fotka 9: Tiger 4082 "T" nóżkę zgubiłomały pisze:
Tiger Meet 2011
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: Tiger Meet 2011
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Re: Tiger Meet 2011
4082 T/zgubiło nóżkę/-no cóż nawet najlepszym się zdarza początki są zawsze trudne-oby do 16 przetrwał chociaż TIGER-pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów i do zobaczenia /z niektórymi/ w Cambrai
Re: Tiger Meet 2011
Jeszcze kilka obrazków z wylotów ode mnie.












http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- Gradzik_6FS
- Aktywny!

- Posty: 83
- Rejestracja: 06 mar 2011, 17:06
- gadu: 0
- raptorek
- Super aktywny

- Posty: 548
- Rejestracja: 16 kwie 2011, 13:16
- gadu: 10595976
- skype: nastiaa
- Lokalizacja: Swarzędz / Zalasewo
Re: Tiger Meet 2011
Widzę, że nasz 4082 ma kompletnego pecha.Gradzik_6FS pisze:http://www.natotigers.org/tigermeet/pho ... 50&type=nr
Z jednej strony nie ma nóżki przy "T" a tu na 4 zdjęciu widać drugą stronę i prawie brak "R"
Biedny ten "Nasz Kotek"...
Czas ucieka, a ziemia się zbliża..
-
Gadoma
- Super aktywny

- Posty: 634
- Rejestracja: 28 lis 2006, 12:11
- gadu: 9411003
- tlen: gadoma
- skype: gadoma24
- Lokalizacja: Witkowo - EPPW - Poznań - EPKS
- Kontakt:
Re: Tiger Meet 2011
czemu inne efy mogą mieć takie full wypas malowanie a my nie 
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
Re: Tiger Meet 2011
Z tymi naklejkami może być tak, że właśnie takie szczątkowe oklejenie może nie być trwałe, a np. Czesi oklejają cały ogon i jakoś to się trzyma. Poptrzcie na czarną pumę z ich 211 sqd, była już w Voelkel na NTM 2010 i lata do dzisiaj. Oby coś z naszych zostało do poniedziałku, bo dzisiaj mamy wyjazd do Cambrai.
Gradzik_6FS powodzenia w lotach,mam nadzieję ze podzielisz się na forum swoimi uwagami co do zlotu.
Gradzik_6FS powodzenia w lotach,mam nadzieję ze podzielisz się na forum swoimi uwagami co do zlotu.
Re: Tiger Meet 2011
Na A-net też to zauważyli:raptorek pisze: Widzę, że nasz 4082 ma kompletnego pecha.
Z jednej strony nie ma nóżki przy "T" a tu na 4 zdjęciu widać drugą stronę i prawie brak "R"![]()
Biedny ten "Nasz Kotek"...
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Re: Tiger Meet 2011
No wielka szkoda, że tak to wyszło...upoli pisze:Na A-net też to zauważyli:
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2
http://www.airliners.net/photo/Poland-- ... 402274fea2
raptorf22 myślę, że masz wiele racji - oklejenie całościowe byłoby zapewne znacznie trwalsze

Robi się Su-7U... i 100 innych modeli
Re: Tiger Meet 2011
To i ja dorzucę trzy grosze w temacie oklejeń..., choć mam poczucie stąpania po kruchym lodzie, naród u nas temperamentny i w kwestiach estetycznych równie zasadniczy co w politycznych 
Ale do rzeczy. Robię trochę w tej branży, więc powiem jak to wygląda z mojej perspektywy - projektanta, czy jak kto woli - dizajnera. Przystępując do projektowania oczekuje od klienta jakiegoś brief'a, w którym określi swoje oczekiwania, zarówno dotyczące formy graficznej jak i uwarunkowań technicznych. Pierwszą część pominę, bo jest oczywista - logotyp 6 eskadry jest już ustalony. Uwarunkowania techniczne to w tym przypadku określenie ram, w jakich projektant będzie się mógł poruszać. Jak już pisał Gradzik, podstawowym ograniczeniem jest rozporządzenie MON (o ile dobrze pamiętam), które nie pozwala ingerować w znaki rozpoznawcze (np. kolorystycznie). Możemy sobie dyskutować, czy to fajnie, czy nie fajnie, ale to nie 6 Eskadra odpowiada za to, że jest jak jest. Kolejny, bardzo istotny element wpływający na techniczny aspekt projektowania to wymóg naklejki. Malowanie odpada i będzie odpadać tak długo, jak długo farba którą pokryty jest nasz ef będzie rzeczywiście zmniejszać jego obraz radarowy - mówiąc w pewnym uproszczeniu. A - z tego co wiem - zmniejsza. Wydaje mi się, że w tej sytuacji odpada np. malowanie całego ogona.
Mamy więc z grubsza określone ramy w jakich może poruszać się grafik - logo - ustalone, przestrzeń na grafikę - ustalona, technika (naklejka) - ustalona. Od tego momentu zaczyna się praca grafika i od tego momentu można go winić lub chwalić. I tu odniosę się do tego, co przedstawił Gradzik - niech mi to będzie wybaczone
Pytanie zasadnicze, czy przewidywaliście oklejenie całego ogona - bo tak wynika z tego projektu (ogon jednolicie szary, brak szachownicy i numeru w dotychczasowym miejscu). Jeśli grafik tak projektował, to musiał przyjąć założenie, że dysponuje całym ogonem, jako - nazwijmy to uczenie - przestrzenią twórczą
Nie znał więc rozporządzenia MON. Jeśli od początku wiedział, że projektuje naklejkę, to musiałaby to być - jak u Czechów naklejka na cały ogon. Czy zatem wystąpiły jakieś trudności techniczne, by taką naklejkę zrobić? Wtedy rzeczywiście można by zrealizować projekt w pełni. Jeśli jednak na przeszkodzie stanęło rozporządzenie MON w sprawie znaków, to szkoda, że grafik wcześniej o tym nie wiedział. W takiej sytuacji zwykle idzie się na różne kompromisy - jak pisał Gradzik - i wychodzi nie do końca to, czego byśmy sobie życzyli. Oczywiście można powiedzieć - "pierwsze koty za płoty". To prawda, ale szkoda trochę tego debiutu, bo nie wątpię, że nasi w zadaniach lotniczych zaprezentują się na medal, przydałoby się, by i forma zewnętrzna naszych ptaszków podążała na kunsztem naszych pilotów.
Niestety szczególnie kiepsko wypada trwałość tych naklejek. Testy w bazie nie okazały się wystarczające, poodrywane elementy naklejek stają się teraz obiektem zainteresowania zagranicznych spotterów. Popytajcie Czechów jak wykonali swoje oklejenia, myślę, że następnym razem warto pójść w te klimaty, są niezwykle efektowne..., pytanie tylko, czy to w naszych warunkach w ogóle jest możliwe...
Podsumowując - chciało by się efektownych malowań lub oklejeń, mamy jednak nowe samoloty (zauważcie, że malowane są zwykle stare modele) do tego pokryte "niewykrywalną farbą", więc trzeba się zadowolić tym co jest. Projekt nie jest zły (choć podzielam zastrzeżenia raptorka) traci jednak przez kwestie techniczne. Następnym razem zamiast ględzić trza wesprzeć fajterów w tym temacie, tę mądrość adresuję głównie do siebie
. Sorki, za przydługie wypociny, stary juz jestem, marudny i w marudzeniu wielce wylewny...
A dziś nasza ekipa będzie już w Cambrai, życzę więc udanych zdjęć i samych przyjemności pod tygrysimi dopalaczami.
Ale do rzeczy. Robię trochę w tej branży, więc powiem jak to wygląda z mojej perspektywy - projektanta, czy jak kto woli - dizajnera. Przystępując do projektowania oczekuje od klienta jakiegoś brief'a, w którym określi swoje oczekiwania, zarówno dotyczące formy graficznej jak i uwarunkowań technicznych. Pierwszą część pominę, bo jest oczywista - logotyp 6 eskadry jest już ustalony. Uwarunkowania techniczne to w tym przypadku określenie ram, w jakich projektant będzie się mógł poruszać. Jak już pisał Gradzik, podstawowym ograniczeniem jest rozporządzenie MON (o ile dobrze pamiętam), które nie pozwala ingerować w znaki rozpoznawcze (np. kolorystycznie). Możemy sobie dyskutować, czy to fajnie, czy nie fajnie, ale to nie 6 Eskadra odpowiada za to, że jest jak jest. Kolejny, bardzo istotny element wpływający na techniczny aspekt projektowania to wymóg naklejki. Malowanie odpada i będzie odpadać tak długo, jak długo farba którą pokryty jest nasz ef będzie rzeczywiście zmniejszać jego obraz radarowy - mówiąc w pewnym uproszczeniu. A - z tego co wiem - zmniejsza. Wydaje mi się, że w tej sytuacji odpada np. malowanie całego ogona.
Mamy więc z grubsza określone ramy w jakich może poruszać się grafik - logo - ustalone, przestrzeń na grafikę - ustalona, technika (naklejka) - ustalona. Od tego momentu zaczyna się praca grafika i od tego momentu można go winić lub chwalić. I tu odniosę się do tego, co przedstawił Gradzik - niech mi to będzie wybaczone
Niestety szczególnie kiepsko wypada trwałość tych naklejek. Testy w bazie nie okazały się wystarczające, poodrywane elementy naklejek stają się teraz obiektem zainteresowania zagranicznych spotterów. Popytajcie Czechów jak wykonali swoje oklejenia, myślę, że następnym razem warto pójść w te klimaty, są niezwykle efektowne..., pytanie tylko, czy to w naszych warunkach w ogóle jest możliwe...
Podsumowując - chciało by się efektownych malowań lub oklejeń, mamy jednak nowe samoloty (zauważcie, że malowane są zwykle stare modele) do tego pokryte "niewykrywalną farbą", więc trzeba się zadowolić tym co jest. Projekt nie jest zły (choć podzielam zastrzeżenia raptorka) traci jednak przez kwestie techniczne. Następnym razem zamiast ględzić trza wesprzeć fajterów w tym temacie, tę mądrość adresuję głównie do siebie
A dziś nasza ekipa będzie już w Cambrai, życzę więc udanych zdjęć i samych przyjemności pod tygrysimi dopalaczami.
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
-
martin
- Admin forum.krzesiny.org.pl
- Posty: 1940
- Rejestracja: 25 cze 2004, 10:41
- gadu: 0
- Lokalizacja: Komorniki
Re: Tiger Meet 2011
Dużo racji jest w tym co piszesz Piotr, ale chyba jeszcze zapomniałeś o jednym, kasa, nie wiem jakie były koszty oklejenia, ale zakłądam że full wypas naklejka w kolorze byłaby zdecydowanie droższa, a z pustego to i salomon nie naleje. Piotr nic nie stoi na przeszkodzie, mam nadzieję, aby w przyszłym roku ufundować im te naklejki 
Marcin
Marcin
Re: Tiger Meet 2011
na zarządzie podniosę rękę za 
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Re: Tiger Meet 2011
Kwestia jest czy rozporządzenie MON miałoby wpływ na ewentualne przesunięcie szachownicy i numeru w swych położeniach (bo jak wiadomo zmiana kolorów nie wchodzi w grę, choć tego co pamiętam to właśnie w Poznaniu podjęto namalowanie pierwszej szachownicy lov-vis przed jednym ze ZLOTów, ale na wylot szachownice musiały zostać zmienione na biało-czerwone. To tak na marginesie).
Uregulowane odgórnie są z pewnością kwestia kolorów szachownicy, położenia jej względem poziomu i tego, by nie nanosić jej na ster kierunku i statecznik.
W 1992r. w 28.SPLM powstało okolicznościowe biało-granatowe malowanie na Iskrze, gdzie szachownice na stateczniku pionowym zastąpiono gryfem z godła Słupska. Samolot latał przez jakiś czas w tym malowaniu. Wiec być może kwestie typu przesuniecie szachownicy na stateczniku pozostawałyby w gestii decyzji na poziomie jednostki.
Uregulowane odgórnie są z pewnością kwestia kolorów szachownicy, położenia jej względem poziomu i tego, by nie nanosić jej na ster kierunku i statecznik.
W 1992r. w 28.SPLM powstało okolicznościowe biało-granatowe malowanie na Iskrze, gdzie szachownice na stateczniku pionowym zastąpiono gryfem z godła Słupska. Samolot latał przez jakiś czas w tym malowaniu. Wiec być może kwestie typu przesuniecie szachownicy na stateczniku pozostawałyby w gestii decyzji na poziomie jednostki.

Robi się Su-7U... i 100 innych modeli
- raptorek
- Super aktywny

- Posty: 548
- Rejestracja: 16 kwie 2011, 13:16
- gadu: 10595976
- skype: nastiaa
- Lokalizacja: Swarzędz / Zalasewo
Re: Tiger Meet 2011
dla rozjaśnienia tematu dorzuce troche prawa:
kolorystyka jest niezmienialana
wymiary szachownicy - gdyby ktoś chciał zmniejszyć szachownicę na potrzeby projektu - można zmienić ale potrzeba na to zgody, i to nie dowódcy jednostki
natomiast w zakresie lokalizacji - mamy prawie wolną rękę (choć jak wiadomo "prawie" robi czasami wielką różnicę
to myślę, że na potrzeby naprawde godnego oklejenia naszych ptaszków by wystarczyło)
Podsumowując:ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 4 maja 2009 r.w sprawie sposobu używania znaków Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej
Rozdział 4 - Znaki lotnictwa wojskowego
§ 20.
1. Na wojskowych statkach powietrznych szachownica lotnicza umieszczana jest na płatowcu:
1)samolotu — po obu stronach statecznika pionowego (w przypadku podwójnego usterzenia pionowego tylko na zewnętrznych powierzchniach stateczników pionowych) oraz na dolnych powierzchniach lewego i prawego płata skrzydła (w przypadku dwupłata — tylko na dolnych powierzchniach lewego i prawego dolnego płata skrzydła);
2) Śmigłowca — po obu stronach tylnej części kadłuba oraz na jego dolnej powierzchni.
2. Szachownicę lotniczą umieszcza się tak, aby jej krawędzie były równoległe do osi symetrii podłużnej i krawędzi natarcia lub spływu skrzydła.
3. Szachownica lotnicza nie może swym obrysem wchodzić na części ruchome statku powietrznego (lotki, drzwi, wrota Ładunkowe itp.), natomiast może być umieszczona w całości na ruchomej części samolotu (ruchoma część skrzydła, ster kierunku).
§ 21.
1.Szachownica lotnicza umieszczona na łych bądź czerwonych płaszczyznach wojskowych statków powietrznych powinna mieć obwiedzione szara kreską obrzeża skrajów:
1) białych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie białej;
2) czerwonych — w przypadku umieszczenia na płaszczyznach o barwie czerwonej. Szerokość szarej kreski obrzeża wynosi 1/6 szerokości skrajów szachownicy lotniczej.
2. Szczegółowe wymiary szachownicy lotniczej dla poszczególnych typów wojskowych statków powietrznych oraz sposób jej umieszczania ustala dowódca Sił Powietrznych.
kolorystyka jest niezmienialana
wymiary szachownicy - gdyby ktoś chciał zmniejszyć szachownicę na potrzeby projektu - można zmienić ale potrzeba na to zgody, i to nie dowódcy jednostki
natomiast w zakresie lokalizacji - mamy prawie wolną rękę (choć jak wiadomo "prawie" robi czasami wielką różnicę
Ostatnio zmieniony 14 maja 2011, 09:48 przez raptorek, łącznie zmieniany 1 raz.
Czas ucieka, a ziemia się zbliża..
Re: Tiger Meet 2011
jest jeszcze jedno, od litery prawa czasem ważniejsza jest jego interpretacja..., a najważniejszy - INTERPRETATOR 
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;


