Sama impreza na pierwszy rzut oka nie przytłaczała. Ot kilka punktów gastronomicznych i "soczkowych", kilka wozów strazy pożarnej, przy pasie An(toni)-2 i ... mały, żółty samolocik
Jak na taką skromną imprezę organizacja była na przyzwoitym poziomie. Wyznaczone miejsca parkingowe, ludzi kierujący samochody w wolne miejsca, taśmy odgradzające, ludzie pilnujący pożądku ... w sumie nie ma się do czego przyczepić za bardzo


























