Su-20
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
- Wojtek Koprucki
- Wyróżniony!

- Posty: 1181
- Rejestracja: 05 sty 2008, 14:40
- gadu: 9240070
- Lokalizacja: Poznań
Re: Su-20
Witam
Powidz 2008
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9167" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9168" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9275" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9276" onclick="window.open(this.href);return false;
Pozdrawiam
Powidz 2008
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9167" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9168" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9275" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.skrzydla.org/showphoto.php?photo_id=9276" onclick="window.open(this.href);return false;
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 20 gru 2008, 17:59 przez Wojtek Koprucki, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Re: Su-20
Nie wiedziałem gdzie wrzucić, a że nie ma tu o dziwo Su-7
a że znalazłem to w dorwanej ostatnio kniżce z roku 1988, pt: "Great Aircraft - Of The World - An illustrated history of the most famous civil and military planes" w rozdziale Su-20...no to wrzucam tu.
Miłe wyróżnienie dla rodziny Suchoja. Obok zdjęć Su 20 i Su 7, jest kilka Su 17 radzieckich.
Miłym zaskoczeniem było ujrzeć w tej książce polskie szachownice
W kniżce nie ma nic o MiG-u 29, a to z tego względu pewnie, że w 1988 roku na zachodzie był on jeszcze wieeeeelką tajemnicą.


a że znalazłem to w dorwanej ostatnio kniżce z roku 1988, pt: "Great Aircraft - Of The World - An illustrated history of the most famous civil and military planes" w rozdziale Su-20...no to wrzucam tu.
Miłe wyróżnienie dla rodziny Suchoja. Obok zdjęć Su 20 i Su 7, jest kilka Su 17 radzieckich.
Miłym zaskoczeniem było ujrzeć w tej książce polskie szachownice
W kniżce nie ma nic o MiG-u 29, a to z tego względu pewnie, że w 1988 roku na zachodzie był on jeszcze wieeeeelką tajemnicą.


Re: Su-20
To zdjęcie było na forum l.n.p. powodem dyskusji nt. lotniska na którym je wykonano...do teraz nie doszła ona do skutku, czyli co to za lotnisko ? - nie wiadomo.
Wiadomo tylko, że wykonano je na któryms z lotnisk zapasowych podczas dużych ćwiczeń - wskazuje na to obsługa w mundurach polowych i broń.
Wiadomo tylko, że wykonano je na któryms z lotnisk zapasowych podczas dużych ćwiczeń - wskazuje na to obsługa w mundurach polowych i broń.
Re: Su-20
Spoterek pisze:a odpowiedź zna z pewnością autor zdjęcia: M. Taylor![]()
Re: Su-20
Spoterek pisze:Fachowcy, tacy jak Ty. Dobrze...
Mam ciekawą i napewno nieznaną historię o naszych Su-20. Otóz jedna z nich ma na koncie zestrzelony inny samolot Su-20. Kontynuować ?
Re: Su-20
Zatem...
13 czerwca 1988, Powidz
Z lotniska 7 pułku lotnictwa bombowo-rozpoznawczego startuje Su-20, która ma za zadanie wynieść CP-100 (bomba-cel powietrzny) dla pary samolotów prowadzonej przez śp. kpt. Czesława Gibaszewskiego na "6130" i lecącego z nim w parze "innego pilota" na "6253" (obecnie pomnik na terenie lotniska Powidz), którzy mają wykonać bojowe strzelanie pociskiem R-3S na poligonie Ustka. Dolot do rejonu zadania nie zajmuje wiele czasu. W obszar gdzie ma nastąpić "zabójczy" strzał dochodzą bez żadnych problemów. Warto nadmienić, że
6130 wpadł w korgociąg uniemożliwiajac złapanie przez kapitana za odpowiedni uchwyt (z powodu przeciążenia) i opuszczenie samolotu na SK-4. Szczęśliwie po chwili pironaboje zostały uruchomione i pilot zaczął "wysiadać" ze swojej maszyny. Su-20 kierował się w stronę fal Morza Bałtyckiego do którego po kilku sekundach wpadł. Kpt. Czesław Gibaszewski opadał na spadochronie a nastepnie próbował się dostać do dmuchanej łódki z zestawu ratunkowego NAZ. Traf chciał, że przy wchodzeniu na nią nastapiło przebicie, uniemozliwiło to użycie jej w jakikolwiek sposób pomagający w przeżyciu na morzu. Kapitan unosił sie jedynie na kamizelce ratunkowej KR-7 czekając na śmigłowiec SAR. Gdy ratowniczy wiropłat znalazł się w rejonie upadku pilota zupełnie go niezauważył i zaczął odlatywać (do końca nie ustalono jak to możliwe, że nie widzieli pilota przy pierwszym przelocie), Kapitan zaczął płynąć wpław za śmigłowcem. Wtedy jeden z załogantów śmigłowca zauważył postać w wodzie, SAR zawrócił i zabrał pechowego pływaka z Bałtyku.
Za oficjalną przyczynę utraty Su-20 "6130" Komisja Badania Wypadków Lotniczych uznała awarię samolotu na skutek zderzenia z bombą-celem typu CP-100.
Oficjalnego stanowiska już nic nie zmieni ponieważ samolot do dziś spoczywa na dnie Morza Bałtyckiego.
Jak było naprawdę wiedzą tylko świadkowie tego zdarzenia oraz miłośnicy 7 plbr Powidz.

13 czerwca 1988, Powidz
Z lotniska 7 pułku lotnictwa bombowo-rozpoznawczego startuje Su-20, która ma za zadanie wynieść CP-100 (bomba-cel powietrzny) dla pary samolotów prowadzonej przez śp. kpt. Czesława Gibaszewskiego na "6130" i lecącego z nim w parze "innego pilota" na "6253" (obecnie pomnik na terenie lotniska Powidz), którzy mają wykonać bojowe strzelanie pociskiem R-3S na poligonie Ustka. Dolot do rejonu zadania nie zajmuje wiele czasu. W obszar gdzie ma nastąpić "zabójczy" strzał dochodzą bez żadnych problemów. Warto nadmienić, że
Po oddzieleniu się CP-100 od samolotu nosiciela do ataku przystąpił kpt. Gibaszewski, trafił jak zawsze...przy wychodzeniu z ataku, kiedy to zwalniał miejsce skrzydłowemu, nastąpił wybuch w tylnej części jego samolotu...to R-3S z samolotu kolegi za plecami. Nie zachowana została nakazana odległość między sukami wykonującymi odpalenia i stała się rzecz straszna...pilot Su-20 pisze:Do jednej bomby strzelają dwa samoloty, tak to jest zorganizowane, że latają po kręgu nad poligonem za sobą w odległości 20km - to dużo więcej niż zasięg R3S
6130 wpadł w korgociąg uniemożliwiajac złapanie przez kapitana za odpowiedni uchwyt (z powodu przeciążenia) i opuszczenie samolotu na SK-4. Szczęśliwie po chwili pironaboje zostały uruchomione i pilot zaczął "wysiadać" ze swojej maszyny. Su-20 kierował się w stronę fal Morza Bałtyckiego do którego po kilku sekundach wpadł. Kpt. Czesław Gibaszewski opadał na spadochronie a nastepnie próbował się dostać do dmuchanej łódki z zestawu ratunkowego NAZ. Traf chciał, że przy wchodzeniu na nią nastapiło przebicie, uniemozliwiło to użycie jej w jakikolwiek sposób pomagający w przeżyciu na morzu. Kapitan unosił sie jedynie na kamizelce ratunkowej KR-7 czekając na śmigłowiec SAR. Gdy ratowniczy wiropłat znalazł się w rejonie upadku pilota zupełnie go niezauważył i zaczął odlatywać (do końca nie ustalono jak to możliwe, że nie widzieli pilota przy pierwszym przelocie), Kapitan zaczął płynąć wpław za śmigłowcem. Wtedy jeden z załogantów śmigłowca zauważył postać w wodzie, SAR zawrócił i zabrał pechowego pływaka z Bałtyku.
Za oficjalną przyczynę utraty Su-20 "6130" Komisja Badania Wypadków Lotniczych uznała awarię samolotu na skutek zderzenia z bombą-celem typu CP-100.
Oficjalnego stanowiska już nic nie zmieni ponieważ samolot do dziś spoczywa na dnie Morza Bałtyckiego.
Jak było naprawdę wiedzą tylko świadkowie tego zdarzenia oraz miłośnicy 7 plbr Powidz.







