eN w odpowiedzi o GPU-5 brakuje "wisienki na torcie".
Podpowiem - celowanie.
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
W samolocie, czy przy artylerii?eNwings pisze: Od ludzi którzy byli na miejscu można

W dużej mierze właśnie jest. Jeśli pojawia się tam jakaś informacja to znaczy że jest sprawdzona i potwierdzona.. czym m.in. różni się ta strona od setek innych.biver pisze:F-16.net to nie wyrocznia(wiem że tam stoi AAA) O trafieniu przez rakietę gdzieś przeczytałem i zapamiętałem.
Temat celowania rozwinąłem - chodziło o zbyt małą sztywność zaczepu co podczas strzelania powodowało deflację - odginanie/odkształcanie/przesówanie się całego zasobnika w wyniku siły jaką generował odrzut..* co w efekcie powstałych drgań dawało małą celność ..marker na HUDzie zgrywany był z celem ale przez wspomnianą deflację pociski nie leciały dokładnie tam gdzie celował pilot. Nie natrafiłem na żadne wzmianki o problemach z softem co do w/w pod'a.biver pisze:eN w odpowiedzi o GPU-5 brakuje "wisienki na torcie".
Podpowiem - celowanie.
Weź sobie do ręki pierwszy lepszy współczesny artyleryjski pocisk przeciwlotniczy dowolnego kalibru a zobaczysz po przekrojeniu go, że pomiędzy materiałem wybuchowym a korpusem wyłożony jest małymi kilkumilimetrowymi kulkami lub materiałem podobnego kształtu i rozmiarów który w czasie eksplozji ma razić cel tymi odłamkami. Przy czym jeszcze zawsze efekt eksplozji może być różny ze względu na użyty materiał wybuchowy.. ZSU-23 miały np. na wyposażeniu pociski z zapalnikiem magnetycznym które, po bezpośrednim zbliżeniu się do celu eksplodował rozrzucając fosforowo-żelazowe kulki które zapalały się od eksplozji pocisku i paląc się (żarząc) penetrowały cel.Toyo pisze:Konia z rzędem temu kto mi pokaże ową artylerię i jej pociski "opalające" tak cel przy jednocześnie tak małych otworach wlotowych (widocznych na usterzeniu rakiety) po pociskach.
... to baza założona badajże przez Niemców, a uaktualniona przez ogół użytkownikóweNwings pisze: W dużej mierze właśnie jest...
O to, to, to.eNwings pisze: ..marker na HUDzie zgrywany był z celem ale przez wspomnianą deflację pociski nie leciały dokładnie tam gdzie celował pilot. Nie natrafiłem na żadne wzmianki o problemach z softem co do w/w pod'a.
Tak mądrze brzmi, że aż głupio. Rozumiem, że np. Polo jest mniejszy wagomiarowo od Passata, a na to wskazuje kontekst, to proponowałbym zapoznać się z definicją czy znaczeniem wyrazu "wagomiar".eNwings pisze:
*GAU-13/GPU-5 to tylko zmniejszona wagomiarowo wersja GAU-8 znanego z Thunderbolta II działka
Niby opis OK, ale dotyczy on raczej miny... miny przeciwpiechotnej. W amunicji przeciwlotniczej i nie tylko, stosuje się rdzenie fragmentujące, dodatkowo sam czepiec może być wykonany jako element odłamkowy, choć w przewadze jest używanie amunicji podkalibrowej ze względu na większą prędkość początkową. Nie znajdziesz tam "kulek" tym bardziej, jeżeli odsyłasz mnie do "współczesnej" amunicji.eNwings pisze: Weź sobie do ręki pierwszy lepszy współczesny artyleryjski pocisk przeciwlotniczy dowolnego kalibru a zobaczysz po przekrojeniu go, że pomiędzy materiałem wybuchowym a korpusem wyłożony jest małymi kilkumilimetrowymi kulkami lub materiałem podobnego kształtu i rozmiarów który w czasie eksplozji ma razić cel tymi odłamkami.
Efekt eksplozji jest zawsze taki sam... eksplozja, różnice są dopiero w sposobie detonacji, czyli przed penetracją lub po penetracji (bez takich tam proszęeNwings pisze: Przy czym jeszcze zawsze efekt eksplozji może być różny ze względu na użyty materiał wybuchowy..
Daj linka bo wątpię w prawdziwość tego zdania. Być może czegoś nie wiem.eNwings pisze: ZSU-23 miały np. na wyposażeniu pociski z zapalnikiem magnetycznym które, po bezpośrednim zbliżeniu się do celu eksplodował rozrzucając fosforowo-żelazowe kulki które zapalały się od eksplozji pocisku i paląc się (żarząc) penetrowały cel.
Nie koniecznie, ale niech będzie że to była artyleria, pożar brzmi dość rozsądnie, poza tym widziałem zdjęcie MiG-21 po "artylerii" i wyglądał dość podobnie, ale bez opaleń.eNwings pisze:Zakładam, że po eksplozji i fragmentacji SAM-a wspomniane przez Ciebie a widoczne na zdjęciu otwory wlotowe byłyby ciut większe..![]()
Z kronik Policji:eNwings pisze: ZSU-23 miały np. na wyposażeniu pociski z zapalnikiem magnetycznym które, po bezpośrednim zbliżeniu się do celu

Przez Belgów i Holendrów. Niemcy raczej nie mają nic wspólnego z F-16.biver pisze:to baza założona badajże przez Niemców, a uaktualniona przez ogół użytkowników
Nie tak szybko. Każda informacja, która dodawana jest na strone musi być potwierdzona albo przez inne źródło albo Ty musiał byś uzupełnić swoje doniesienie o jakąś fotkę lub artykuł który potwierdzi to o czym mówisz wtedy kiedy sprawa nie jest ewidentna np. kiedy nie ma o tym w tv lub innych mediach. Jasne że mógłbyś napisać choćby, że samolot 03-0040 wczoraj przechwycił UFO i gdyby znalazło się potwierdzenie tej informacji, na pewno znalazła by się w profilu "4040".biver pisze:Podejrzewam, że jeśli dopisałbym jakąś ciekawostkę o jednym z naszych efków, to uzupełniona by była w profilu danego samolotu.
Ciekawe. Natomiast nadal wydaje mi się, że podstawowa przeszkoda w operacyjnym wykorzystaniu tego zasobnika była natury strukturalnej a ściślej mówiąc zaczepu nr 5 F-16 i zbyt silnego odrzutu tego działka. M61A1 wykorzystujący CCIP w starfingu czy a2a mógł być wykorzystany na tej samej zasadzie w przypadku GAU-13/GPU-5 kluczowe charakterystyki balistyczne (nie licząc mniejszej szybkostrzelności i większej masy) jak prędkość początkowa (Vo->) są porównywalne. Dowód na to jest dość oczywisty po pierwsze w ogóle zaczęto testy tego gunpoda i wprowadzono go do uzbrojenia F-16 spodziewając się, że z istniejącym pod pokładowe działko CCIP będzie sobie radził dobrze, ktoś to na pewno przeliczył. Nie wiem na ile dokładnie ten zasobnik mógł strzelać korzystając z softu pod Vulcana ale myślę, że gdyby nie problemy ze sztywnością zaczepu mógłby sobie radzić całkiem całkiem nieźle a przynajmniej satysfakcjonująco.biver pisze:http://www.harpoondatabases.com/encyclo ... y2418.aspx
--> COMBAT USAGE --> punkt 1
Abstrahując od technologii w jakiej rozrywa się dany pocisk.. czy to będzie formowany rdzeń czy nie, po mówiąc ściślej detonacji (zaraz do tego przejdziemy) główną siłę uderzeniową pocisku stanowią upakowane w nim odłamki a nie siła wybuchu samego pocisku jako taka.. i tu chyba pełna zgoda.Toyo pisze:W amunicji przeciwlotniczej i nie tylko, stosuje się rdzenie fragmentujące
A efektem posmarowania chleba masłem jest chleb z masłemToyo pisze:Efekt eksplozji jest zawsze taki sam... eksplozja, różnice są dopiero w sposobie detonacji
Ach ta współczesna młodzież..Toyo pisze:Daj linka bo wątpię w prawdziwość tego zdania. Być może czegoś nie wiem.
BZT i OFZT to zapewne rosyjskie skróty, ale stawiał bym na ten pierwszy w kontekście tego o czym wspomniałem.Toyo pisze:Z amunicji do Szyłki, tej oryginalnej znam dwa rodzaje amunicji: BZT - przeciwpancerno- zapalająco- smugowymi i OFZT odłamkowo-burząco- zapalająco- smugowymi.
O jakim "formowanym" rdzeniu piszesz, bo ja napisałem o FRAGMENTUJĄCYM, może nie jest to najtrafniejsze określenie, ale oficjalnie stosowane i dotyczy tego typu rdzenia.eNwings pisze:Abstrahując od technologii w jakiej rozrywa się dany pocisk.. czy to będzie formowany rdzeń czy nie, po mówiąc ściślej detonacji (zaraz do tego przejdziemy) główną siłę uderzeniową pocisku stanowią upakowane w nim odłamki a nie siła wybuchu samego pocisku jako taka.. i tu chyba pełna zgoda.
Tak w ogóle to nie wiedziałem, że w jakiejkolwiek artylerii plot nie ważne współczesnej czy nie, stosuje się pociski z wkładką kumulacyjną i rdzenie podkalibrowe (SABOT) - bo to raczej domena broni p/pancernej a my tu raczej nie o tym. By nie wspomnieć, że lotnictwo dla wszelkiej maści pocisków jest z natury rzeczy celem tzw. miękkim.
Dodaj jeszcze defloracjęeNwings pisze:Deflagracja, Eksplozja i Detonacja to synonimy słowa "wybuch", które różnicuje prędkość przebiegu reakcji, od najniżej do najwyższej. W przypadku wszelkiego typu pocisków zachodzi oczywiście ta ostatnia.
Zamiast sobie dworować, skoro masz taką książkę to spokojnie możesz napisać tytuł, autora (to mamy) i stronę, tak zazwyczaj robią ludzie dbający o poziom dyskusji i jej wartości poznawcze. Niektórzy nawet cytują, jeżeli to jest krótki fragment, kawałek tekstu właściwy dla odpowiedzi na dany problem.eNwings pisze:A zapomniałem, nie ma linka, chyba że ten do mojej półki na której stoi "Vipers in the Storm - Diary of a Gulf War Fighter Pilot", Keith Rosenkranz, brak polskiego wydania.
Niestety nagrody nie będzie, odgadnięcie z jakiego języka pochodzi skrót nie jest premiowane.eNwings pisze:BZT i OFZT to zapewne rosyjskie skróty, ale stawiał bym na ten pierwszy w kontekście tego o czym wspomniałem.
