"Potęga" rosyjskiej armii...
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
"Potęga" rosyjskiej armii...
Od pewnego czasu napływają ciekawe informacje na temat kondycji konwencjonalnej części uzbrojenia rosyjskiej armii. Kilka dni temu przez media przewinął się interesujący raport rosyjskich ekspertów wojskowych, oceniających gotowość do podejmowania przez armię działań zbrojnych na poziomie już nie tylko nieodpowiadającym USA czy NATO, ale poddający w wątpliwość ewentualne uporanie się z Turcją czy Polską. Nie chcę sie tu teraz rozwodzić nad ryzykownością tego typu twierdzeń, i to zarówno ze względu na możliwą przesadę w ocenie, jak i ryzykownością głoszenia takich poglądów w Rosji, gdzie co rusz giną dziennikarze i prawnicy mówiący niewygodne rzeczy dla Kremla.
Dziś ukazał się równie interesujący tekst o stanie rosyjskiego lotnictwa. Warto sie tym sprawom przygladać:
Co trzeci rosyjski myśliwiec jest niesprawny
Niemal jedna trzecia wszystkich myśliwców bombardujących armii rosyjskiej jest niesprawna - ujawnia w dzisiejszym numerze moskiewski dziennik "Kommiersant".
Najwięcej problemów dotyczy starych samolotów MiG-29. Gazeta odnotowuje, że "sam resort obrony Rosji po raz pierwszy przyznał, iż dwieście myśliwców bombardujących MiG-29 nie tylko nie jest w stanie wykonywać obecnie zadań bojowych, lecz nawet wystartować z ziemi".
Do ostatniej katastrofy MiGa doszło z powodu korozji maszyny - przypomina "Kommiersant", dodając, iż eksperci wyjaśnili przyczyny wypadku właśnie banalną przyczyną: wiekiem maszyny, skonstruowanej jeszcze za czasów ZSRR. "To zaś oznacza, że dla sił powietrznych kraju nadszedł moment, kiedy zaczną setkami tracić samoloty" - pisze dziennik.
Gazeta cytuje oficjalne rosyjskie dane, z których wynika, że lotnictwo wojskowe dysponuje obecnie 291 MiGami-29, z których 70 procent, jak podawano przy okazji katastrofy takiej maszyny w październiku ub.r., ma kłopoty z korozją. To zaś oznacza - pisze "Kommiersant" - iż problem ten dotyczy około dwustu MiG-29. "Dla potencjału bojowego sił powietrznych utrata dwustu maszyn to bardzo znacząca liczba, tym bardziej, iż właśnie na maszynach tego typu szkoli się młodych pilotów" - pisze moskiewski dziennik.
Gazeta cytuje słowa byłego (w latach 1998-2002) dowódcy sił powietrznych Rosji generała Anatolija Kornukowa, iż zawsze uważał MiGi-29 za "cudowne maszyny", lecz te z nich, które jeszcze pozostają w siłach powietrznych, winny być wycofane i złomowane, podobnie jak Su-27, albo też przejść niezwykle kosztowny kapitalny remont. "Postarzał się cały park rosyjskich myśliwców" - ostrzegł generał.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
http://fakty.interia.pl/prasa/na_swieci ... ny,1255377" onclick="window.open(this.href);return false;
Dziś ukazał się równie interesujący tekst o stanie rosyjskiego lotnictwa. Warto sie tym sprawom przygladać:
Co trzeci rosyjski myśliwiec jest niesprawny
Niemal jedna trzecia wszystkich myśliwców bombardujących armii rosyjskiej jest niesprawna - ujawnia w dzisiejszym numerze moskiewski dziennik "Kommiersant".
Najwięcej problemów dotyczy starych samolotów MiG-29. Gazeta odnotowuje, że "sam resort obrony Rosji po raz pierwszy przyznał, iż dwieście myśliwców bombardujących MiG-29 nie tylko nie jest w stanie wykonywać obecnie zadań bojowych, lecz nawet wystartować z ziemi".
Do ostatniej katastrofy MiGa doszło z powodu korozji maszyny - przypomina "Kommiersant", dodając, iż eksperci wyjaśnili przyczyny wypadku właśnie banalną przyczyną: wiekiem maszyny, skonstruowanej jeszcze za czasów ZSRR. "To zaś oznacza, że dla sił powietrznych kraju nadszedł moment, kiedy zaczną setkami tracić samoloty" - pisze dziennik.
Gazeta cytuje oficjalne rosyjskie dane, z których wynika, że lotnictwo wojskowe dysponuje obecnie 291 MiGami-29, z których 70 procent, jak podawano przy okazji katastrofy takiej maszyny w październiku ub.r., ma kłopoty z korozją. To zaś oznacza - pisze "Kommiersant" - iż problem ten dotyczy około dwustu MiG-29. "Dla potencjału bojowego sił powietrznych utrata dwustu maszyn to bardzo znacząca liczba, tym bardziej, iż właśnie na maszynach tego typu szkoli się młodych pilotów" - pisze moskiewski dziennik.
Gazeta cytuje słowa byłego (w latach 1998-2002) dowódcy sił powietrznych Rosji generała Anatolija Kornukowa, iż zawsze uważał MiGi-29 za "cudowne maszyny", lecz te z nich, które jeszcze pozostają w siłach powietrznych, winny być wycofane i złomowane, podobnie jak Su-27, albo też przejść niezwykle kosztowny kapitalny remont. "Postarzał się cały park rosyjskich myśliwców" - ostrzegł generał.
źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
http://fakty.interia.pl/prasa/na_swieci ... ny,1255377" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
myśliwców bombardujących MiG-29
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
taaa, tez się uśmiechnąłem 
Pytanie, czy nie jest teraz tak jak w przypadku suk - najlepsze ich samoloty, suki 30 służą, owszem, ale w Indiach, podobnie ciągle dobry mig-29 służy, owszem, ale w Polsce czy Słowacji
Pytanie, czy nie jest teraz tak jak w przypadku suk - najlepsze ich samoloty, suki 30 służą, owszem, ale w Indiach, podobnie ciągle dobry mig-29 służy, owszem, ale w Polsce czy Słowacji
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
Podziękowania za obecny stan rzeczy należą się panu Leninowi.. choć paradoksalnie, z drugiej strony gdyby nie on, to Rosjanie może dziś latali by na F-15 i F-16
a MiG-29 albo jakikolwiek inny Su by nie powstały... 
p.s. Prawdopodobnie gdyby również nie Lenin to i F-15 i F-16 również mogły nie powstać nigdy.... gdyby nie było World Wars I & II a potem "Zoimnej Wojny".....
EDIT:
Pozwolę sobie przytoczyć jeden z komentarzy do omawianego artykułu.. niejako łączy się z tematem ale to również tak na przyszłość, jak by ktoś miał jakieś wątpliwości jeszcze
.
p.s. Prawdopodobnie gdyby również nie Lenin to i F-15 i F-16 również mogły nie powstać nigdy.... gdyby nie było World Wars I & II a potem "Zoimnej Wojny".....
EDIT:
Pozwolę sobie przytoczyć jeden z komentarzy do omawianego artykułu.. niejako łączy się z tematem ale to również tak na przyszłość, jak by ktoś miał jakieś wątpliwości jeszcze
No comment~Tomek: Jestem w armii i wygląda to tak. Ze wszystkich
Migów-29 sprawne są pojedyncze sztuki, to samo
dotyczy innego ruskiego sprzetu, po większości
jest cały czas niesprawny. F-16 latają prawie
wszystkie i to bardzo intensywnie. Tak, że BZDURY
WAŚĆ GADASZ.
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
Właśnie tak jest.bzik pisze: Pytanie, czy nie jest teraz tak jak w przypadku suk - najlepsze ich samoloty, suki 30 służą, owszem, ale w Indiach, podobnie ciągle dobry mig-29 służy, owszem, ale w Polsce czy Słowacji
Najnowsze wersje MiG-ów-29 i rodziny Su-27 opracowane i budowane były na zamówienie i za pieniądze innych państw (np. rodzina Su-30, MiG-29K) lub z nadzieją na ich eksport (np. MiG-29SMT). Niestety szanse na wdrożenie tych maszyn (lub raczej ich pochodnych wyposażonych w tylko rosyjską awionikę) upadły z przyczyn finansowych. Modernizacji poddano tylko kilkadziesiąt starych Su-27 (dla dwóch pułków), reszta sprzętu ledwie zipie. Nowe maszyny (np. Su-34) wchodzą do "uzbrojenia" tylko w pojedynczych egzemplarzach. Dotychczas ważne były zabiegi PR (skąd my to znamy) w postaci budowy pojedynczych, bardzo drogich Tu-160 zamiast modernizacji lub zakupu naowych samolotów bojowych o większej praktycznej uzyteczności. Wyprodukowanie nowegop "Blekjacka" to zawsze duże (to dobre słowo) wydarzenie medialno-propagandowe. A i do towarzysza Hugo można polecieć.
Co do MiG-ów-29; jeszcze w latach dziewięcdziesiątych XX w za samolot bazowy WWS Rosji uznano Su-27. Migi zaś skazano na powolne wycofanie (coś jak u nas suki ostatnio). Stąd zatrważający poziom gotowości tych maszyn, brak programu modernizacji oraz systematycznych remontów. Co prawda ostatnio słychać o możliwości zakupu "29" przez WWS Rosji. Ograniczy się to jednak chyba tylko do maszyn zwróconych przez Algierię.
We wspomnianych publikacjach sytuacja jest podobna do naszej rodzimej. Wojsko ma swoję (lepszą lub gorszą strategię) działań. Media zaś wyjmują z kontekstu pojedyncze fakty i dopasowują do swoich potrzeb, kształtując wypatrzony obraz rzeczywistości. To tak, jakby napisać, że z naszych suk będących formalnie na stanie PSP lata mniej niż połowa nie podajac przyczyn tego stanu.
Oczywiście medialne rozważania kogo dana armia może pokonać a kogo nie są bezsensowne i co gorsza bardzo niebezpieczne.
Poza tym nie można tego rozważać bez uwzględnienia arsenału jadrowego Rosji.
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
Eh Norbercik. Gdyby nie Lenin...gdyby nie ZSRR w czasie IIWW, kto wie czy dziś nie mówilibyśmy po niemiecku. Gdyby nie pan Lenin, to pewnie pojawił by się pan XYZ, a gdyby nie F-15, F-16, to pewnie by się pojawiły dla przykładu F-XXXXX, i F-YYYYYY...w kraju ZZZZZ.eNwings pisze:Podziękowania za obecny stan rzeczy należą się panu Leninowi.. choć paradoksalnie, z drugiej strony gdyby nie on, to Rosjanie może dziś latali by na F-15 i F-16a MiG-29 albo jakikolwiek inny Su by nie powstały...
p.s. Prawdopodobnie gdyby również nie Lenin to i F-15 i F-16 również mogły nie powstać nigdy.... gdyby nie było World Wars I & II a potem "Zoimnej Wojny"...
EDIT:
Pozwolę sobie przytoczyć jeden z komentarzy do omawianego artykułu.. niejako łączy się z tematem ale to również tak na przyszłość, jak by ktoś miał jakieś wątpliwości jeszcze
No comment~Tomek: Jestem w armii i wygląda to tak. Ze wszystkich
Migów-29 sprawne są pojedyncze sztuki, to samo
dotyczy innego ruskiego sprzetu, po większości
jest cały czas niesprawny. F-16 latają prawie
wszystkie i to bardzo intensywnie. Tak, że BZDURY
WAŚĆ GADASZ..
Aczkolwiek rozumiem sens Twoich rozważań, na zasadzie co było pierwsze: jajko czy kura.
Zawsze ktoś na tym świecie dominował, chciał dominować i będzie dominował.
Podobne artykuły może napisać każda nieprzychylna władzy gazeta.
Podobne artykuły ukazywały się zdaje się w Polsce odnośnie F-16. Ile w tym było prawdy, wiemy wszyscy.
A o tym na ile Rosja jest słaba, dowiemy się dopiero wtedy, kiedy wybuchnie jakaś większa globalna zadyma.
P.S.
Zacytowany przez Ciebie komentarz...pozostawiam bez komentarza.
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
Lepiej się tego w ten sposób nie dowiadywać; trzymajmy się daleko od takich zadym!Spoterek pisze:
A o tym na ile Rosja jest słaba, dowiemy się dopiero wtedy, kiedy wybuchnie jakaś większa globalna zadyma.
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego „KRZESINY”
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać." Antoine de Saint-Exupery
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: "Potęga" rosyjskiej armii...
Spoterku. Zapewne macie racje... Pewnie, że gdyby nie pan X to być może pan Y. Istnieją 1000-ce (mam nadzieje że nie niedoszacowałem) różnych kombinacji co by było? gdyby... Być może Hitler dostał by się do akademii sztuk pięknych i II wojna nigdy nie maiał by miejsca... być może... ale czy na pewno? Być może Polska byłaby wielkości obecnej Ukrainy i nadal żyli byśmy w II Rzeczypospolitej... and so on...
Stojąc jednak przed historią należy stwierdzić że komunizm który Rosjanie wprowadzili w życie niecały wiek temu a potem rozsiali tu i tam nie był, ze wszech miar trafionym pomysłem. Bogaci i biedni zawsze byli i będą - taka jest natura świata.
Nie ma ka$y <-> nie ma odpowiedniego podejścia <-> nie ma dobrobytu ani sprawnych samolotów. Całe szczęście jest ropa i gaz.......
- Jest ka$$$$$$$$$$$a ale zmysłu i konceptu brak - co również a może przede wszystkim wynika z takiej a nie innej przeszłości i jej uwarunkowań - co w połączeniu ze swoistą wschodnią mentalnością ma odzwierciedlenie w omawianym temacie.
Polecam książke Zbigniewa Brzezińskiego pt. "Between two ages". Omawia tzw. New World Order - którego światkami jesteśmy wszsyscy... ale to odrębny temat. Wróci przy okazji 9/11.

Stojąc jednak przed historią należy stwierdzić że komunizm który Rosjanie wprowadzili w życie niecały wiek temu a potem rozsiali tu i tam nie był, ze wszech miar trafionym pomysłem. Bogaci i biedni zawsze byli i będą - taka jest natura świata.
Nie sądze, żeby w najbliższej przewidywalnej przyszłości groziła Światu jakaś GLOBALNA zadyma. Od "zwykłego Kowalskiego" takie rzeczy nie zależą.. ale ci od których zależą myślę, mają zbyt wiele do stracenia... zbyt mało do zyskania... Historia daje bezcenne lekcje a od czasu ostatniej GLOBALNEJ zadymy świat się trochę poukładał. A poza tym chyba wszyscy ludzie niezależnie kim są, jakąś tam wyobraźnie mają... (odsyłam do podpisu kol Czachusa).Rush pisze:Lepiej się tego w ten sposób nie dowiadywać; trzymajmy się daleko od takich zadym!Spoterek pisze:A o tym na ile Rosja jest słaba, dowiemy się dopiero wtedy, kiedy wybuchnie jakaś większa globalna zadyma.
Polecam książke Zbigniewa Brzezińskiego pt. "Between two ages". Omawia tzw. New World Order - którego światkami jesteśmy wszsyscy... ale to odrębny temat. Wróci przy okazji 9/11.



