Prawie rok temu MON podpisało kontrakt na zakup 12 bryz z ok. 640 milionów PLN. Jeden C-130J kosztuje ok 220-250 milionów.Grzes pisze:Trochę cofnę debatę......bo nie bardzo rozumiem ten argumentXlem pisze:jeden C-130J zamiast czterech, pięciu nowych Bryz.
Kółko miłośników C-130 Hercules
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
-
Gadoma
- Super aktywny

- Posty: 634
- Rejestracja: 28 lis 2006, 12:11
- gadu: 9411003
- tlen: gadoma
- skype: gadoma24
- Lokalizacja: Witkowo - EPPW - Poznań - EPKS
- Kontakt:
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
czyki wychodzi że za te 12 bryz mielibyśmy co najmniej 2 herculesy
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
-
rafels
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Nie 640 mln zł a ok. 500, 100mln zł dodatkowo ma kosztowac symulator, części zamienne, aparatura kontrolno-pomiarowa dla kilku lotnisk i szkolenie załóg.Xlem pisze:Prawie rok temu MON podpisało kontrakt na zakup 12 bryz z ok. 640 milionów PLN. Jeden C-130J kosztuje ok 220-250 milionów.
Nie słuchaj Dorna Ludwika bo on nie ma pojęcia...
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
http://lotniczapolska.pl/Pierwszy-lot-1 ... wnica,9937
Pierwszy lot 1506 z biało-czerwoną szachownicą
Dwa tygodnie od ostatniego lotu, C-130E Hercules o numerze bocznym 1506 znowu majestatycznie wzniósł się w przestworza. Ledwie dopełniono formalności prawnych i wyschła farba świeżo wymalowanych biało-czerwonych szachownic, a samolot już jest w powietrzu.
We wtorek, 17 listopada, dowódca 14 eltr ppłk pil. Mieczysław Gaudyn zameldował dowódcy 3 SLTr gen. bryg. pil. Tadeuszowi Mikutelowi: Dzisiaj wykonamy pierwszy lot na 1506. Lot o tyle szczególny, że już ze znakami szachownicy na płatowcu. 2 listopada samolot wylądował w Powidzu (zobacz: C-130E nr 1506 już w domu) i gdyby na przeszkodzie nie stanęły obowiązkowe formalności, to piloci z 14 eltr od zaraz chcieli mieć samolot gotowy do lotów. Największą przeszkodą, aby tak się stało, okazała się pogoda. Farba, którą były malowane znaki najzwyczajniej w świecie nie chciała schnąć. Z naturą jeszcze nikt nie wygrał, więc wszyscy pokornie czekali. Nic nie zapowiadało zmiany pogody przez najbliższe dni. W listopadzie raczej trudno o wysoką temperaturę i lekki wiatr. Malowanie ciągnęło się nieskończenie długo jak to określił jeden z inżynierów – ...nic nie można poradzić na tzw. proces technologiczny... – aż do 17 listopada. Samolot 1506 z charakterystycznym, niebiesko-białym paskiem na stateczniku pionowym, wzniósł się w powietrze.
Zadań do wykonania w ciągu zmiany lotnej zaplanowano bardzo dużo. Każdy z lotników ma swoje priorytetowe zadania. Wprawdzie wszyscy wykonali już obowiązkowe normy nalotu przewidziane na 2009 rok, ale wiadomo – im więcej nalotu, tym większa praktyka i większe doświadczenie. Nikt nie odpuści swoich lotów. Szczególnie teraz, jesienią, kiedy gęste chmury szczelnie zakrywają niebo, kiedy dzień trwa tak krótko, tam w górze ponad chmurami dla każdego, kto będzie w stanie tam się dostać, świeci piękne słońce. Poza tym loty dla pilota to jedyna okazja „ucieczki” od nielubianych obowiązków ogólnowojskowych.
kpt. Robert Kozłowski
oficer prasowy
3 Skrzydło Lotnictwa Transportowego
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Dziś również 1506 w powietrzu. Jutro wylot do Wrocławia i Bydgoszczy.
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
I coś ode mnie
Pozdrawiam
,
Ostatnio zmieniony 21 lis 2009, 13:12 przez mały, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Świetne fotki Herka.
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Nooo, na płycie to musiało być wesoło.
Jak się spoufala ze stroną biorącą udział w RYBOŁOWIE. 
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Oj było wesoło ŁukaszSawicz pisze:Nooo, na płycie to musiało być wesoło.Jak się spoufala ze stroną biorącą udział w RYBOŁOWIE.
Pozdrawiam
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Chętnie tego posłucham jak będę miał okazję. 
Pozdrowienia i podziękowania od taty.
Pozdrowienia i podziękowania od taty.
Re: Kółko miłośników C-130 Hercules
Kilka "ciekawostek" z listopadowego numeru Raportu WTO:
- wypożyczony PSP C-130E był ostatnia tego typu maszyną eksploatowaną przez USAF w Europie,
- był ostatnim wyprodukowanym C-130E (1973),
- C-130 trzba było wycofać ze względu na ich wiek, zuzycie zwiazane z wysokim tepem bojowego wykorzystania oraz trudnościami w zakresie otrzymania części zamiennych,
- eksploatacja wersji C-130J jest ok. 27% tańsza w stosunku do C-130 E,
- w ramach przegladu przed odlotem do polski technicy (15 pracowało 4 dni) wykryli i wyeliminowali 105 róznego rodzaju problemów technicznych.
- wypożyczony PSP C-130E był ostatnia tego typu maszyną eksploatowaną przez USAF w Europie,
- był ostatnim wyprodukowanym C-130E (1973),
- C-130 trzba było wycofać ze względu na ich wiek, zuzycie zwiazane z wysokim tepem bojowego wykorzystania oraz trudnościami w zakresie otrzymania części zamiennych,
- eksploatacja wersji C-130J jest ok. 27% tańsza w stosunku do C-130 E,
- w ramach przegladu przed odlotem do polski technicy (15 pracowało 4 dni) wykryli i wyeliminowali 105 róznego rodzaju problemów technicznych.
















