A jeśli będą jakieś problemy, to poprosimy moda o usunięcie postu i po sprawie
PZL-130 Orlik
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: PZL-130 Orlik
Podpisuje się pod powyższym
A jeśli będą jakieś problemy, to poprosimy moda o usunięcie postu i po sprawie
A jeśli będą jakieś problemy, to poprosimy moda o usunięcie postu i po sprawie
"Doskonały i nieomylny inżynier to taki, który unika drobnych błędów na drodze do wielkiej katastrofy"
8 prawo Murphyego
8 prawo Murphyego
Re: PZL-130 Orlik
Orlik to dla mnie jedyny ładny śmiglak. I jeszcze polski co bardzo cieszy
.
Polecam najnowszy numer Nowej Techniki Wojskowej jest tam ciekawy artykuł o modernizacji do TC-II, podobno wreszcie coś rusza na poważnie. Mały fragment zamieszczono na stronie wydawnictwa:
Polecam najnowszy numer Nowej Techniki Wojskowej jest tam ciekawy artykuł o modernizacji do TC-II, podobno wreszcie coś rusza na poważnie. Mały fragment zamieszczono na stronie wydawnictwa:
z http://www.magnum-x.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;Orlik TC-II powraca
Po kilku latach ciszy jedyny polski szkolny samolot turbośmigłowy – PZL-130 Orlik przeżywa drugą młodość. Jego producent – EADS PZL Warszawa-Okęcie, niesłusznie kojarzony ostatnio wyłącznie z dostawami komponentów dla samolotów CASA C-295M i CN-235, negocjuje z Departamentem Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON dostawy zmodernizowanych Orlików dla Sił Powietrznych. Wszystko wskazuje na to, że zakończą się one przed końcem br.
Oblot Orlika TC-II miał miejsce prawie dokładnie pięć lat temu. Był on efektem programu trwającego od 1999 r., którego głównym zadaniem była poprawa osiągów i własności pilotażowych samolotu oraz poprawa niezawodności zespołu napędowego. W tym celu maszyna dostała całkowicie nowe skrzydło o większej powierzchni i rozpiętości, ster kierunku o nowej geometrii oraz nowy silnik – Pratt&Whitney of Canada PT-6A-25C wraz z czterołopatowym śmigłem Hartzell D4N. Zaletą tego silnika jest stała moc maksymalna (551 kW), niezależna od wysokości lotu i temperatury powietrza. Ponadto jest on lepiej przystosowany do wykonywania akrobacji. Wymiana jednostki napędowej, oprócz poprawy osiągów, spowodowała także polepszenie komfortu obsługi technicznej. Zmianami o nieco mniejszym znaczeniu, lecz mającymi wpływ na bezpieczeństwo wykonywania lotów oraz poprawiającymi komfort pracy załogi były: nowy system informacyjny ostrzegający pilotów o stanach awaryjnych maszyny oraz układ klimatyzacji kabiny. Inne ulepszenia w Orliku TC-II to nowa instalacja elektryczna i bezobsługowy separator części stałych wlotu powietrza. Do chwili obecnej do tej wersji TC-II przebudowano dwa Orliki TC-I: egzemplarze nr 047 i 037. Weszły one do służby w 2. Ośrodku Szkolenia Lotniczego w Radomiu, a od końca lipca br. zaczęli się na nich szkolić podchorążowie dęblińskiej Szkoły Orląt. Początkowo planowano modernizację 10 Orlików (z 37 eksploatowanych). Jednak – z różnych przyczyn – program ten opóźnił się i obecnie przewiduje powstanie (poprzez przebudowę) 28 nowych maszyn. Jednak w stosunku do oryginalnych założeń program Orlika TC-II zmienił się znacznie. Zanim przejdziemy do jego omówienia, należy wspomnieć o programie szkolenia pilotów. Siły Powietrzne RP generalnie przyjmują jego podział na cztery zasadnicze fazy:
* 1. Selekcyjną.
* 2. Szkolenie podstawowe, w tym loty indywidualne, VFR oraz podstawowa akrobacja, a także wprowadzenie do lotów IFR, zaawansowane szkolenie VFR, IFR, loty w formacji.
* 3. Szkolenie taktyczne.
* 4. Szkolenie bojowe.
W sumie powyższe szkolenie rozkłada się pomiędzy samoloty szkolne różnych klas (tłokowy, turbośmigłowy i odrzutowy – LIFT) oraz dwumiejscową treningową wersję samolotu bojowego. Według zapewnień producenta, szkolenie z wykorzystaniem Orlika mogłoby objąć całą fazę drugą i większość fazy trzeciej. W sumie to 150 godzin lotów.
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Re: PZL-130 Orlik
Szkoda tylko, że nie zrobił kariery miedzynarodowej jak Tucano, ale jak widać Polacy nigdy nie nauczą się pewnych rzeczy...

Robi się Su-7U... i 100 innych modeli
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: PZL-130 Orlik
Trudno być mistrzem w marketingu po pół wieku tkwienia w komuniźmie...
Ale co by nie powiedzieć, to z pewnością zostało popełnieonych wiele grzechów zaniechania... Zresztą starać by sie bardzo nie musieli bo to naprawde udana i konkurencyjna konstrukcja! Orlik spokojnie mógłby być już dawno w wariancie TC-V i wyeksportowany conajmniej do kilku państw...
Re: PZL-130 Orlik
Orlik nie był udaną i konkurencyjną konstrukcją w porównaniu do Tucano czy Pilatusa. Tak naprawdę to wersja TC-I jest nie wiadomo czym. Bardziej przypomina Spitfire'a niż samolot szkolenia podstawowego. Przytoczę tu fragment opisu z książki Danuty i Ryszarda Wróblów pt."Dzieje lotnictwa polskiego", który pozostawię bez komentarza dla własnego przemyślenia istoty/celu tej kostrukcji:
Przecież ładnych kilka lat temu Orlik startował w międzynarodowych przetargach i nikt go nie wybrał. Czy w samolocie naprawdę udanym zmienia się aerodynamikę (TC-II to przecież całkowicie nowe, większe skrzydła)? Dla mnie takie modyfikacje zawsze kojarzyły się z nową awionika, ew. silnikiem. Możemy tylko gdybać co byłoby gdyby TC-II było już w 1999 a teraz to TC-III z full glass-cocpit'em. Jedno jest pewne - Orlik ma duży potencjał, który powinien być wykorzystany o wiele wcześniej.
No i znów sie rozpisałem. Uprzedzam, że wyraziłem tu swoje zdanie o tej konstrukcji. Jestem jej fanem, ale nie bezkrytycznym i ciężko mi pogodzić się z tym, że zmarnowano tyle cennych lat i taki potencjał.
"Maszyna posiada właściwości pilotażowe zbliżone do odrzutowców bojowych. Napędzana silnikiem turbośmigłowym, jest jednak znacznie tańsza w utrzymaniu."
Przecież ładnych kilka lat temu Orlik startował w międzynarodowych przetargach i nikt go nie wybrał. Czy w samolocie naprawdę udanym zmienia się aerodynamikę (TC-II to przecież całkowicie nowe, większe skrzydła)? Dla mnie takie modyfikacje zawsze kojarzyły się z nową awionika, ew. silnikiem. Możemy tylko gdybać co byłoby gdyby TC-II było już w 1999 a teraz to TC-III z full glass-cocpit'em. Jedno jest pewne - Orlik ma duży potencjał, który powinien być wykorzystany o wiele wcześniej.
No i znów sie rozpisałem. Uprzedzam, że wyraziłem tu swoje zdanie o tej konstrukcji. Jestem jej fanem, ale nie bezkrytycznym i ciężko mi pogodzić się z tym, że zmarnowano tyle cennych lat i taki potencjał.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: PZL-130 Orlik
Mnie teżwiniarro pisze:(...) i ciężko mi pogodzić się z tym, że zmarnowano tyle cennych lat i taki potencjał.
Re: PZL-130 Orlik
Więc nie wytrzymałem i kupiłem NTW. Przeczytałem ten artykuł i bardzo go polecam. Po jego przeczytaniu poprawił mi się nastrój. Najważniejsze informacje, które zawiera to:
-pod koniec tego roku ma zostać zawarta umowa na modernizację 28 Orlików do standardu TC-II
-planuje się 2 odmiany TC-II. Pierwsza odmiana jest nazywana roboczo "Garmin". Jest to tak naprawdę obecny TC-II z dodanym GPS/COM/VOR/ILS firmy Garmin (w obu kabinach), panelami audio Bendix King-a, transponderem pracującym także w trybie S oraz systemem ostrzegania przed oblodzeniem. Obecnie przekazane 2 egzemplarze jeszcze nie są w pełni doposażone. Do końca 2011 ma zostać dostarczone 14 egzemplarzy.
Drugą odmianą jest wersja "Glass cockpit", która ma całkowicie wymienioną awionikę. Są 3 warianty przeprowadzenia jej integracji: w całości poprzez CMS Electronics (Pilatusy i Texany mają właśnie jej wyposażenie); tylko "bebechy" poprzez CMS, a oprogramowanie w EADS Defence; cała awionika opracowywana w ITWL-u (a dokładniej przerobiona na potrzeby Orlika awionika z Głuszca). Nie muszę wspominać który wariant jest najszybszy - oczywiście pierwszy.
Co do samej zawartości: wyświetlacz HUD w pierwszej kabinie, 3 wyświetlacze lcd (5x7 cali) i jeden mniejszy ESIS, wszystkie w każdej kabinie. Co ciekawe, nie będzie żadnych przyrządów analogowych. Nawet instrumenty rezerwowe też będą cyfrowe. Wszystko będzie zintegrowane wokół komputera misji i szyny MIL-STD-1553 i ARINC 429. Komputer FV4000 pozwoli na symulowane wyposażenia bojowego (tryby walki powietrznej i zwalczania celów lądowych). Dodatkowo może być rozbudowany o np. radar wirtualny. No i nie zabraknie oczywiście systemu HOTAS. Zakończenie dostaw wariantu Glass planowane jest na 5 lat po rozpoczęciu programu.
-planuje się przedłużenie okresu pomiędzy przeglądami i całkowitego resursu do 8000 godzin (dzięki przeprowadzeniu dodatkowych prób zmęczeniowych płatowca).
W związku z tymi odmianami zmieni się schemat szkolenia. Na Orliku będzie można zrealizować aż 150 godzin lotów. 70 na wersji "Garmin" i 80 na "Glass cockpit". Dlatego będzie można na nim przeprowadzić cały etap drugi (szkolenie podstawowe + IFR, loty w formacji, itp.) oraz większość szkolenia taktycznego, co zdejmie spory ciężar szkolenia z samolotu LIFT.
Ostatnią godna uwagi kwestią są szanse eksportowe zmodernizowanej wersji. Bardzo prawdopodobnym klientem jest Hiszpania, która w 2010 zacznie poszukiwania nowego samolotu szkolnego. Obecnie w Hiszpanii szkolenie odbywa się w 3 etapach (na T-35 Pillan, C-101 Aviojet i SF-5). Orlik w wersji "Glass cockpit" mógłby zastąpić T-35 oraz C-101. O wysokich szansach Orlika świadczą 2 ważne rzeczy. Po pierwsze, CASA jest właścicielem wytwórni Orlika, co oznacza, że to niejako ich wyrób. Po drugie, najciekawsze - latem tego roku piloci hiszpańscy wykonywali loty na Orlikach TC-II w Radomiu. Nieoficjalnie wiadomo, że bardzo wysoko ocenili osiągi i własności pilotażowe nowej wersji samolotu.
Osobiście nadal nie jestem w stanie uwierzyć w to co jest tu napisane, bo wydaje się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Tym bardziej w naszym kraju. Pozostaje trzymać kciuki za realizację terminów i cieszyć się, że wszystko idzie naprawdę w dobrym kierunku. Choć jak napisałem kilka postów wcześniej, powinno to się odbyć o wiele wcześniej.
Źródłem tego wypracowania był miesięcznik NTW, numer 11/2008.
-pod koniec tego roku ma zostać zawarta umowa na modernizację 28 Orlików do standardu TC-II
-planuje się 2 odmiany TC-II. Pierwsza odmiana jest nazywana roboczo "Garmin". Jest to tak naprawdę obecny TC-II z dodanym GPS/COM/VOR/ILS firmy Garmin (w obu kabinach), panelami audio Bendix King-a, transponderem pracującym także w trybie S oraz systemem ostrzegania przed oblodzeniem. Obecnie przekazane 2 egzemplarze jeszcze nie są w pełni doposażone. Do końca 2011 ma zostać dostarczone 14 egzemplarzy.
Drugą odmianą jest wersja "Glass cockpit", która ma całkowicie wymienioną awionikę. Są 3 warianty przeprowadzenia jej integracji: w całości poprzez CMS Electronics (Pilatusy i Texany mają właśnie jej wyposażenie); tylko "bebechy" poprzez CMS, a oprogramowanie w EADS Defence; cała awionika opracowywana w ITWL-u (a dokładniej przerobiona na potrzeby Orlika awionika z Głuszca). Nie muszę wspominać który wariant jest najszybszy - oczywiście pierwszy.
Co do samej zawartości: wyświetlacz HUD w pierwszej kabinie, 3 wyświetlacze lcd (5x7 cali) i jeden mniejszy ESIS, wszystkie w każdej kabinie. Co ciekawe, nie będzie żadnych przyrządów analogowych. Nawet instrumenty rezerwowe też będą cyfrowe. Wszystko będzie zintegrowane wokół komputera misji i szyny MIL-STD-1553 i ARINC 429. Komputer FV4000 pozwoli na symulowane wyposażenia bojowego (tryby walki powietrznej i zwalczania celów lądowych). Dodatkowo może być rozbudowany o np. radar wirtualny. No i nie zabraknie oczywiście systemu HOTAS. Zakończenie dostaw wariantu Glass planowane jest na 5 lat po rozpoczęciu programu.
-planuje się przedłużenie okresu pomiędzy przeglądami i całkowitego resursu do 8000 godzin (dzięki przeprowadzeniu dodatkowych prób zmęczeniowych płatowca).
W związku z tymi odmianami zmieni się schemat szkolenia. Na Orliku będzie można zrealizować aż 150 godzin lotów. 70 na wersji "Garmin" i 80 na "Glass cockpit". Dlatego będzie można na nim przeprowadzić cały etap drugi (szkolenie podstawowe + IFR, loty w formacji, itp.) oraz większość szkolenia taktycznego, co zdejmie spory ciężar szkolenia z samolotu LIFT.
Ostatnią godna uwagi kwestią są szanse eksportowe zmodernizowanej wersji. Bardzo prawdopodobnym klientem jest Hiszpania, która w 2010 zacznie poszukiwania nowego samolotu szkolnego. Obecnie w Hiszpanii szkolenie odbywa się w 3 etapach (na T-35 Pillan, C-101 Aviojet i SF-5). Orlik w wersji "Glass cockpit" mógłby zastąpić T-35 oraz C-101. O wysokich szansach Orlika świadczą 2 ważne rzeczy. Po pierwsze, CASA jest właścicielem wytwórni Orlika, co oznacza, że to niejako ich wyrób. Po drugie, najciekawsze - latem tego roku piloci hiszpańscy wykonywali loty na Orlikach TC-II w Radomiu. Nieoficjalnie wiadomo, że bardzo wysoko ocenili osiągi i własności pilotażowe nowej wersji samolotu.
Osobiście nadal nie jestem w stanie uwierzyć w to co jest tu napisane, bo wydaje się zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe. Tym bardziej w naszym kraju. Pozostaje trzymać kciuki za realizację terminów i cieszyć się, że wszystko idzie naprawdę w dobrym kierunku. Choć jak napisałem kilka postów wcześniej, powinno to się odbyć o wiele wcześniej.
Źródłem tego wypracowania był miesięcznik NTW, numer 11/2008.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: PZL-130 Orlik
do TC-II czy III ? 
-
Mistrzu-PL
- Wyróżniony!

- Posty: 1412
- Rejestracja: 29 sty 2008, 15:29
- Lokalizacja: EPKS
Re: PZL-130 Orlik
Jak śmiesznie wygląda 
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: PZL-130 Orlik
Na 037 siedziałem. A raczej na jego skrzydle na MSPO w 2001 roku.. myślałem że to jest nielatający koleś. 
- Wojtek Koprucki
- Wyróżniony!

- Posty: 1181
- Rejestracja: 05 sty 2008, 14:40
- gadu: 9240070
- Lokalizacja: Poznań










