Kółko miłośników Su-22

Tematy poświęcone konkretnym statkom powietrznym.

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

Oby więcej tak ciekawych postów niż Twoje dwa ostatnie w tym temacie. :twisted:
Obrazek
Gadoma
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 634
Rejestracja: 28 lis 2006, 12:11
gadu: 9411003
tlen: gadoma
skype: gadoma24
Lokalizacja: Witkowo - EPPW - Poznań - EPKS
Kontakt:

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Gadoma »

Sawicz pisze:Oby więcej tak ciekawych postów niż Twoje dwa ostatnie w tym temacie. :twisted:
czyli znaczy co? staram troche zwiekszyc swoja aktywnośćna forum
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

Kiedyś przy okazji pomysłu założenia tematu o awariach naszych F-16 eNwings wnioskował o temat o katastrofach Su-22, nie potrzeba do tego osobnego tematu, bo ja przedstawię tutaj wszystkie katastrofy polskich Su-22.
Norbert chciał chyba pokazać awaryjność Suk, lecz przyczyną żadnej z katastrof nie była wina techniki.

23 października 1986 22:37

por. pil. inż. Bogusław Siwieć - Su-22M4K "7104"

Zadanie: Lot na imitację atakowania celów naziemnych w NZWA.

Okoliczności katastrofy: Podczas nocnego lotu na prosty pilotaż w strefie, w zwykłych warunkach atmosferycznych, pilot Su-22M4 błędnie odczytał wskazania wysokościomierza podczas wprowadzania samolotu w nurkowanie: 1200 m zamiast 200 m. Podczas wykonywania imitacji atakowania celów naziemnych na małej wysokości pilot nie zdołał wyprowadzić samolotu z nurkowania i maszyna pod małym kątem zderzyła się z ziemią
w rejonie miejscowości Waplewo. Pilot nie próbował się katapultować, do końca nie uświadamiał sobie zagrożenia.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było nieprawidłowe działanie pilota w locie w czasie pozorowanego atakowania celu naziemnego w nocy.

18 maja 1989 7:57

por. pil. inż. Jacek Gabryś - Su-22M4K "4602"

Zadanie: lot treningowy przed pokazem indywidualnego pilotażu na małej wysokości
w DZWA.

Okoliczności katastrofy: Pilot wykonywał trening na samolocie Su-22M4 przed
indywidualnym pokazem pilotażu na małej wysokości i w locie koszącym. Spowodował
przekroczenie krytycznych kątów natarcia w głębokim wirażu na małej wysokości,
przeciągnięcie samolotu i zderzenie z ziemią w odległości 480 m od ogrodzenia lotniska. Nie podjął próby katapultowania i zginął.

Przyczyna: Bezpośrednie przyczyny katastrofy to błąd pilotażowy i zaniedbania
organizacyjne.

30 stycznia 1990 12:01

ppłk dypl. pil. Andrzej Wyciślik - Su-22M4K "3714"

Zadanie: Lot na oblot techniczny samolotu.

Okoliczności katastrofy: Pilot samolotu Su-22M4 z 8.plmb w Mirosławcu wykonywał oblot techniczny samolotu w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych. Na wysokości 10000 m, wskutek zamarznięcia kropelek wody w głównej instalacji odbiorników ciśnień powietrznych wystąpiły błędne wskazania przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych. Niewłaściwe działanie pilota, wynikające z odczytania błędnych wskazań przyrządów, doprowadziło do wyłączenia silnika w powietrzu. Pilot nie katapultował się, lecz podjął próbę wylądowania w terenie przygodnym, w okolicach Czaplinka. W czasie lądowania samolot rozbił się, pilot poniósł śmierć.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było podjęcie przez pilota nieprawidłowego działania na skutek niewłaściwego zinterpretowania błędnych wskazań przyrządów aneroidowo-me mbranowych.

11 lipca 1995 10:03

ppłk dypl. pil. inż. Bogdan Kawka/ppłk dypl. pil. inż. Wacław Macko - Su-22UM3K "610"

Zadanie: Lot metodyczny na średni pilotaż na średniej i małej wysokości

Okoliczności katastrofy: Załoga wykonywała lot na samolocie Su-22UM3K na średni pilotaż, na średniej i małej wysokości, w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych. Na torze wznoszącym wykonała półbeczkę w lewo oraz zwiększyła wysokość do 4450 m w locie odwróconym z przejściem do przewrotu. W górnym położeniu figury prędkość lotu spadła do 301 km/godz. Po lis lotu samolot pionowo nurkował do wysokości 3840 m z prędkością 595 km/godz. i kątem natarcia 17°, z przeciążeniem 2,13. W drugiej fazie przewrotu nastąpiło wyraźne spowolnienie tempa wykonywania figury, zmniejszyło się przeciążenie, szybko malała wysokość i wzrastała prędkość. Samolot zderzył się płasko z ziemią z kursem 331° i prędkością 1000 km/godz., mając niewielki kąt pochylenia. Był nieznacznie przechylony na prawe skrzydło.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy było niewłaściwe wykonanie drugiej fazy przewrotu.
W strefie panowały trudniejsze warunki atmosferyczne. Załoga nie podjęła w porę skutecznej próby wyprowadzenia samolotu z nurkowania lub opuszczenia samolotu na bezpiecznej wysokości.

26 lipca 1995 8:33

mjr pil. inż. Jerzy Stramek - Su-22M4K "4601"

Zadanie: Lot doświadczalny na poligon w ramach badań zdawczo-odbiorczych próbnej partii bomb.

Okoliczności katastrofy: Katastrofa wydarzyła się podczas lotu doświadczalnego na samolocie Su-22M4 na poligonie Nadarzyce. Pilot miał wykonać w locie koszącym zrzut sześciu bomb lotniczych z zapalnikami nowego typu, salwą po dwie bomby (wykonywano badania próbnej partii tych bomb, w dzień w zwykłych warunkach atmosferycznych). W pierwszym zajściu pilot zrzucił dwie bomby z wysokości około 40 m. Po zrzuceniu bomb
w drugim zajściu, po upływie 1,2 s od zrzutu bomba z lewej strony niespodziewanie wybuchła pod kadłubem samolotu, w odległości 18 m od kadłuba, w momencie otwarcia się spadochronu hamującego. Samolot znalazł się w tzw. strefie zerowej wybuchu, został gwałtownie rażony odłamkami, falą cieplną i uderzeniową. Wyciekające z rozszczelnionych zbiorników paliwo zapaliło się. Po upływie 5 s od chwili wybuchu samolot zderzył się z ziemią
i eksplodował. Pilot zginął.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy był przedwczesny wybuch w powietrzu jednej z bomb, wkrótce po ich zrzuceniu w locie koszącym. Wybuch spowodowany był wadą konstrukcyjną bomby. Samolot porażony odłamkami i falami wybuchu cieplną
i uderzeniową utracił sterowność i zapalił się.

13 czerwca 2001 0:33

por. pil. inż. Arkadiusz Madej/ppłk dypl. pil. inż. Maciej Górkiewicz - Su-22UM3K "102"

Zadanie: Lot szkolny w zasłoniętej kabinie w celu opanowania techniki pilotowania samolotu według przyrządów dublujących według ćw. 112.

Okoliczności katastrofy: Katastrofa wydarzyła się na lotnisku w Powidzu, podczas lądowania samolotu Su-22UM3K w NTWA. Załoga po zakończeniu lotu uzyskała zgodę kontrolera zbliżania na powrót na lotnisko. Po wyprowadzeniu samolotu na kurs lądowania, podczas drugiego zajścia, w trakcie poszukiwania drogi startowej w warunkach opadu deszczu i silnej mgły, maszyna zderzyła się z ziemią w odległości 1340 m od początku DS-2. Samolot przemieszczał się po ziemi na kadłubie, ścinając skrzydłami pnie drzew. Rozszczelnienie się instalacji paliwowej spowodowało pożar samolotu. Samolot zatrzymał się w odległości 163 m od pierwszego śladu zetknięcia z ziemią.

Przyczyna: Przyczyną katastrofy była nieprawidłowa decyzja dowódcy statku powietrznego
o wykonaniu powtórnego zajścia do lądowania w warunkach atmosferycznych poniżej minimalnych określonych dla załogi, lotniska i samolotu. Kontroler lotniska, zamiast odesłać samolot na lotnisko zapasowe, pozwolił pilotowi lądować na lotnisku własnym.

[*][*][*][*][*][*][*][*]
Obrazek
Awatar użytkownika
Rush
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 2321
Rejestracja: 27 cze 2005, 18:52
gadu: 0
Lokalizacja: EPLS

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Rush »

Na wysokości 10000 m, wskutek zamarznięcia kropelek wody w głównej instalacji odbiorników ciśnień powietrznych wystąpiły błędne wskazania przyrządów pilotażowo-nawigacyjnych. Niewłaściwe działanie pilota, wynikające z odczytania błędnych wskazań przyrządów, doprowadziło do wyłączenia silnika w powietrzu.
lecz przyczyną żadnej z katastrof nie była wina techniki.
troszkę sobie zaprzeczasz -przynajmniej w cytowanym przypadku-pilot nie popełniłby błędu gdyby nie wina techniki
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

No nie do końca, bo w tym przypadku
wskutek zamarznięcia kropelek wody
przyrząd zaczął błędnie wskazywać a to pilot podjął decyzję o próbie lądowania w terenie przygodnym. Su-22 nie najlepiej nadaje się do lądowania po za lotniskiem.
Obrazek
Awatar użytkownika
Rush
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 2321
Rejestracja: 27 cze 2005, 18:52
gadu: 0
Lokalizacja: EPLS

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Rush »

Sawicz pisze:No nie do końca, bo w tym przypadku
wskutek zamarznięcia kropelek wody
przyrząd zaczął błędnie wskazywać a to pilot podjął decyzję o próbie lądowania w terenie przygodnym. Su-22 nie najlepiej nadaje się do lądowania po za lotniskiem.
sugerujesz że błędne wskazania przyrządów w Su-22 są czymś normalnym i pilot w każdej sytuacji powinien sobie z tym poradzić. A może pilot spowodował zamarznięcie kropelek wody? Co było wcześniej -błędne wskazania czy zła decyzja pilota? Jego decyzja -błędna czy nie była spowodowana przyczyną jaką były błędne wskazania przyrządów. To oznacza że najpierw zawiodła technika - i była przynajmniej pośrednią przyczyną katastrofy.
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

Mam na myśli, że winą błędnego odczytu wskazań urządzeń były warunki atmosferyczne na wysokości 10000 metrów, które nieprawidłowe działanie przyrządów spowodowały. Nie zaś to, że przyrząd sam z siebie "zwariował".
Obrazek
Awatar użytkownika
Rush
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 2321
Rejestracja: 27 cze 2005, 18:52
gadu: 0
Lokalizacja: EPLS

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Rush »

Sawicz pisze:Mam na myśli, że winą błędnego odczytu wskazań urządzeń były warunki atmosferyczne na wysokości 10000 metrów, które nieprawidłowe działanie przyrządów spowodowały. Nie zaś to, że przyrząd sam z siebie "zwariował".
Czyli w podręczniku pilotażu Su-22 jest napisane że podczas lotów w styczniu na wysokości 1000 m przyrządy same z siebie nie wariują tylko z winy pogody i to nie jest usterka techniczna bo ten typ tak ma. Nie da się w żaden sposób temu zapobiec aby działały prawidłowo. Jest więcej takich pułapek dla pilota?
Oczywiście przeginam w tej teorii w odpowiedzi na Twoje naginanie sformułowań abyś za wszelką cenę obronił swoją teorię o braku przyczyn technicznych-w tym wypadku pośrednio spowodowały katastrofę bo skoro zwariowały przez pogodę to nie były należycie zabezpieczone przed jej destrukcyjnym wpływem.
EOT
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”

"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Awatar użytkownika
Leszek.Sz.
Super aktywny
Super aktywny
Posty: 844
Rejestracja: 08 wrz 2008, 16:34
gadu: 5452830
Lokalizacja: Poznań

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Leszek.Sz. »

W tej katastrofie zastanawia mnie jak doświadczony pilot który ma dość duzy nalot na su-22 decyduje się na siadanie na brzuchu w polu bez silnika na cięzkiej rurce jakby nie było. Ja bym wysiadał bez zastanowienia, życie jest jedno a awaria nastąpiła w terenie słabo zabudownym więc czynnik ocalenia ludzi na ziemi raczej odpada. W Miro posadzili maszynę na trawie ale mieli silnik i czas na przygotowanie się do tej sztuki.
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

Rush pisze:
Sawicz pisze:w tym wypadku pośrednio spowodowały katastrofę
I o to mi chodziło.

p.s. Jutro o 2300 wyjeżdża z Powidza jedna z ostatnich Suk - 7105. Od soboty w Powidzu zostają do rozdysponowania 3909, 3910 i 306.
Obrazek
Awatar użytkownika
pingwin
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1449
Rejestracja: 27 mar 2005, 11:49
gadu: 0
Lokalizacja: (EPMI)
Kontakt:

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: pingwin »

Patyk pisze: W tej katastrofie zastanawia mnie jak doświadczony pilot który ma dość duzy nalot na su-22 decyduje się na siadanie na brzuchu w polu bez silnika na cięzkiej rurce jakby nie było. Ja bym wysiadał bez zastanowienia
Jeżeli w Miro dali radę usiąść to dlaczego nie miałby dać radę na polu, tyle że w tym wypadku pole okazało się nie tak równe jak lotniskowa część pasa trawiastego w Miro, o czym pilot oczywiście nie wiedział bo z wysokości, brak uczasu i prędkości lotu nie da się określić dogodnego miejsca do lądowania, po za tym jak Ci się psuje samochód to co robisz? Wyskakujesz i idziesz do domu? Chyba nie co? Tak samo jest w tym przypadku, nie łatwo jest podjąć decyzję o katapultowaniu się w przypadku kiedy jest możliwość uratowania maszyny, a o tym dlaczego sie nie udało, dlaczego pilot to albo tamto lepiej nie dyskutować...

Tak po za nawiasem. Su-22 to już poczciwa maszyna nie ukrywajmy tego i utrzymanie jej w stanie idealnym jest trudne i wymaga wiele, naprawdę wiele pracy, a awarie zdarzają się bardzo często. Pomimo tego samoloty nadal latają, piloci się szkolą i na szczęście nie dochodzi do wypadków...

Do WZL z Miro odjechały dwa Su-22M4 3202 i 9308. Tydzień wcześniej 12 bazę opuściła słynna pilska zielona 3213. ( Dla tych co nie wiedzą - Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia )
Obrazek

__________________________
Kosmodrom Mirosławiec 8 SQN
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

pingwin pisze:Jeżeli w Miro dali radę usiąść to dlaczego nie miałby dać radę na polu
Przewidziane jest lądowanie samolotem w terenie przygodnym, jeśli sytuacja nie pozwala kontynuowania lotu do najbliższego lotniska. Jednak decyzję o lądowaniu "w polu" podejmuje pilot i to on musi mieć pewność, że da radę posadzić maszynę na trawce.
Lądowanie w Miro miało miejsce kilka lat po katastrofie płka Wyciślika.
pingwin pisze:Su-22 to już poczciwa maszyna nie ukrywajmy tego i utrzymanie jej w stanie idealnym jest trudne i wymaga wiele, naprawdę wiele pracy
Tym bardziej zawsze podkreślam, że szacunek należy się wszystkim, którzy o te samoloty dbają czasem bardziej niż o własny samochód.
pingwin pisze:Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia
To się zastanawiam po co skorupy WuZeteLom...
Obrazek
voy
Nowy Użytkownik
Nowy Użytkownik
Posty: 4
Rejestracja: 05 lis 2008, 00:04
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: voy »

Powstało małe zamieszanie.
pingwin wczoraj napisał:
Do WZL z Miro odjechały dwa Su-22M4 3202 i 9308. Tydzień wcześniej 12 bazę opuściła słynna pilska zielona 3213. ( Dla tych co nie wiedzą - Te trzy wymienione to egzemplarze nielotne pozbawione silnika, i jakiegokolwiek wyposażenia )
Wcześniej 18.03. napisał:
Witam. z Miro odjeżdża kolejny Su-22 M4 przeznaczony na pomnik. Tym razem dzik 9308 pojechał do ITWL do Warszawy gdzie dumnie stanie przed budynkiem instytutu.
To w końcu jak jest z tym 9308?
Awatar użytkownika
pingwin
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1449
Rejestracja: 27 mar 2005, 11:49
gadu: 0
Lokalizacja: (EPMI)
Kontakt:

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: pingwin »

Voy, decyzje zmieniają się co chwile, byłeś w wojsku więc chyba wiesz o czym mówie...

Wielokrotnie samoloty były rozdemontowywane i przygotowywane do transportu, a poxniej okazało się że klient nie zabiera i samoloty były ponownie składane, o innych przypadkach pisać nie będę. Dlatego "308" miała iść do ITWL bo taki był kierunek działania, jednakże plany się zmieniły no i wyszło jak wyszło...
Obrazek

__________________________
Kosmodrom Mirosławiec 8 SQN
Awatar użytkownika
Sawicz
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5800
Rejestracja: 20 wrz 2007, 17:19
gadu: 0

Re: Kółko miłośników Su-22

Post autor: Sawicz »

Jako opiekun samolotu, chciałem zameldować, że dziś punktualnie o 3:00 rano dotarła na miejsce przeznaczenia Su-22 "7105". Trasa o długości 40 km pokonana w czasie równo 330 minut.

A teraz idę odespać całonocną akcję :)
Obrazek
ODPOWIEDZ