Poprosiłem koleżankę o przetłumaczenie, jako że zna portugalski i pozwoliłem sobie to nieco dostosować do lotniczego języka i oto co nam wyszło:
Przekroczyłem barierę dźwięku wiele razy. Kiedy byłem berbeciem w wózku zawsze patrzałem w niebo. To nie było trudne. Jesteśmy lepsi albo gorsi, w zależności od dnia, nas samych i naszego wyposażenia. Piloci nie są supermenami, są zdrowymi, normalnymi osobami. Nie ma niebezpieczeństwa, jest konkurencja. Nie ma czasu na myślenie o byle czym będąc w górze. Nie myślę o problemach, będąc wysoko nie zauważam prędkości z jaką mknę... Jestem szczęśliwy. Gdy lecę jestem wolny.
Poprosiłem koleżankę o przetłumaczenie, jako że zna portugalski i pozwoliłem sobie to nieco dostosować do lotniczego języka i oto co nam wyszło:
Przekroczyłem barierę dźwięku wiele razy. Kiedy byłem berbeciem w wózku zawsze patrzałem w niebo. To nie było trudne. Jesteśmy lepsi albo gorsi, w zależności od dnia, nas samych i naszego wyposażenia. Piloci nie są supermenami, są zdrowymi, normalnymi osobami. Nie ma niebezpieczeństwa, jest konkurencja. Nie ma czasu na myślenie o byle czym będąc w górze. Nie myślę o problemach, będąc wysoko nie zauważam prędkości z jaką mknę... Jestem szczęśliwy. Gdy lecę jestem wolny.
Ja musze troche tez dać fotek bo zaniedbuje ostro sprawe ale teraz bede miał czas bo wolne ... Troche Fotem z rzycia EPMB i te obiecane foty 70 fotki sa aktualne z tamtego tygodnia ...
powoli ludzi spokojnie jak będę na hangarze i akurat bezie to się zdjęcie zrobi jak wezmę aparat bo często jest tak ze jestem bardzo często na lotnisku ale aparatu nie biorę bo dla mnie to norma