Jak mi zwrócono uwagę
Dawno, dawno temu, kiedy byłem jeszcze dzieciakiem pierwszy raz zobaczyłem pokazy lotnicze (Poznań-Ławica) i byłem pod wielkim wrażeniem. Tak się zaczęła moja "przygoda" z lotnictwem. Zacząłem nawet sklejać modele hihi. Niestety po jakimś czasie nadeszły ciężkie czasy (szkoła średnia, studia, brak czasu) i człowiek troche zdziadział na starość.
Aż pewnego dnia znalazłem na sieci, że baza w Krzesinach organizuje drzwi otwarte na powitanie F-16. Później się już posypało. Kupiłem model i znowu zacząłem sklejać, wycieczka na Thunderbirdy (mimo, że lało było super), nasłuchiwanie dopalaczy itp.
Obecnie pracuje na PP i taki sobie żyje w Poznaniu.
Myślę, że jeżeli chodzi o powitanie to może być.
Pozdrawiam wszystkich sympatyków lotnictwa.







