eFy mają pojawić się na wysokości 500 stóp, odejść, powtórzyć, ponowinie odejść tylko że pod kątem 60 stopni i później będzie coś... a przynajmniej ma być.
Maczek pisze:eFy mają pojawić się na wysokości 500 stóp, odejść, powtórzyć, ponowinie odejść tylko że pod kątem 60 stopni i później będzie coś... a przynajmniej ma być.
Było prawie tak jak mówisz. Niespodzianka super
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Rush pisze:
Było prawie tak jak mówisz. Niespodzianka super
Chyba wprowadzę nowy pkt regulaminu, za takie nie domwienia ban na tydzień
Nie nerwowo proszę nie lubię pisać z komórki
Wróciłem, imprezka super -prawie cały czas coś się działo w powietrzu, organizacyjnie też OK. Dzięki za miłe towarzystwo naszej ekipie i spotkanym znajomym.
Aha, eF-y pokazały się zaskakująco dobrze jak na zapowiadany tylko przelot: 2 przeloty w formacji z odejściem na dopalaniu i trzeci przelot równolegle ale szeroko, za to szybciej i z odejściem w górę do nieba i .....FLARAMI
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
To się naczekaem na Vipery 8 godzin.. huh.. ale no byo warto. 3 przejścia nad psem dość nsiko ok 170m w zakrętach z użyciem AB, ostatni nawrót i podejście wyglądao na próbę zrobienia high speed pass'a - prawie się nabrałem ..no ale się skończyo na na low-tac'u i wznoszeniu do paru tysięcy stópek.. no mniam mniam. No jeszcze Pan Szufa z LOTu swoim Pitts'em Eaglem tchnął życie w tę impreze bo by inaczej to by byo dno. No i wogle dziękuje za przemiłe towarzystwo Raptorkowi, Rushowi, Wojtkowi K. & Mikołajowi a.k.a. Edenowi wraz z narzeczoną. Mimo,że wiało mooooomnentami nudą to byo fajnie
No i wogle żem zapomnial wspomnąć, że Pan pułkownik 'Cezar' Wiśniewski to strasznie równy gość
Witam,
Szkoda, że sie nie spiknęliśmy na miejscu ale z widzenia kojarzę tylko Inez. Impreza moim zdaniem OK. Cały czas coś latało poza dwoma momentami:
1. Przelot Efów.
2. Pokaz grupy Żelazny.
nasi ulubieńcy pojawili się dość punktualnie. Niestety grupa Żelazny brała nas chyba na przetrzymanie (chyba, że były zmiany programu o których nie wiem). Moim zdaniem jedni i drudzy potrafią więcej. Flary były atrakcją, ale resztę lepiej widać u nas pod płotem. A i tłum mniejszy.
Grupa Żelazny w moim mniemaniu wystąpiła dość .... zachowawczo...? Nawet nie wiem jak to określić. Ale co tam.
Dla zobrazowania, parę ujęć z perspektywy mojej małpki:
grupa Żelazny:
Ostatnio zmieniony 22 maja 2011, 01:03 przez trixiglk, łącznie zmieniany 1 raz.
Żaden ze mnie spoter... raczej podglądacz/oglądacz.