Dla mnie F-15 to jeden z najbardziej rasowych myśliwców. Ten samolot nawet gdy stoi na lotnisku, czai się w nim jakaś potęga i moc. Ma też piękną sylwetkę - obok MiG-21, MiG-29 i Mirage 2000 to dla mnie najpiękniejszy myśliwiec. Za to - w przeciwieństwie do wielu z Was - nie przepadam za rodziną SU-27/30. Spotkałem się z nim kilka razy - po raz pierwszy na Air Show Poznań w 1991 r. Wspaniały pilotaż w wykonaniu mjra Roberta Turnera. Zaś ostatnio "widzieliśmy się" znowu na Air Show Radom 2007. Większe wrażenie zrobił na mnie piątkowy trening. Samolot latał mi nad głową i pogoda była piękna, w przeciwieństwie do soboty, kiedy gęste i niskie chmury przeszkadzały w akrobacji. Szkoda, że pokaz był z dolotu z Okęcia i w Radomiu nie mogliśmy podziwiać tych maszyn na ziemi. Słyszałem plotki, że od 2009 wersje myśliwskie USAF nie będą dawać już pokazów w powietrzu ( Likwidacja F-15 West Coast Demo Team. Baza w Eglin przechodzi na F-35 ). Pozostaną tylko pokazy wersji szturmowej Strike Eagle. Jeśli tak, to będzie to kolejne smutne wydarzenie lotnicze ( po emeryturach MiG-21, F-14, F-117 ). Mam nadzieję, że tak się nie stanie. Zobaczymy.
jak to pilot stwierdzil Orełek całkiem nowy rocznik 2004, nie bity, udokumentowany przebieg regularnie serwisowany, dobrze wyposazony, ale tuningowe dodatki zdradzaja ze mogl byc troche "upalany"
jak to pilot stwierdzil Orełek całkiem nowy rocznik 2004, nie bity, udokumentowany przebieg regularnie serwisowany, dobrze wyposazony, ale tuningowe dodatki zdradzaja ze mogl byc troche "upalany"
hmmm, pewnie jeszcze napis Sprzedam drogo! Ja pierwszy raz pietnastkę w locie widziałme właśnie na radomskim air show i zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Mimo wyższości technologicznej f-22 nadal uważam tą maszynkę za "kawał byka" który nie ma sobie równych.
biver pisze:Co jest takiego w tych wlotach, że wskazuje na wysokie kąty natarcia ?
To, że w zależności od prędkości i kąta natarcia wloty moga się albo opuszczać albo unosić... do lądowania np są opuszczone, co zapewnia lepszy (czytaj niezaburzony) tzw. air flow czyli przepływ powietrza do silnika. http://www.aeroflight.co.uk/types/usa/b ... _eagle.jpg" onclick="window.open(this.href);return false;
Jak Loma wpadnie to napewno napisze coś więcej na ten temat
p.s. Jak masz LOMACa Biv to przeleć sie F-15 i zauważysz z pewnością, że wloty nie stoją w miejscu a poruszają w zalezności odd warunków lotu...
p.p.s. Btw, skoro jesteśmy w kółku miłośników - taka klimatyczna fotka
eNwings pisze:
To, że w zależności od prędkości i kąta natarcia wloty moga się albo opuszczać albo unosić... do lądowania np są opuszczone, co zapewnia lepszy (czytaj niezaburzony) tzw. air flow czyli przepływ powietrza do silnika.
No z tego co ja czytałem, to w F-15 wloty są ruchome tylko po to, aby usprawnić przepływ powietrza przy "prędkościach naddźwiękowych".
A to, że maja działanie także przy zwiększających się kontach natarcia, jakoś mi umknęło.
P.S. ktoś wie co to za ustrojstwo wisi pod prawym skrzydłem nad zbiornikiem (i nie chodzi mi o AMRAAM-a) na linkowanej niżej fotce ? http://www.afterburnerseminars.com/reso ... es/F15.jpg" onclick="window.open(this.href);return false;
biver pisze:P.S. ktoś wie co to za ustrojstwo wisi pod prawym skrzydłem nad zbiornikiem (i nie chodzi mi o AMRAAM-a) na linkowanej niżej fotce ? http://www.afterburnerseminars.com/reso ... es/F15.jpg" onclick="window.open(this.href);return false;
Wielce prawdopodobne że to może być zasobnik ACMI (Air Combat Maneuvering Instrumentation) ale głowy nie dam .
Zarejestrowane na Salonie Lotniczym w Seulu w 2001 roku a za sterami Joe Felock, oblatywacz z koncernu Boeinga i były pilot USAF z nalotem 3200 godzin ( 1600 godzin na F-15A/B/C/D/E. ).