Terroryści popełnili duży błąd: zaatakowali bazę w Krzesinach, w której stacjonują nasze najlepsze samoloty. To nie mogło się dla nich dobrze skończyć.
Celem terrorystów były F-16. Dysponując sporym arsenałem próbowali nie dopuścić do ich startu. Po nieudanym szturmie na hangary ostrzelali z moździerzy stanowiska dowodzenia. Nie próżnowali też ich technicy, którzy dezinformowali służby dyżurne lotniska, przekazując im fałszywe komunikaty.
Ćwiczenia pod kryptonimem "Raróg 09" miały pokazać, że żołnierze z poznańskiej 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego są w stałej gotowości do działania. Że w czasie kryzysu lub wojny potrafią skutecznie odeprzeć ataki wroga nie tylko z powietrza, ale i na ziemi.
Sprawdzian wypadł dobrze. Ćwiczenia "Raróg 09" kończą się w piątek.
...nasze najlepsze samoloty... robi nam się dobry PR
Wyrazy uznania dla Rzecznika, odpowiedź natychmiastowa; rzeczowo, na temat, bez bicia piany.
Niestety sprostowanie niknie w gwarze codziennych newsów. materiał został zas wyemitowany i robi swoje w głowach widzów. http://lotniczapolska.pl/F-16-w-tvn24-p ... kacji,9873
F-16 w tvn24.pl – komentarz do publikacji
W związku z publikacją materiału pt. "Wojskowe decyzje słuszne. Ale wykonanie...", jaki ukazał się na portalu internetowym TVN24.pl w dniu 11.11.2009 r., Dowództwo Sił Powietrznych pragnie odnieść się do fragmentu publikacji pod nazwą "Beznadziejne F-16", opartego na wypowiedzi Pana Wojciecha Łuczaka. We fragmencie tym znalazły się stwierdzenia nieprawdziwe oraz bardzo nieobiektywne oceniające faktyczny stan realizacji programu F-16 w Siłach Powietrznych. Fot. Marcin Czajko/SMLW Krzesiny
"Katastrofą jest zakup programu F-16, ponieważ brakuje samolotów szkoleniowych".
Faktem jest, że Siły Powietrzne nie posiadają aktualnie zdolności do szkolenia zaawansowanego pilotów na potrzeby F-16. Realizowane jest ono obecnie w Stanach Zjednoczonych na samolotach T-38C i będzie kontynuowane do 2013 roku, do czasu pozyskania przez Polskę samolotu typu LIFT. Inne państwa wdrażające F-16 stosowały podobne rozwiązanie jako sprawdzony i skuteczny system pozyskiwania personelu lotniczego. Epatowanie słowem „katastrofa” w kontekście procedury zakupu samolotu szkolenia zaawansowanego jest zupełnie nieuprawnione i nieuzasadnione.
"… piloci szkolą się na dwuosobowych F-16 co kosztuje majątek i jest marnotrawstwem".
Piloci, nie tylko samolotów F-16, ale także innych typów, zawsze szkolili się na dwuosobowych wersjach samolotów. Tak jak na innych typach statków powietrznych część szkolenia musi odbywać się na samolotach dwumiejscowych. Dwuosobowa wersja F-16D służy poza szkoleniem pilotów do realizacji skomplikowanych misji lotniczych, które wymagają pełnej aktywności dwóch pilotów. Takie zadania wersji F-16D są przewidziane w koncepcji szkolenia lotniczego.
"Brakuje instruktorów".
Obecnie w Siłach Powietrznych posiadamy 6 instruktorów F-16 z różnymi uprawnieniami instruktorskimi. Kolejnych 2 zdobędzie takie uprawnienia do końca kwietnia 2010 roku. Wszyscy instruktorzy aktywnie uczestniczą w procesie podnoszenia kwalifikacji pozostałych pilotów. Ich obecna liczba jest wystarczająca i zgodna z pierwotnie założonym planem.
"Nie ma sytemu rozpoznania i brakuje sytemu walki elektronicznej".
Siły Powietrzne posiadają system rozpoznania na samolotach F-16, do którego wykorzystywany jest zasobnik rozpoznawczy DB-110. Został on wdrożony do eksploatacji w czerwcu tego roku i wykorzystywany jest w bieżącym szkoleniu i na potrzeby Sił Zbrojnych. Jak już wielokrotnie podkreślano źle interpretowane jest wyposażenie polskich F-16 w system walki radioelektronicznej AIDEWS. System zainstalowany jest na każdym egzemplarzu naszego F-16, a do jego pełnego wykorzystania brakuje jedynie aktualnej bazy danych o zagrożeniach i odpowiedniego oprogramowania. Rozpoczęcie uzupełnienie tych elementów przewidziane jest na drugą połowę 2010 roku.
"Do niedawna nie było symulatora".
Symulatory F-16 funkcjonują zarówno w 31 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach jak i w 32 Bazie Lotniczej w Łasku. Symulator w bazie poznańskiej rozpoczął pracę już w marcu 2007 r., natomiast w Łasku w listopadzie 2008 r. Symulatory są sprawne i wykorzystywane intensywnie przez pilotów F-16.
"…pilotów zdolnych do opanowania wszystkich systemów walki na F-16, jest od 2 do 4 osób".
Żadne Siły Powietrzne na świecie nie dążą do szkolenia wszystkich pilotów w całym zakresie wykorzystania operacyjnego samolotów. Wszechstronne przeszkolenie wszystkich pilotów byłoby krokiem zupełnie niezasadnym i kosztownym. Aktualnie 35 pilotów samolotów F-16 posiada status Basic Mission Capable i posiada zdolność do pełnego wykorzystania samolotu F-16 zgodnie z jego przeznaczeniem. Poszczególne eskadry specjalizują się w określonym zakresie operacyjnym, w ramach którego piloci przygotowywani są do użycia wyspecyfikowanego uzbrojenia.
Opinia Pana Wojciecha Łuczaka to kolejna wypowiedź wpisująca się w trend negatywnych doniesień na temat programu F-16 opartych o niesprawdzone ogólniki, często potocznie przytaczane opinie i zupełny brak merytorycznej analizy faktów. Po 3 latach funkcjonowania samolotu F-16 w Siłach Powietrznych możemy śmiało mówić o wielu sukcesach w zakresie szkolenia personelu, dostosowania procedur, uczestnictwa w międzynarodowych programach. O stopniu zaawansowania programu i jakości jego wdrażania niech świadczy fakt, że już w przyszłym roku komponent F-16 poddawany będzie przez natowskich ekspertów wstępnej ocenie STARTASSESS. Kontrolę taką, wiele państw wdrażających w przeszłości samolot F-16, przechodziło dopiero po 6-8 latach eksploatacji samolotu.
mjr Marcin Rogus
Rzecznik Prasowy DSP
Tak się zastanawiałem, gdzie by to umieścić. Może ku idei czerpania z pozytywnych wzorców.. tutaj. Czemu ani Krzesiny ani Łask nie mogły by mieć takiej strony.. Eksplorować i infiltrować można do woli dziś oprócz suchej informacji liczy się atrakcyjny przekaz. A podobno (Carlsberg to najlepsze piwo na świcie.. fuj ) informatyków mamy najlepszych.. więc, what the he(ll)ck (co jest kur.. czaczek?) gdzie być problem hmmm? Czy to co mamy teraz to absolutny szczyt marzeń i kres naszych ambicji w tej dziedzinie? Nie wydaje mi się...
Xlem:
Fajnie, że to przytoczyłeś, bo jakoś rzeczywiście umknęło w natłoku "njusów"...
Dziennikarze w Polsce stosują się zwykle do zasady: "rzućmy gówn...m! na pewno coś się przylepi..." a PAN dziennikarz będzie chodził w blasku chwały, jaki to on artykuł nie napisał... Niestety nic się w tej dziedzinie nie zmienia (nie chodzi tylko o efy).
eNwings:
Też mnie to wkurza. Rozmawiałem o tym z "górą", która podziela te opinie. Niestety nie zatrudniamy ludzi od PR a ci, co takie rzeczy potrafią, mogliby robić jedynie hobbystycznie (czyt. poświęcając swój czas wolny). Nie jest to takie proste, jak Ci się wydaje...
Najlepsza jest wypowiedż tego grubaska w sweterku - '' że wojsko go nie poinformowało że coś szykują'' i komentarz lektora'' To miała być ich oaza spokoju''.
A ludzie i tak dalej budują chałupki wokół lotniska.
A ja się naprawdę z miłą chęcią zamienię z tym panem w sweterku...
Choć pewnie by się nie zgodził bo u nas w Swarzędzu to od południa pasażery latają (zawsze może spaść) a od północy trenuje Żelazny (potworny hałas w weekendy, no i tez może spaść) więc zagrożenie ze strony lotnictwa jest wciąż ogromne...
Dlaczego ci ludzie nie potrafią zrozumieć tego, że takie strefy wyznacza się właśnie po to, żeby im nic na łeb nie spadło ? Ze w przypadku sytuacji awaryjnej pilot nie ma się rozglądać gdzie zrzucić to,co ma do zrzucenia tylko trzymając się procedury wie gdzie lecieć i ma pewność że nikomu na głowę czegoś nie spuści ?
"Wyżej, ponad chmurę..." Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"