ale massakra. chyba bym puścił w portki będąc na miejscu filmującego... a co do pilota- miał koleś fuksaF16Jastrzab pisze:Czy mi się tylko wydaje czy tu od 1:19 widać podobny manewr do tego z SU 27 w wykonaniu EUROFIGHTER-a, tyle tylko że tu pilot centy przed ziemią zdołał podnieść maszynę do góry...
KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
- czachus
- Wyróżniony!

- Posty: 1455
- Rejestracja: 24 cze 2004, 11:28
- gadu: 1666152
- Lokalizacja: EPRA, EPRP,EPWA,EPMM
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Ja pierd....$%*!@#$
Aż mnie ciary przeszły...I to nie z zachwytu na widok i huk....Kuźwa ułamek sekundy....
Aż mnie ciary przeszły...I to nie z zachwytu na widok i huk....Kuźwa ułamek sekundy....
"...Nie wiem na co będzie trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie na pewno na maczugi." - Albert Einstein
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Na szczęście nie...wasyl pisze:ale massakra
To już stare wideo. Miało to miejsce na Riat 2005 podczas treningu w przeddzień pokazów. Do ziemi zabrakło coś około 6 metrów..

Pilot (SQN leader - Tony Grace) ledwo wyciągnął, miał szczęście. Był w 1/5 pokazu Zapewne miał już mokre gacie kiedy ziemia zaczęła się zbliżać szybciej niż powinna.. ale nie spanikował i nie pociągnął za żółto-czarną dzwignię. 50% - wyszkolenie, następne 50% - włąściwości lotne (małe obciążenie pow. nośnej, duży AoA authority, oraz duży nadmiar ciągu) smolotu sprawiły, że błąd pilota Typhoona nie okazał się fatalny. Z relacji jednego z podpłotowych świadków wyposażonego w skaner, można się dowiedzieć, że po tym pilot usłyszał w słuchawkach tylko: STOP STOP STOP. You are to land immediately! Dobrze że to tu wrzuciliście bo to uwidacznia jak wielki jest wpływ czynnika ludzkiego na tego typu zdarzenia. I stąd mój pierwszy wniosek (w świetle tego co już wiadomo) że do katastrofy w Radomiu doprowadził błąd załogi.. w konsekwencji utraty przez nią orientacji w przestrzenii. Jakkolwiek absolutnie niczego nie twierdzę i nie przesądzam na ten moment, zastrzegam, to taka hipoteza wydaje mi się najbardziej zarazem logiczna i prawdobna.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
2 posty wzięte z innego forum:
EDIT:
Zgodnie z życzeniem cytowanego posty zostały usunięte, do znalezienia tutaj.
EDIT:
Zgodnie z życzeniem cytowanego posty zostały usunięte, do znalezienia tutaj.
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2009, 20:02 przez eNwings, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
eNwings, wiem, że pisując na forach moje posty stają się własnością publiczną, ale proszę Ciebie o jedno nie kopiuj ich, ani tu ani gdzie indziej, gdyż wklejane pojedynczo bez kontekstu zniekształca ich sens. Poza tym nie chciałbym by w jakikolwiek sposób kojarzono moje wypowiedzi z Twoimi, czemu? Domyśl się.
Proszę Cię o usunięcie ich, tym bardziej, że w żaden sposób nie komentujesz tego ca napisałem, ani nie odnosisz się do tego, nie widzę też we wklejeniu ich jakiejś logicznej ciągłości tematu, choć nie twierdzę, że nie są na temat. Są, jak najbardziej, ale nie w tej dyskusji.
Czemu nie piszę na PW, chcę by poznano moje zdanie na ten temat.
Więcej moich postów nie wyrwanych z kontekstu można znaleźć na jednym z ogólnodostępnych forów (for?) traktujących o lotnictwie (tu mała podpowiedź
).
Proszę Cię o usunięcie ich, tym bardziej, że w żaden sposób nie komentujesz tego ca napisałem, ani nie odnosisz się do tego, nie widzę też we wklejeniu ich jakiejś logicznej ciągłości tematu, choć nie twierdzę, że nie są na temat. Są, jak najbardziej, ale nie w tej dyskusji.
Czemu nie piszę na PW, chcę by poznano moje zdanie na ten temat.
Więcej moich postów nie wyrwanych z kontekstu można znaleźć na jednym z ogólnodostępnych forów (for?) traktujących o lotnictwie (tu mała podpowiedź
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Wybacz, ale uznałem Twój głos na tyle cenny, że pozwoliłem sobie zacytować. Sprawa nie jest ewidentna, jest w niej wiele domysłów, hipotez i opinii. Toteż uznałem że głos Toya (jako ex pilota wojskowego - siłą rzeczy) rzuci jakieś nowe światło na tą sprawę. Nie komentowałem ani nie odniosłem się, gdyż czekałem na to co powiedzą inni. Generalnie zgadzam się z tym co napisałeś, wpisuje się to w to co mówiłem na temat tej katastrofy od początku. W skrócie łańcuch przyczynowo-skutkowy, wg. mnie najbardziej prawdopodobny: Błąd załogi (wywrót zamiast dociągniecia beczki i odejścia po łuku.. utrata orientacji?? - tak mi się wydaje) >> przeciągniecie samolotu >> samolot przeciągnięty i niesterowalny spada >> chmura czarnego dymu. Wielu odrazu po katastrofie chciało by załogę Su okrzyknięto bohaterami.. i najlepiej postawiono im pomnik ze stosownym napisem. Nie to że ja bym nie chciał, ale uważam, że jak narazie nie ma jednoznacznych i niepodwarzalnych podstaw do tego by twierdzić że robili wszystko by nie spaść komuś na głowę mając tego świadomość. Tym bardziej, że wszytko trwało sekundy a samolot zdawał się lecieć tam gdzie chciał.. a nie tam gdzie być może chciał tego pilot/piloci. Chociaż Ty masz napewno o wiele więcej powodów by się wczuć i to ocenić, co mogli a czego nie mogli w tych warunkach. Mam nadzieję że sznownej Komisji uda się ustalić jak najwiecej i że nic nie będzie ocenzurowane.
- czachus
- Wyróżniony!

- Posty: 1455
- Rejestracja: 24 cze 2004, 11:28
- gadu: 1666152
- Lokalizacja: EPRA, EPRP,EPWA,EPMM
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
A może mi ktoś wytłumaczyć co się stało podczas treningu Su-27...?
Na filmie jest to widać w 2:34-2:35. Samolot po serii kilku beczek, już w locie poziomym, dał lekkiego nurka dziobem w dół, dym z prawego silnika.
http://www.aviation.net.pl/index.php?op ... 2&Itemid=2
Absolutnie mi to umknęło podczas focenia treningu.
Na filmie jest to widać w 2:34-2:35. Samolot po serii kilku beczek, już w locie poziomym, dał lekkiego nurka dziobem w dół, dym z prawego silnika.
http://www.aviation.net.pl/index.php?op ... 2&Itemid=2
Absolutnie mi to umknęło podczas focenia treningu.
"...Nie wiem na co będzie trzecia wojna światowa, ale czwarta będzie na pewno na maczugi." - Albert Einstein
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Nic się nie stało..czachus pisze:A może mi ktoś wytłumaczyć co się stało
Su-27 to bydle.. ma dużą bezwładność a piloci muszą włożyć trochę wysiłku w to żeby latał prosto, oddali kawałek drążka, zwykła korekcja.
Dym poszedł z obu silników.. kiedy dodawali (..w tym przypadku)/zmniejszali ciąg. Normalne. Zauważ, że zaraz po beczkach idą prosto do góry na dopalaniu, a silniki potrzebują trochę czasu aby wejść na pełne dopalanie, dlatego jak sądzę w trakcie wykonywania beczek pilot przesówał powoli DSS-a do przodu - stąd ten dym. Nic nadzywczajnego.
O wiele ciekawsze jest to co się dzieje na 3:34.. krytyczny moment niedzielnego pokazu...
- Ghost
- Wyróżniony!

- Posty: 1068
- Rejestracja: 07 sie 2008, 17:26
- gadu: 10969878
- Lokalizacja: Poznań Krzesiny
- Kontakt:
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Jeżeli już tak można wypowiadać to co się o tym myśli... to z każdym razem jak oglądam filmy z treningu i niedzieli to skłaniam się coraz bardziej ku temu, iż to był jak to Norbert określił
Oczywiście to tylko moje, prywatne zdanie...Wygląda mi to na utratę orientacji
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Od 20 lat mamy wolność słowa i wypowiedzi, hello? a to forum bynajmniej nie ma siedziby w ChRLF16Jastrzab pisze:Jeżeli już tak można wypowiadać to co się o tym myśli...
Niemniej.
Oto co nt. zdarzenia pisze "Armia" w swoim najnowszym numerze (w obszernym artukule dot. pokazów, s.88)
Samolot po wykonaniu półpętli (powinno być półbeczki..) zaczął niebezpiecznie tracić wysokość. Po chwili zniknął za lasem rosnącym po południowej stronie lotniska. Publiczność nerwowo wyczekiwała powrotu załogi zza drzew, jednak to nie nastąpiło. Po kilku dalszych sekundach na horyzoncie pojawił się czarny dym, co oznaczało tylko jedno - katastrofę. Niestety piloci, pomimo posiadania na pokładzie jednych z najnowocześniejszych foteli katapultowych jakimi są K-36, nie podjęli próby opuszczenia samolotu. Jedną z hipotez jak pojawiła się w chwilę po wypadku, jest to, że piloci nie katapultowli się z powodu stojących w pobliżu zabudowań i zgromadzonej w pobliżu publicznosci. Jest to prawdopodobne, bo w odległości ok. 150m od miejsca katastrofy stoi dom prywatny, jednak w momencie pokazu w jego olilicy nie przebywali ludzie. Mało tego, jak rozmawialiśmy z pilotami z Polski i z zagranicy, każdy z nich w chwili zorietowania się w zaistniałej sytuacji i dodatkowo po komendach z wieży radomskiego lotniska mimo wszystko podjąl by próbę katapultowania się. Nieopuszceczenie samolotu mogło wiązać się także z tym , ż epiloci planowali odbicie się maszyny od ziemi , a nastąpnie, będąc na wznoszeniu, opuszczenie jej (...to ciekawe!). (...)
Rozważanych jest kilka hipotez, z których najbardziej prawdopodobnymi są awaria silnika (byćmoże przez zassanie ptaka do wlotu lub awaria dopalania) i błąd pilotażowy. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt znacznego totankowania samplotu po piątkowym treningu (...to też ciekawe!).
- Leszek.Sz.
- Super aktywny

- Posty: 844
- Rejestracja: 08 wrz 2008, 16:34
- gadu: 5452830
- Lokalizacja: Poznań
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Jak na razie brednia roku-''odbicie się maszyny'' . Muszą tego spróbować spadochroniarze - po co otwierać spadaka lepiej sie odbić i pózniej otworzyć
. Dobre, dobre...
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Nie do końca.. http://www.youtube.com/watch?v=vf08akPX8KoPatyk pisze:Jak na razie brednia roku-''odbicie się maszyny''
Mogli na to liczyć, i mogli się przeliczyć..
- Leszek.Sz.
- Super aktywny

- Posty: 844
- Rejestracja: 08 wrz 2008, 16:34
- gadu: 5452830
- Lokalizacja: Poznań
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
No...co by nie mówić fantazję to Ty masz. Na pewno przed pokazami obejrzeli ten filmik i spadając pomyśleli '' co tam walniemy kangura i wracamy do pokazu''.eNwings pisze:Nie do końca.. http://www.youtube.com/watch?v=vf08akPX8KoPatyk pisze:Jak na razie brednia roku-''odbicie się maszyny''
Mogli na to liczyć, i mogli się przeliczyć..
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
Dziękuje
. Sam Albert Einstein mawiał że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy..
Kamikaze? Bo nie za bardzo chyba zrozumiałem co chciałeś przez to powiedzieć..? Co myślał pilot to on tylko sam wie.. i to na jakich podstawach pdjął takie a nie inne decyzje również. Mogli się katapultować.. ale tego nie zrobili, dlaczego?
1) nie chcieli spaść komuś na głowę i do końca prowadzili samolot zdala od zabudowań..
2) sądzili że dadzą radę wyprowadzić, zakładając nawet kontakt z ziemią (co jak widać w pewnych warunkach może się udać - inny przykład) więc się nie strzelali..
/niepotrzebne skreślić.
Trzeba nadal brać pod uwagę że wszystko działo się w przeciągu kilku sekund a ze względu na przeciagnięcie sterowania samolotem mogło wogóle nie być, a jeśli nawet jakiekolwiek było to śladowe.
Czytaj.. Napewno przed pokazami zakładali rozbicie sięPatyk pisze:Na pewno przed pokazami obejrzeli ten filmik i spadając pomyśleli '' co tam walniemy kangura i wracamy do pokazu''
1) nie chcieli spaść komuś na głowę i do końca prowadzili samolot zdala od zabudowań..
2) sądzili że dadzą radę wyprowadzić, zakładając nawet kontakt z ziemią (co jak widać w pewnych warunkach może się udać - inny przykład) więc się nie strzelali..
/niepotrzebne skreślić.
Trzeba nadal brać pod uwagę że wszystko działo się w przeciągu kilku sekund a ze względu na przeciagnięcie sterowania samolotem mogło wogóle nie być, a jeśli nawet jakiekolwiek było to śladowe.
Re: KATASTROFA BIAŁORUSKIEGO SU-27 na pokazach w Radomiu.
To co zrobili chwilkę przed uderzeniem w ziemię czyli położenie maszyny na skrzydło, wyklucza chęci "odbicia" się do Ziemi.



