Pawle,
Problem leży w tym, że Magda ten aparat dostała, bez możliwości wyboru. Taki jest i już. Jak bym miał doradzać w kupnie nowego, to też bym polecał D80 - szczególnie biorąc pod uwagę jego śmieszną cene: 1800 zł (ja zapłaciłem 3200 zł, ale to było dawno).
Co do zalet D80 w porównaniu do D60, które wymieniłeś, to masz racje, lecz bez każdego z tych da się żyć:
- 11 stref AF - czy kiedykolwiek korzystałeś z tych stref ? Ja w 99% używam punktu środkowego, pozostały 1% to punkty skrajnie boczne. Więc w tym względzie nie zauważył bym różnicy pomiędzy D60 a D80. Zawsze można ustawić ostrość na dany punkt i przekadrować fotografowaną scene.
- Skoki ISO co 1 EV a nie 1/3 EV. Podobnie jak wyżej, praktycznie nigdy nie używam wartości pośrednich, realnie ISO operuje się najczęściej skacząc co 1EV. Ja użyłem tej opcj raz!
- Śrubkręt w D80 jest faktycznie zaletą. Ale i bez tego da się obejść.
Spójrz choćby na to ilu jest użytkowników D80 a ilu D60. D60-tka to cały czas produkt mało sprawdzony - d80tka była już testowana na wszystie możliwe sposoby i zawodziła bardzo mało razy.
Argument chyba nie trafiony. Data premiery D80 to sierpień 2006. D60 - styczeń 2008 r. D80 nabył bardzo wielu użytkowników przez te półtora roku - wtedy był to najlepszy wybór jeśli chodzi o cene/jakość. Półke niżej był już tylko przestarzały D70, półke wyżej drogi D200.
D60 to aparat z założenia projektowany o półkę niżej niż D80. Rzeczy, które wymieniłeś celowo były okrojone po to, aby ktokolwiek chciał kupić D80/D90, ale i bez tych "zbędnych" bajerów da się robić zdjęcia.
D60 jest jak najbardziej OK!
EDIT: Magdo, nie marnuj czasu na jpg. Rób od początku w NEFach. NEF/RAW to jest prawdziwa potęga lsutrzanek.