Mi niestety nie chcą na żadnej chodzić. (Może za mało się przyłożyłem)
Na następne wspólne loty wraz z Tomashem wymyśliliśmy, że spróbujemy polecieć formacją GROT, czyli 3x F-16, 3x MiG-29 i 4x Su-22. Prędkość i wysokość taka jak prawdziwy przelot.
Do programu szkolenia można też włączyć symulowane walki powietrzne (1x1, 1x2, 2x2) bez użycia broni.
Częściej ćwiczyć symulacje tankowań w powietrzu.
p.s.
Magiczny Marian będzie naszym solowym akrobatą.
