Ps. Znak czasów w jakich żyjemy. Nie dawniej (!) jak cztery lata temu właśnie w skrzydlatej (styczeń 2005) też był obszerny artykuł o samolotach szkolnych. Deja vu?
"Skrzydlata Polska"
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: "Skrzydlata Polska"
Ja też dziś widziałem marcową skrzydlatą. Nie powiem, całkiem nieźle to wygląda. Znów większa ilość stron, ciekawe artykuły, jednym słowem zaczyna się coś dziać
Ps. Znak czasów w jakich żyjemy. Nie dawniej (!) jak cztery lata temu właśnie w skrzydlatej (styczeń 2005) też był obszerny artykuł o samolotach szkolnych. Deja vu?
Ps. Znak czasów w jakich żyjemy. Nie dawniej (!) jak cztery lata temu właśnie w skrzydlatej (styczeń 2005) też był obszerny artykuł o samolotach szkolnych. Deja vu?
Re: "Skrzydlata Polska"
W nowym poście, żeby wszyscy zauważyli, bo warte przeczytania.
źródło Siły powietrzneKomentarz do artykułu red. Tomasza Hypkiego pt. „Samoloty szkolne a sprawa polska”
Piątek, 20 Marzec 2009 14:48
W ostatnim wydaniu magazynu lotniczego „Skrzydlata Polska” Redaktor Tomasz Hypki rozpatrywał sprawę zakupu nowego samolotu szkolenia zaawansowanego dla Sił Powietrznych. W swoim artykule nie ograniczył się jednak do analizy obecnego stanu szkolenia pilotów i oceny potencjalnych oferentów tego zakupu - swoje rozmyślania posunął o wiele dalej, a zdaniem Dowództwa Sił Powietrznych zbyt daleko. W artykule znalazło się wiele danych prawdziwych, ale także zupełnie przekłamanych i zmanipulowanych. Retoryka Pana red. Hypkiego od dawna nie była przyjazna Siłom Powietrznym, jednak od pewnego czasu zauważyć można eskalację agresywności wypowiedzi oraz zupełny brak obiektywnej oceny faktów.
Środowisko wojskowe zdaje sobie sprawę z relacji panujących w mediach branżowych i fakt lobbowania na rzecz wybranych firm czy instytucji lotniczych jest bezsprzecznym prawem wydawnictwa ALTAIR, którego w żaden sposób nie kwestionujemy, jednak granica pomiędzy lobbowaniem, a bezkompromisowym krytykowaniem i negowaniem praktycznie wszystkich działań Sił Powietrznych tym razem została bezsprzecznie przekroczona, naruszając także zasady dziennikarskiej rzetelności i etyki. Ale, aby nie być gołosłownym, przedstawiam fakty, o których mowa w artykule, w których red. Tomasz Hypki podał dane nieprawdziwe, bądź mylnie zinterpretowane. Nie będziemy odnosić się do wszystkich nieprawawdziwych informacji, bowiem część z nich przekracza zakres kompetencyjny Dowództwa Sił Powietrznych i odnosi się do innych instytucji, jak np. w wypadku oceny programu offsetowego.
- Autor pisze że: pierwotny pakiet zakupu przez Polskę samolotów F-16 obejmował szkolenie 12 pilotów i 145 techników - co nie jest prawdą - bowiem umowa w pierwotnym kształcie mówiła o 174 technikach – a stanowi dość istotną różnicę 29 osób.
- Kolejne nieprawdziwe liczby odnoszą się do liczby instruktorów. Autor wspomina o 2, tymczasem posiadamy już 6 pilotów instruktorów F-16, w tym 2 przeszkolonych w pełni (IP), oraz 4 na poziomie (BASIC). Następna nieścisłość pojawia się przy łącznej liczbie pilotów, która według „Skrzydlatej Polski” na koniec 2009 r. ma wynieść 39. Tymczasem faktyczna liczba pilotów przeszkolonych w USA wyniesie 44, do której należy dodać 4 lub 5 realizujących szkolenie BASIC na F-16 już w Polsce, co daje nam deklarowaną sumaryczną liczbę 48 pilotów na koniec 2009 roku, przewidzianą w planach.
- Autor szafując wielomilionowymi kwotami USD stanowiącymi koszt szkolenia pilotów F-16 zapomina dodać, że choć są to realne koszty, to jednak nasz kraj obecnie ich nie ponosi, bowiem pokrywane są przez rząd USA w ramach programu FMF (Foreign Military Financing), co stanowi dość istotne uchybienie w interpretacji kosztów jakie ponosi nasz kraj.
- W treści artykułu znajdujemy: W efekcie, polskie F-16, które dotarły już w komplecie do jednostek, latają znacznie mniej niż powinny. Stwierdzić należy, że nalot samolotów F-16 jest duży, bowiem w latach 2007 - 2008 przekroczył 8 000 godz. pozwalając na realizację bardzo ambitnych planów szkoleniowych. Red. Hypki w kolejnej części artykułu sugeruje że: w 2009 r. do ostatecznego załamania szkolenia w SP może przyczynić się kryzys finansowy . Zastanawiamy się o jakim „ostatecznym załamaniu” mowa, skoro od kilku lat szkolenie przebiega planowo i bez zakłóceń, a ostateczne decyzje dotyczące cięć w limitach paliwa lotniczego w bieżącym roku jeszcze nie zapadły. Autor jednak dokonał już drastycznych cięć redukując planowane zużycie z ponad 50 000 ton na zaledwie 22,5 tony... Prognozowany przez redakcję spadek nalotu pilotów do zaledwie 30 – 40 godz. rocznie jest zupełnym nieporozumieniem, bowiem plany Sił Powietrznych zakładają realizacje minimalnych nalotów przez każdego pilota w granicach: 80 godz. dla pilotów Mig – 29 i nawet do 180 godz. dla pilotów F-16 (w zależności od czasu przebywania w kraju po powrocie z USA). Planowane cięcia limitów paliwa lotniczego mogą spowodować pewne ograniczenie nalotu w stosunku do roku 2008, jednak ograniczenie to na pewno nie będzie skutkować utratą umiejętności naszych pilotów.
- W artykule padają także zarzuty promowania przez Siły Powietrzne koreańskiego samolotu T-50 oraz braku procedur porównywania cen pomiędzy potencjalnymi oferentami. Pragniemy wyjaśnić, że specjaliści Sił Powietrznych od 2004 odbyli szereg spotkań z przedstawicielami sił powietrznych różnych państw oraz różnymi producentów, w celu dokonania obiektywnej i bezstronnej oceny poszczególnych konstrukcji lotniczych i określenie, które z nich spełniłyby nasze wymagania w zakresie szkolenia zaawansowanego. Do dzisiejszego dnia przeprowadzono rozmowy z 12 potencjalnymi oferentami. Nie został jeszcze rozpisany przetarg na samolot, w związku z czym nie znane są ofertowe ceny producenta, a więc mówienie o procedurze porównywania cen jest całkowicie przedwczesne.
- Autor w treści artykułu sugeruje sensowność remontu i modernizacji samolotu TS-11 Iskra jako samolotu LIFT. Według naszych ocen konstrukcja ta nie jest w stanie spełnić warunków samolotu LIFT zwłaszcza w zakresie przeciążeń i manewrowości, a tym samym wypełnić zadania szkoleniowe przyszłych pilotów F-16. Oczywiście jesteśmy zwolennikami promowania i rozwoju polskiego przemysłu lotniczego, ale obiektywna ocena sytuacji nie pozostawia złudzeń, że polski LIFT to ewentualna odległa przyszłość.
- Czytamy także, że: Wobec nieuruchomienia szkolenia pilotów w naszym kraju, choć minęło 6 lat od podpisania kontraktu, kandydaci na pilotów F-16 są i będą nadal wysyłani do USA. Warto zaznaczyć iż minęło 6 lat od podpisania kontraktu, a zaledwie ponad 2 lata od dostarczenia pierwszego F-16 do kraju i rok od przylotu ostatniego. Trudno wskazać na świecie państwa, które w tak krótkim okresie od wdrożenia zupełnie nowego typu samolotu zbudowały niezależny, autonomiczny system szkolenia pilotów. Aby to mogło się stać, niezbędnym warunkiem jest pozyskanie samolotów klasy LIFT co potrwa jeszcze kilka lat. Tymczasem Siły Powietrzne czynią wszelkie starania, aby odpowiednia, przewidziana w planach liczba pilotów była wyszkolona. Autor wspomina o zaledwie 30 pilotach F-16, ponownie mijając się z prawdą, bowiem ich faktyczna liczba w kraju wynosi 34. 30 z nich ma status Limited Combat Ready co zaprzecza słowom red. Hypkiego, że mogą wykonywać misje bojowe jedynie w dzień.
- W kolejnych wierszach artykułu znajdujemy: Warto też zauważyć, że pakiet uzbrojenia kupionego dla polskich F –16 jest chyba najszerszy, jaki kiedykolwiek używano w Europie. Nikt jednak nie wie jak racjonalnie wykorzystać ten niezwykle kosztowny majątek i wyszkolić zgodnie z odpowiednimi standardami pilotów, którzy – zgodnie z dotychczasowymi koncepcjami SP – mają mieć status wielozadaniowych. Pierwszy raz chyba ktoś krytykuje nas za najzasobniejszy w Europie pakiet uzbrojenia... Jeśli chodzi o umiejętności jego wykorzystywania, to należy wyjaśnić, że w tym celu działają w naszych bazach grupy amerykańskich specjalistów MTT, którzy szkolą naszych pilotów w każdym z posiadanych typów uzbrojenia. Podkreślić też należy, że nieprawdą jest, iż piloci mają status wielozadaniowych. Każda z 3 polskich eskadr F-16 posiada inne specjalistyczne zadania, do których piloci są gruntownie szkoleni. Natomiast z pozostałymi możliwościami Jastrzębia, które nie należą do specyfiki eskadry, piloci są ogólnie zapoznawani.
- Kolejna fałszywa interpretacja dotyczy uzupełniania nalotów na samolocie TS-11 Iskra. Autor sugeruje, że jest to zjawisko masowe wśród polskich pilotów, a ze względu na warunki atmosferyczne latanie TS-11 ogranicza się do okresu między marcem a październikiem co skutkuje zanikaniem umiejętności latania w złożonych warunkach atmosferycznych i wykonywania realnych zadań bojowych. Prawda jest natomiast taka, że uzupełnienie nalotu na TS-11 stanowi niewielki odsetek ogólnego nalotu i to także jedynie pewnej części naszych pilotów i absolutnie nie ma mowy w tym przypadku o utracie umiejętności, bowiem loty realizowane są w zwykłych i trudnych warunkach atmosferycznych.
- Autor wskazuje że: Według norm etatowych USAF, na każdy F-16 przypada 45 techników. Mówiąc o ilości techników w amerykańskich bazach należy mieć na uwadze zupełną odmienność specyfiki amerykańskich baz, gdzie praca odbywa się całodobowo w systemie 3 zmianowym. W Polsce takiej intensywności lotów nie ma i pewnie jeszcze długo nie będzie, bowiem zupełnie inne zadania stoją przed siłami powietrznymi USA i Polski.
- Red. Hypki diagnozuje, że: Po nieodpowiedzialnej likwidacji szkół w Zamościu i Oleśnicy nie odbudowano systemu ich szkolenia na odpowiednią skalę. I tu znów zapomniano o istnieniu Szkoły Podoficerskiej oraz Centrum Szkolenia Inżynieryjno – Lotniczego w Dęblinie kształcących specjalistów samolotów F-16, nie wspominając o innych formach kształcenia personelu F-16 jak np. obecność amerykańskich specjalistów MTT, kursy językowe w WSOSP, czy udział w ćwiczeniach typu TLP (Tactical Leadership Programme).
- W dalszej części artykułu pojawia się zdanie: Po serii skandalicznych decyzji (m.in. kontrakt na 12 niepotrzebnych SZ samolotów M28...), które trudno komentować. Warto jednak przypomnieć, że kilka lat temu publicyści branży lotniczej w swoich wypowiedziach sugerowali głęboki sens zakupu tego typu samolotów. Z punktu widzenia Sił Powietrznych zakup samolotów M-28 ma głębokie uzasadnienie z uwagi na potrzeby szkoleniowe i transportowe.
- W treści artykułu poruszony został też temat incydentu lotniczego z dnia 17 stycznia br., w którym doszło do utraty sterowności F-16. Red. Hypki poddaje w wątpliwość sens lotu samolotu wersji D z 2 pilotami, z których żaden nie był instruktorem. Wyjaśnić należy, że loty takie są realizowane i mają bez wątpienia walory szkoleniowe. Pilot o mniejszym nalocie jest w takim wypadku obserwatorem szkolenia np. przy tworzeniu ugrupowań, a ograniczenie lotów wersją D tylko z pilotem instruktorem byłoby sztucznym i nieuzasadnionym blokowaniem procesu szkolenia.
W odniesieniu do tego incydentu pada także stwierdzenie, że Dowództwo Sił Poweitrznych nie zdecydowało się na zawieszenie lotów prawdopodobnie ze względów propagandowych... Zdecydowanie zaprzeczamy takiemu stwierdzeniu. Bezpieczeństwo lotów jest bezwzględnym priorytetem w naszej działalności i nie ma takich przyczyn, które w uzasadnionym przypadku byłyby usprawiedliwieniem dla nie podjęcia decyzji o zawieszeniu lotów.
Zapewne autorowi artykułu znany jest fakt, że wspomniany incydent lotniczy będący niepożądanym zachowaniem samolotu w konkretnej konfiguracji i na określonej wysokości przy wykonywaniu pewnych manewrów został opisany przez producenta w instrukcji użytkowania samolotu. Informacja taka stanowi o tym, że producent z takimi problemami miał już w praktyce do czynienia, nie jest natomiast określeniem standardowego zachowania maszyny. Na takie wnioski mogli pozwolić sobie dziennikarze niekompetentni w dziedzinie lotnictwa. Od magazynu lotniczego można by oczekiwać profesjonalnej analizy sytuacji zamiast cytowania tabloidów. Kody źródłowe samolotów F-16 nie są przekazywane standardowo przez producenta, a po to aby analizować i naprawiać wszelkie błędy oprogramowania powołane są zespoły MTT m.in. w tym celu skierowane do Polski.
Pan red. Tomasz Hypki jest osobą o niekwestionowanej, ogromnej wiedzy teoretycznej z zakresu lotnictwa, i tym bardziej dziwi fakt, że jego opinie stają się coraz mniej obiektywne, a interpretacja faktów odbywa się w sposób skrajnie negatywny. W artykułach dotyczących działalności Sił Powietrznych standardem stały się już sformułowania o zdecydowanie pejoratywnym znaczeniu takie jak: skandal, bałagan, chaos, patologia, nowotwór, propaganda, itd. Nie znamy przyczyny tak negatywnego stosunku autora, być może w tym przypadku lobbowanie przerodziło się w bezkompromisową walkę, gdzie nieprecyzyjne dane i półprawdy mogą być skutecznym orężem w walce firm o bardzo duże publiczne pieniądze.
W żadnym wypadku nie chcemy popadać w konflikt z popularnym wydawnictwem, wprost przeciwnie - ambicją Dowództwa Sił Powietrznych jest budowanie jak najlepszych relacji z mediami w oparciu o jawność informacji i transparentność naszych działań, jednak z zachowaniem zasady wzajemnego szacunku i respektowania obowiązującego prawa. Zachęcamy autora do bliższego, a nawet bezpośredniego zapoznawania się z tematyką lotnictwa wojskowego, deklarując gotowość do stałych kontaktów. Być może sama analiza literatury fachowej, publikacji internetowych oraz wsłuchiwanie się w mało wiarygodne „przecieki” informacyjne nie jest najprecyzyjniejszą drogą do obiektywnego poznania prawdy o polskim lotnictwie wojskowym. Mamy nadzieję, że niniejsza odpowiedź skłoni Pana Tomasza Hypkiego do zweryfikowania swojego negatywnego stosunku do Sił Powietrznych. My żołnierze – lotnicy wkładamy w naszą służbę ojczyźnie wiele serca i trudu. Jesteśmy dumni, że w ciągu ostatnich lat w naszym rodzaju wojsk nastąpiła ogromna, wręcz rewolucyjna zmiana technologiczna i organizacyjna. Wiemy, że wielu naszych rodaków dostrzega to i także z dumą odnosi się do osiągnięć polskiego lotnictwa wojskowego. Nie oczekujemy od nikogo poklasku, zwłaszcza od dziennikarzy, którzy powinni swoim bystrym okiem zauważać nieprawidłowości i wskazywać je w imię społecznego interesu. Prosimy jednak o ocenę obiektywną, sprawiedliwą, opartą na faktach.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: "Skrzydlata Polska"
Jutro (najpóźniej pojutrze) sobie przeczytam. Odniose się. To co mogę powiedzieć na teraz na podstawie dotychczasowej działalności (no przynajmniej w kwestii twórczości literackiej na łamach wydawanych przez siebie czasopism) pana H... to to że nie służy ona nikomu.
p.s. Nie zdziwił bym się gdyby SP (Siły Powietrzne) zechciały odpowiedzieć mocno. W końcu..
p.s. Nie zdziwił bym się gdyby SP (Siły Powietrzne) zechciały odpowiedzieć mocno. W końcu..
Re: "Skrzydlata Polska"
Czy komuś udało się kupic numer kwietniowy? oblecialem empiki, kioski, markety i nie ma.
Re: "Skrzydlata Polska"
U mnie nie ma... już się przyzwyczaiłem do faktu że magazyny od Altair wychodzą z opóźnieniem...
Re: "Skrzydlata Polska"
W salonie prasowym w Centrum Franowo była już w niedzielę.
W Starym Browarze i okolicznych kioskach nie było i dziś.
Może to i lepiej, że SP wychodzi w połowie miesiąca. Czasem bywa tak, że w ciagu tygodnia wychodzą trzy lub cztery tytuły i wtedy naprawdę ciężko się zdecydować od czego zacząć.
W Starym Browarze i okolicznych kioskach nie było i dziś.
Może to i lepiej, że SP wychodzi w połowie miesiąca. Czasem bywa tak, że w ciagu tygodnia wychodzą trzy lub cztery tytuły i wtedy naprawdę ciężko się zdecydować od czego zacząć.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: "Skrzydlata Polska"
Oto okładka nr 5/09. Jakże piękna...

Natomiast podpis do zdjęcia na okładce głosi: Samoloty F-16 A i B lotnictwa wojskowego Chile. Nie ma tam jednak ani śladu po wersji A/B. Są to tylko F-16 C i D Block 50+.
Widać sekcja dywersyjno-sabotażowa Altair-u pod kierownictwem pana H... ma się dobrze i działa
.

Natomiast podpis do zdjęcia na okładce głosi: Samoloty F-16 A i B lotnictwa wojskowego Chile. Nie ma tam jednak ani śladu po wersji A/B. Są to tylko F-16 C i D Block 50+.
- Leszek.Sz.
- Super aktywny

- Posty: 844
- Rejestracja: 08 wrz 2008, 16:34
- gadu: 5452830
- Lokalizacja: Poznań
Re: "Skrzydlata Polska"
Przeleciałem ten numer dziś w Empiku. Jak to Skrzydlata, wszystko i nic.
Re: "Skrzydlata Polska"
Takie wyznania proszę zamieszczać w Skutki ubocznePatyk pisze:Przeleciałem ten numer dziś w Empiku.
sorki, nie mogłem się powstrzymać
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
Re: "Skrzydlata Polska"
Jest numer lipcowy, w którym m.in.:
Dwie relacja z salonu paryskiego,
Relacje z: LOYAR ARROW`09, PIRANIA 2009, pikniku w Góraszce.
"Walka elektroniczna w Świdwinie",
"Niemiecki Rodowód Radzieckiej myśli Technicznej".
I Jak zwylke kilka kwiatków już na poczatku lektury:
"W ćwiczeniach udział wzięły ... oraz F-16 z Polski, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Portugalii, Włoch, Szwecji, Turcji i Finlandii." (s. 24). Materiał zilustrowany jest zdjęciami autorstwa Piotra Łysakowskiego.
"Wyposażenie ratownicze obejmuje m.in. wyciagarkę, ..." (s. 12). Błąd jest tym bardziej kompromitujący, że w tym samym artykule, stronę wcześniej autor B. Głowacki pisze "Na prawej burcie zabudowana jest wciągarka".
Oby nie było dciągu dalszego
Dwie relacja z salonu paryskiego,
Relacje z: LOYAR ARROW`09, PIRANIA 2009, pikniku w Góraszce.
"Walka elektroniczna w Świdwinie",
"Niemiecki Rodowód Radzieckiej myśli Technicznej".
I Jak zwylke kilka kwiatków już na poczatku lektury:
"W ćwiczeniach udział wzięły ... oraz F-16 z Polski, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Portugalii, Włoch, Szwecji, Turcji i Finlandii." (s. 24). Materiał zilustrowany jest zdjęciami autorstwa Piotra Łysakowskiego.
"Wyposażenie ratownicze obejmuje m.in. wyciagarkę, ..." (s. 12). Błąd jest tym bardziej kompromitujący, że w tym samym artykule, stronę wcześniej autor B. Głowacki pisze "Na prawej burcie zabudowana jest wciągarka".
Oby nie było dciągu dalszego
- Drzemi
- Prawie moderator!

- Posty: 3777
- Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
- Lokalizacja: EPGD / EPMM
- Kontakt:
Re: "Skrzydlata Polska"
Co do ciągu dalszego, w pracy sobie przeglądałem, otworzyłem na spisie treści i:
"Ukraiński Su-22 na lotnisku w Mirgorodzie" pod zdjęciem Su-27
"Ukraiński Su-22 na lotnisku w Mirgorodzie" pod zdjęciem Su-27
Per Aspera Ad Astra
Re: "Skrzydlata Polska"
Skrzydlata się niestety stacza po równi pochyłej -a szkoda...
Zwróćcie uwagę, że w relacji z Loyal Arrow nawet nie wspomnieli o udziale Sokołów, które samodzielnie przeleciały nad Bałtykiem na ćwiczenia.. Autorami są Szwedzi, ale redakcja mogłaby sie potrudzić i przeczytać, co drukuje...
T. Hypki w swoim komentarzu pisze, że "doszło do tego, że piloci zamiast się szkolić, reklamują wodę mineralną, wykorzystując do tego najdroższe samoloty"... no comments
No i artykuł Su-27 z Mirgogrodu -poza zdjęciami, szkoda drzew z których zrobiono papier....
Zwróćcie uwagę, że w relacji z Loyal Arrow nawet nie wspomnieli o udziale Sokołów, które samodzielnie przeleciały nad Bałtykiem na ćwiczenia.. Autorami są Szwedzi, ale redakcja mogłaby sie potrudzić i przeczytać, co drukuje...
T. Hypki w swoim komentarzu pisze, że "doszło do tego, że piloci zamiast się szkolić, reklamują wodę mineralną, wykorzystując do tego najdroższe samoloty"... no comments
No i artykuł Su-27 z Mirgogrodu -poza zdjęciami, szkoda drzew z których zrobiono papier....
- Fitter3005
- Wyróżniony!

- Posty: 1144
- Rejestracja: 02 gru 2005, 21:21
- gadu: 0
Re: "Skrzydlata Polska"
Serdecznie polecam SIERPNIWĄ SP w którym opisana jest historia samolotu su-22
z burtowym 3620 oraz nasze starania o pozyskanie tego samolotu do Piły.
POZDRAWIAM !!!!
z burtowym 3620 oraz nasze starania o pozyskanie tego samolotu do Piły.
POZDRAWIAM !!!!
-
Robert i Adam
- Super aktywny

- Posty: 664
- Rejestracja: 06 lis 2007, 20:52
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznań
Re: "Skrzydlata Polska"
Warto postarać się o sierpniowy egzemplarz SP ponieważ na 63 str. jest krótka wzmianka i pamiątkowa fotka z naszej wycieczki do Łasku w dniu 8 .06.09 
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
Re: "Skrzydlata Polska"
Poniżej dwie "perełki" z Wydania Specjalnego SP poswieconego tegorocznemu AirShow w Radomiu:
"Urodził sie 23 czerwca 1915 w Petersburgu. Syn Wacława i Janiny z domu Szarska, wnuk powstańca z 1893 roku."
"Jego predkośc maksymalna to około Ma1,2." To o BAe Hawk T1.
"Urodził sie 23 czerwca 1915 w Petersburgu. Syn Wacława i Janiny z domu Szarska, wnuk powstańca z 1893 roku."
"Jego predkośc maksymalna to około Ma1,2." To o BAe Hawk T1.



