Witam. Moja ostatnia produkcja to F-15E z zestawu Academy. Po raz pierwszy zastosowałem blaszki fototrawione (kokpit). Dokupiłem do tego modelu kalki HDL ale okazały się gorsze od tych które zamieściła firma Academy. Sporo było szlifowania i szpachlowania. Model został spaprany przez kilka kalek które świecą paskudnie ( okolice kabiny) – gdyby nie ten fakt to mógłbym powiedzieć że plan minimum został osiągnięty. W zasadzie planuje zrobić następnego ( inne kalki i podwieszki) więc będę miał okazje poprawić to co mi nie wyszło w tym prezentowanym poniżej.
Pozdrawiam
Sawicz pisze:No, no Jak tak samo pójdzie Ci 7307 to już się nie mogę doczekać
Do Su-22 muszę mieć natchnienie, to trudny model do zrobienia zwłaszcza kamo dość skomplikowane ale muszę go mieć na półce prędzej czy pózniej. Na tą chwilę mam rozpoczętego MiG-21 bis 9494 w konfiguracji z ostatniego lotu. Po nim będzie albo Su-22 albo MiG-29 (89) ewentualnie polski ef albo drugi F-15E lub F-15C w malowaniu agresorów schemat flankerowy( z amerykańskich ta jedna mnie się podoba- ma jaja po prostu). Dzięki wszystkim za pozytyw opinie.
Aha, i jeszcze Sblim-2 (027) z filmu ''Na niebie i na ziemi''-kalki do niego mam zrobione przez kol. Flynavy
To plany na ten rok-mało czasu kruca bomba...
Piękny model Właśnie widziałem na modelworku. W raelu pewnie jeszcze lepszy.
Jak długo czekałeś przed ścieraniem łosza (jaki olej - czerń, brąz)?
Piękny kolorek i bardzo fajny srebrny.
Piotrze - zapuszczałem linie olejną czarna Renesans ( sklep dla plastyków ul.Królowej Jadwigi ) po paru minutach wycierałem szmatką zwilżoną benzyną lakową. I tu błąd bo benzyna szybko paruje i trochę zmienia odcień farby ( tu nawet ten efekt pomógł bo są rózne odcienie na skrzydłach). Trzeba popróbować z czymś mniej agresywnym, może white spirit. Trzy warstwy z aero sidoluxu to za mało aby odizolować washa od farby, gdybym mocniej dociskał szmatkę to starłbym wszystko do gołego plastiku. Na razie robię próby na starym wraku Mig-23 którego skasowałem. Co do koloru F-15E to właśnie ze względu na ten kolor musiałem zrobić model bo to jednolite szare malowanie bardzo mi sie podoba. A co z HUMVEE? Też podglądam relację na MW i widzę że zmierza ku końcowi.
Hej
Ja kupiłem Van Gogh. Łosz z White Spirit (Shell - data przydatności do 1997 - znaleziony przypadkiem w szafce w toalecie), dodaje też Ludwika. Na Humvee było OK. Nie wiem tylko jak długo czekać. Ściągałem patyczkiem do uszu, raczej na sucho i starłem farbę tylkio w 1,2 miejscach (były 2 warstwy Sido). Na figurce starłem - ale z mojej winy (suchy patyczek i za dużo pocierania). Próbowałem też na F-16. Linie zapuszczały się fajnie, ale patyczek wysysał wszystko.
Jakie masz doświadczenia ze zmianą koloru po tylu warstwach lakieru?
Wydaje mi się że dwie, trzy, mgiełki z aero to mało bo sido spływa z krawędzi a z nich właśnie zcierałem najczęściej farbę. Na próbnym gracie dałem grubą warstwe z pędzla i zobacze jak się będzie zachowywać. Benzyna lakowa rozjaśniła mi trochę farbę, ale i tak jest dużo lepiej niż za pierwszym razem bo wtedy benzyna ekstrakcyjna praktycznie wyczyściła mi powierzchnię do gołego plastiku. Trzeba kombinować i próbować to może jakoś opanuje się tą technikę. po niedzieli skoczę do plastycznego po white spiryt.
Pozdro
Ja robię jedną warstwę sidoluxu, nie za dużo ale też nie mało i styka. Oczywiście pędzelkiem kiedyś walczyłem z sido przez aerograf, ale to kiepski pomysł...