nie da. Najpierw polatali na Talonach.
Oczywiście wszystkiego nie wiem i mogę się mylić, jednak wydaje mi się , że mam racje.
Gatar czy ty sugerujesz, że nasi Piloci nie ptorafią włączyć radaru, odpalić Ammrama tudzież innego Sidewindera ?
To prawda, jeszcze dużo nauki przed nimi, mimo że mają już uprawnienia instruktorskie... no, ale za półtora roku 3-cia osiągnie gotowość operacyjną, więc i piloci będą combat ready, na razie wszyscy mają status implementation group (grupy wdrożeniowej).
p.s. Mogli poderwać MiGi z EPMB to by była mieszana eskorta, albo chociaż podczas przylotu AFO.
A tak wogóle to ciekawe czy departure eskoetowali do połudnoiowej granicy, na to by wyglądoało skoro podrywali sie z podskrzydłowymi zbiornikami.