jak w temacie. pokołował jeszcze samodzielnie. w drugą stronę nie miał juz siły, dobrze że coś sie nstało na ziemi a nie w powietrzu. na pokładzie była tylko załoga . swoja drogą to ich nowy nabytek
Spoterek pisze:Nie dobrze. Różne i niedobre rzeczy dzieją się na granicach...i płytach lotnisk...
A wiadomo coś więcej na temat tej niedyspozycji B 757?
P.S.
Ładną wieżę macie na EPWA.
kontaktowałem sie z przewoźnikiemw sprawie oficjalnego stanowiska (robimy artykulik z fotkami) ale niestety podchodzą d tematu bardzo niefair. najpierw ich pracownica zbyła mnie przez telefonem zdaniem w stylu: n ie wiem o co panu chodzi, jak napisze pan maila to sie odpowiemy na pytania" i do tej pory ciiiiszaaaaa....aaa..