CRIS pisze:Gdyby nie to ostre światło latarni,to zdjęcie byłoby cacy
Jak się przyjrzysz to dostrzeżesz na zdjęciach dość mocno padający deszcz, a na loty raczej parasoli się nie zabiera, więc warunki do fotografowania raczej nieciekawe…
Po następną fotkę tej sesji odsyłam do sąsiedniego działu…
W 1988 albo 89 roku w Pile miał miejsce pewien incydent z udziałem Su-22. Technicy którzy coś tam majstrowali przy płatowcu przez pomyłke wcisnęli coś nie tak.. i po chwili z wyrzutni podskrzydłowej zszedł pocisk H-25 by po chwili wbić się w kaloryfer domku pilota czy też kantyny... podobno pani bufetowa jeszcze tego dnia urodziła.
Inna historia dotyczy podczepiania rakiet niekierowanych S-5K i mocowania ich do sanek oraz odpalania za pomocą kawałka drutu i baterii 12V. Podobno rakiety leciały a sanki zostawały w miejscu... takie "zabawy z bronią" techników .
Ja ciągle sądziłem że Su-22 musi startować z dopalaniem bo nieoderwałby się od ziemi.
A rozmawiałem ze znajomym pilotem który służył kiedyś w Świdwinie i poopowiadał mi troszke ciekawostek.