
Spotterzy przy pracy...
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Re: Spotterzy przy pracy...
Spotter na maxa !!!!


SMLW "Krzesiny" Efowcy-radiowcy łączmy sie!!! SQ3EVB
-
Pikus
- Wyróżniony!

- Posty: 1210
- Rejestracja: 27 paź 2007, 21:36
- gadu: 0
- Lokalizacja: POZnan*, Swarzędz
Re: Spotterzy przy pracy...
Jak zwykle, stosowanie sie do znaków drogowych jest w "narodzie" powszechne... 
"Wyżej, ponad chmurę..."
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
- fly_jabko
- Prawie moderator!

- Posty: 5593
- Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
- gadu: 4204020
- Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)
Re: Spotterzy przy pracy...
hehe aleś mnie ładnie ustrzelił
tak ja zawsze mam polew z tej wiary tam tak parującej... heh zdziwili by sie jak by tam rajdowóz policji zawitał kiedyś 
- suter
- Prawie moderator!

- Posty: 3122
- Rejestracja: 22 wrz 2005, 08:57
- gadu: 0
- Lokalizacja: EPPO, EPKS, EPPK
- Kontakt:
Re: Spotterzy przy pracy...
fota ze srody 30.07.08 
- Załączniki
-
- DSC06327a.jpg (229.02 KiB) Przejrzano 3287 razy
- Fitter3005
- Wyróżniony!

- Posty: 1144
- Rejestracja: 02 gru 2005, 21:21
- gadu: 0
- Enio
- Aktywny!

- Posty: 235
- Rejestracja: 20 kwie 2007, 15:01
- gadu: 0
- Lokalizacja: Podborsko [ EPSN , EPMI ]
Re: Spotterzy przy pracy...
Haha noo sam nie poznaje siebieSawicz pisze:Ciekawa mina przy powitaniu z Radziem.![]()
A Radziu chwycił "lejce" od 509 i pomykał w strefce nad EPMI
- Fitter3005
- Wyróżniony!

- Posty: 1144
- Rejestracja: 02 gru 2005, 21:21
- gadu: 0
- tomdar
- Super aktywny

- Posty: 445
- Rejestracja: 29 sty 2008, 09:54
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznań / Darłowo
Re: Spotterzy przy pracy...
to i ja dołaczę do konkursu z pytaniem nr 2:adam z piły pisze:a to jest gdzie ??????
pytanie do Wojtka![]()
gdzie to jest

Re: Spotterzy przy pracy...
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
http://www.skrzydla.org/photodb.php?user_id=103
http://www.jetphotos.net/showphotos.php?userid=30356
http://www.skrzydla.org/photodb.php?user_id=103
http://www.jetphotos.net/showphotos.php?userid=30356
Re: Spotterzy przy pracy...
poniedziałkowa "Wyborcza" Poznań 
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001, ... urach.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Spotterzy - z głową w chmurach
Jest 11.35, lotnisko Ławica. Witek, Tomek i Dawid wyjmują aparaty fotograficzne i ustawiają się przy płocie. Spoglądają w niebo. - Zaraz powinien lecieć ATR-42!
Samolotami interesują się właściwie od zawsze. Witek Łożyński pamięta, że już jako kilkulatek sklejał z tatą modele. Później zaczął kupować gazety lotnicze. Pierwszy lot zafundowali mu rodzice.
- To był prezent na osiemnastkę - wspomina.
Kiedy pytam, jak było, rozmarza się i mówi tylko jedno słowo: - Fajnie...
W 2003 r. Witek założył klub Wlkp_Spotters, a dwa lata później forum Lotnictwo.fora.pl (dziś: Lotnictwo.net.pl), skupiające ponad 4 tys. spotterów, czyli miłośników awiacji.
Członkowie klubu spędzają godziny przy płotach lotnisk i na tarasach obserwacyjnych. Z lornetką, notatnikiem, aparatem fotograficznym. Spisują rejestracje, nazwy linii lotniczych, godziny odlotów i przylotów. Jak z rękawa sypią danymi technicznymi. Dawid wygrał nawet konkurs Ministerstwa Obrony Narodowej i razem z dziewczyną był na ceremonii przyjmowania pierwszych polskich F-16.
Wielu spotterów pasjonuje się też fotografią lotniczą. Witek pierwszy raz z aparatem pojechał na lotnisko w maju 2001.
- Gdybym dobrze poszperał w notatkach, mógłbym podać nawet dokładną datę - śmieje się. - Najpierw była Ławica, a kilka miesięcy później większe lotnisko w Warszawie.
- Masz swoje ulubione zdjęcie? - pytam.
- Musiałbym wymienić chyba kilkadziesiąt, bo zrobiłem ich ponad 45 tysięcy!
Tomek również ma problem z wyborem. Przez tyle lat trochę się tego uzbierało.
- Na niektóre pokazy zabieramy nawet po dwa aparaty - opowiada. - Każdy z nich jest wart kilka tysięcy złotych.
Pytanie o wymarzoną fotkę okazuje się dużo prostsze. Podobno każdy spotter chciałby zobaczyć Antonova An-225. Klubowicze mieli szczęście oglądać go w 2003 r. w Poznaniu.
- To największy samolot na świecie - opowiada Dawid.
- W dodatku lata tylko jedna sztuka - dodaje Tomek.
Panowie chcieliby też odwiedzić lotnisko St. Maarten na Antylach Holenderskich, gdzie można "złapać" najokazalsze maszyny, lądujące parę metrów nad piękną plażą.
Na razie mają na koncie wspólne wypady do Amsterdamu, Frankfurtu, Paryża, Berlina i Madrytu i na większość lotnisk w Polsce. Pomagają też kolegom z innych miast, którzy przyjeżdżają na spotting do Poznania.
W pewnym momencie rozmowę przerywa nam nadlatujący Bombardier Dash 8-400 niemieckich linii Lufthansa. Kiedy spotterzy kończą robić zdjęcia, zadaję najważniejsze pytanie.
- Co was właściwie fascynuje w samolotach?
- Tak naprawdę, to... nie mamy pojęcia! - śmieją się. - Niektórzy uprawiają jabłka albo kopią w ogródku. Nas odstresowują samoloty.
Poznańska Ławica patrzy na miłośników awiacji łaskawym okiem. Władze lotniska zorganizowały im nawet wystawę zdjęć na tarasie widokowym i usypały "górkę spotterską", z której bez przeszkód można oglądać samoloty. W porozumieniu z właścicielami pobliskich działek powstała też specjalna rampa obserwacyjna, do której dostęp mają tylko członkowie klubu. W zamian za pozwolenie na fotografowanie w ulubionych miejscach chętnie informują służby lotniska o niepokojących zdarzeniach przy lotnisku. Kilkoro z nich nawet znalazło na Ławicy pracę.
Po godzinie kończymy rozmowę, bo panowie jadą na spotkanie z kolegami z bazy w Krzesinach. Żegnając się, pytam, czy dla spotterów jest coś piękniejszego od lecącego samolotu.
- Oczywiście! Nasze dziewczyny, żony i dzieci!
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001, ... urach.html" onclick="window.open(this.href);return false;

Spotterzy - z głową w chmurach
Jest 11.35, lotnisko Ławica. Witek, Tomek i Dawid wyjmują aparaty fotograficzne i ustawiają się przy płocie. Spoglądają w niebo. - Zaraz powinien lecieć ATR-42!
Samolotami interesują się właściwie od zawsze. Witek Łożyński pamięta, że już jako kilkulatek sklejał z tatą modele. Później zaczął kupować gazety lotnicze. Pierwszy lot zafundowali mu rodzice.
- To był prezent na osiemnastkę - wspomina.
Kiedy pytam, jak było, rozmarza się i mówi tylko jedno słowo: - Fajnie...
W 2003 r. Witek założył klub Wlkp_Spotters, a dwa lata później forum Lotnictwo.fora.pl (dziś: Lotnictwo.net.pl), skupiające ponad 4 tys. spotterów, czyli miłośników awiacji.
Członkowie klubu spędzają godziny przy płotach lotnisk i na tarasach obserwacyjnych. Z lornetką, notatnikiem, aparatem fotograficznym. Spisują rejestracje, nazwy linii lotniczych, godziny odlotów i przylotów. Jak z rękawa sypią danymi technicznymi. Dawid wygrał nawet konkurs Ministerstwa Obrony Narodowej i razem z dziewczyną był na ceremonii przyjmowania pierwszych polskich F-16.
Wielu spotterów pasjonuje się też fotografią lotniczą. Witek pierwszy raz z aparatem pojechał na lotnisko w maju 2001.
- Gdybym dobrze poszperał w notatkach, mógłbym podać nawet dokładną datę - śmieje się. - Najpierw była Ławica, a kilka miesięcy później większe lotnisko w Warszawie.
- Masz swoje ulubione zdjęcie? - pytam.
- Musiałbym wymienić chyba kilkadziesiąt, bo zrobiłem ich ponad 45 tysięcy!
Tomek również ma problem z wyborem. Przez tyle lat trochę się tego uzbierało.
- Na niektóre pokazy zabieramy nawet po dwa aparaty - opowiada. - Każdy z nich jest wart kilka tysięcy złotych.
Pytanie o wymarzoną fotkę okazuje się dużo prostsze. Podobno każdy spotter chciałby zobaczyć Antonova An-225. Klubowicze mieli szczęście oglądać go w 2003 r. w Poznaniu.
- To największy samolot na świecie - opowiada Dawid.
- W dodatku lata tylko jedna sztuka - dodaje Tomek.
Panowie chcieliby też odwiedzić lotnisko St. Maarten na Antylach Holenderskich, gdzie można "złapać" najokazalsze maszyny, lądujące parę metrów nad piękną plażą.
Na razie mają na koncie wspólne wypady do Amsterdamu, Frankfurtu, Paryża, Berlina i Madrytu i na większość lotnisk w Polsce. Pomagają też kolegom z innych miast, którzy przyjeżdżają na spotting do Poznania.
W pewnym momencie rozmowę przerywa nam nadlatujący Bombardier Dash 8-400 niemieckich linii Lufthansa. Kiedy spotterzy kończą robić zdjęcia, zadaję najważniejsze pytanie.
- Co was właściwie fascynuje w samolotach?
- Tak naprawdę, to... nie mamy pojęcia! - śmieją się. - Niektórzy uprawiają jabłka albo kopią w ogródku. Nas odstresowują samoloty.
Poznańska Ławica patrzy na miłośników awiacji łaskawym okiem. Władze lotniska zorganizowały im nawet wystawę zdjęć na tarasie widokowym i usypały "górkę spotterską", z której bez przeszkód można oglądać samoloty. W porozumieniu z właścicielami pobliskich działek powstała też specjalna rampa obserwacyjna, do której dostęp mają tylko członkowie klubu. W zamian za pozwolenie na fotografowanie w ulubionych miejscach chętnie informują służby lotniska o niepokojących zdarzeniach przy lotnisku. Kilkoro z nich nawet znalazło na Ławicy pracę.
Po godzinie kończymy rozmowę, bo panowie jadą na spotkanie z kolegami z bazy w Krzesinach. Żegnając się, pytam, czy dla spotterów jest coś piękniejszego od lecącego samolotu.
- Oczywiście! Nasze dziewczyny, żony i dzieci!
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
















