adam z piły pisze:a moze kilka "rur"????

Spoko spoko..nie od razu suczki i skorpiony zbudowano

(to drugie to nawet niebardzo zbudowano)
Mamy rurki i dwururki:

Jakość zdjęć to koszmarek,a poza tym chciałem bardziej chronologicznie....
P.S. Mały OT jeśli chodzi o modelarstwo ,przynajmniej z mojego punktu widzenia.Stary już jestem skleroza i te rzeczy....co to ja miałem

.....Aha

.No kiedyś to bywało tak,że organizowło się różniste wystawy,i imprezki(nie to żeby jakieś konkursy bo poco?-tylko niezdrowa rywalizacja

)po to żeby trochę pokazać, pouczestniczyć troche w "życiu lotniczym"
szlajało się z tymi "zabawkami"tu i tam

O-i tutaj też

niektórzy kojarzą może te miejsca

No i robił człowiek dziecięcym aparatem marki jednorazowej takie fotki;

full panorama

(ta na dole tyłem do przodu)

,żeby było z czego te "migacze" malować.
Kończyły te imprezy się różnie.Czasami tak;

a czasami jeszcze lepiej (np. w R. krokiem marszowym,ze śpieeeeem na ustach ...aaa szkoda gadać)
Oczywiście wszystko w rozsądnych granicach bez jakiejś wtopy.
"Zajefajne" spotkanka na "szczeblach"


I co Wam powiem,to wam powiem,ale wam powiem:
Godziny przegadane z takimi ludżmi :
Taaakie widoczki;

i
takie "klymaty"
Warte są jak cholera całych dni,albo raczej nocy spędzonych nad tymi modelikami
I niech różne "ponure fantomasy"(fachofce od modeli) kwaczą sobie ,że tu nie taki odcień farby,a tu to trzeba wstawić 0,3mm klin z plastiku,a tu kilo szpachlówki,a Tamia to,a bez Parta to pod obcas...etc. etc..... A piep..yć puchary konkursy,nagrody,medale,Moje "niedoskonałe" modele zabierały mnie przez 20 prawie latek w najpiękniejsze podróże.A najlepszą recenzją mojej pracy było to,jak jakiś dziadek-weteran złapał toto w ręce i zaczął opowiadać ;
"O! A takim samym latałem! A na tym to Kazik się rozwalił "
I taka jest moja filozofia
Trochę się

rozwlokłem,przepraszam.Jeśli ktoś ma jakieś uwagi do modeli -proszę bardzo.
