Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Pozwalam sobie założyć ten nowy temat dla przypomnienia historii pokazów lotniczych w Polsce. Mam prośbę - jeśli ktoś posiada jakieś ciekawe informacje, chce podzielić się wspomnieniami, ma ciekawe zdjęcia itp. proszę o zamieszczanie ich w tym dziale. Sam byłem na chyba wszystkich dużych imprezach lotniczych w Polsce od 1991 r. i mam sporo zapisków na temat prezentowanych tam maszyn, ekip itp. W miarę możliwości będę się tym z Wami dzielił. Niestety nie posiadam fotografii bo spotter ze mnie żaden i nijak równać się mi ze wspaniałymi zdjęciami prezentowanymi na tym forum. Być może wspólnie uda nam się przypomnieć te wspaniałe chwile, tym bardziej, że erę najlepszych, najbardziej spektakularnych imprez lotniczych w naszym kraju mamy już raczej za sobą.
Na początek same daty i miejsca organizowanych w naszym kraju największych imprez lotniczych :
1991 r. - Air Show Poznań - Lawica
1993 r. - Air Show Dęblin
1995 r. - Air Show Dęblin
1995 r. - Air Show Gdynia - Babie Doły
1996 r. - Air Show Bydgoszcz
1997 r. - Air Show Bydgoszcz
1998 r. - Air Show Gdynia - Babie Doły
1998 r. - Air Show Dęblin
2000 r. - Air Show Radom
2001 r. - Air Show Radom
2002 r. - Air Show Radom
2003 r. - Air Show Radom
2005 r. - Air Show Radom
2007 r. - Air Show Radom
Nic chyba nie pominąłem - to w każdym bądź razie te na których ja byłem ( nie licząc mniejszych pikników i dni otwartych w jednostkach - też bardzo często ciekawe wspomnienia )
Na początek same daty i miejsca organizowanych w naszym kraju największych imprez lotniczych :
1991 r. - Air Show Poznań - Lawica
1993 r. - Air Show Dęblin
1995 r. - Air Show Dęblin
1995 r. - Air Show Gdynia - Babie Doły
1996 r. - Air Show Bydgoszcz
1997 r. - Air Show Bydgoszcz
1998 r. - Air Show Gdynia - Babie Doły
1998 r. - Air Show Dęblin
2000 r. - Air Show Radom
2001 r. - Air Show Radom
2002 r. - Air Show Radom
2003 r. - Air Show Radom
2005 r. - Air Show Radom
2007 r. - Air Show Radom
Nic chyba nie pominąłem - to w każdym bądź razie te na których ja byłem ( nie licząc mniejszych pikników i dni otwartych w jednostkach - też bardzo często ciekawe wspomnienia )
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
No to na początek wspomnienie z Lawicy - trochę chaotyczne ale dobrze oddaje odczucia młodego szczawika zakochanego w lotnictwie. Wszystko było wtedy ciekawe i nowe :
Poznań – Ławica 1991 r.
Pierwsze wielkie Air Show w Polsce. Pokaz odbył się bodaj tylko w niedzielę, 25 sierpnia. W sobotę były próby. Na wystawie naziemnej rzucał się w oczy potężny C-130 Hercules z USAF. Brytyjczycy wpuszczali do kabiny Tornado a Rosjanie do SU-27 - kolejka na pół godziny co najmniej. No i oprócz tego właściwie wszystkie maszyny naszych ówczesnych Wojsk Lotniczych ( niestety bez Limów ) oraz z zagranicy F-16, F-15 i Mirage 2000 - niestety te już z zamkniętymi kabinami. Pierwsza część pokazów w locie to lotnictwo Aeroklubu Polskiego. Niezapomniany pilotaż na szybowcu Jantar w wykonaniu nieżyjącego już Januarego Romana. Do tego pilotaż śmigłowców Kania i Sokół a także AN-28 w barwach cywilnych. Część druga pokazów to lotnictwo wojskowe. W kolejności : powietrzny balet czterech MI-24, pilotaż na prototypie Orlika ( z cywilną rejestracją ) – kręcił Jerzy Wojnar. Potem pilotaż sześciu Iskier z zespołu „Rombik” – jako solista późniejszy dowódca 1 ELT Stefan Rutkowski. No i Iryda w pilotażu indywidualnym. A potem już palniki na całego : dwukrotny przelot i rozejście czwórki Mig-23 z 28 PLM, to samo w wykonaniu czwórki SU-22 z Powidza, kosiak SU-20 z Powidza ( z flarami – imitacja ataku na lotnisko ). No i pokazy akrobacji odrzutowców – pierwszy kpt. Henryk Chołuj na Mig-29A „115” ( pętla po krótkim rozbiegu, ósemka w poziomie i pionie - obroty na zniżaniu - fajnie kopcił - dość krótko i spokojnie ale był to chyba pierwszy raz na "29" w Polsce - przynajmniej przed publicznością ), potem z dolotu z Krzesin trójka Mig-29 z 1 PLM – fajny, spokojny pilotaż z rozejściem po pętli ( zaczątek późniejszego zespołu pilotażu grupowego ). No a potem czwórka Mirage 2000 z Dijon prowadzona przez mjra Dominica Girade'a – wspaniały pilotaż w rombie a potem w dwóch parach. Następnie wściekły ryk i pionowy start solisty na Mirage 2000 – kpt. Lorraine Fournier, przez dziesięć minut zakręty i świece na dopalaczu – wrażenia absolutnej perfekcji i opanowania maszyny. Potem Amerykanie – pokaz F-15C z Bittburga. Za sterami mjr Robert Turner. Kosiak na wielkiej prędkości przed trybuną - wszyscy aż przysiedli. Imitacja lądowania a potem szybkie przeloty na pełnym dopalaniu. Ciasne zakręty ( świetne strugi od końcówek skrzydeł ), kubańska ósemka i immelmann, a na koniec dynamiczne pionowe wznoszenie ( w pionowym locie wysiadł mu dopalacz – pamięta ktoś? ). Po paru sekundach potężnego huku rozpłynął się w błękicie. Wrażenie po pokazie - absolutna moc tej maszyny. Następnie dość nieciekawy pokaz F-16C ze Spandahlem – samolot obładowany na full zbiornikami a za sterami pilot liniowy a nie z Demo Team – więc tylko kilka przelotów z zakrętami i na koniec szybki ( ok. 1000 km/h ) kosiak nad pasem. Też z dolotu z Krzesin. Po F-15 to wielkiego wrażenia nie zrobił. Kolejny gość nad pasem to brytyjski Tornado GR.1 ( mjr Greg Monaghan i kpt. Andy Tucker ) i jak to w przypadku tego samolotu – prezentacja wielkich prędkości i małych wysokości – to już robiło wrażenie. Fajny widok ze zbiornikami podskrzydłowymi. W tym czasie pogoda nieco się psuje, podstawa chmur się obniża ale jako 15-letni szczaw nie martwię się tym. No a potem szczęka na trawę – pojawia się SU-27 pilotowany przez ppłk Władimira Bażenowa. Po imitacji lądowania pętla na dopalaniu ( zmieścił się pod chmurami ), kilka ciasnych zakrętów w poziomie, w tym pozioma ósemka. Niestety bez kobry i ślizgu, ale i tak płynność i huk robiły wrażenie. Na koniec kolejne touch & go, fantastyczny start immelmannem i odlot do bazy w Chojnie. Niezapomniany widok ognia dopalaczy znikających w chmurach. To był ostatni występ w tym dniu. Jako młody chłopak długo nie mogłem otrząsnąć się po tym widowisku. Były to moje pierwsze pokazy i pociągiem z Poznania wracałem jak we śnie. Dziś pewien niedosyt budzi fakt, że była to chyba ostatnia okazja do zaprezentowania w powietrzu samolotów typu Lim-2 i Lim-5 – niestety nie uczyniono tego, a szkoda. Nie pojawiły się też w powietrzu MiGi-21. Ale wówczas miałem wrażenie absolutnej perfekcji i szczęścia.
Poznań – Ławica 1991 r.
Pierwsze wielkie Air Show w Polsce. Pokaz odbył się bodaj tylko w niedzielę, 25 sierpnia. W sobotę były próby. Na wystawie naziemnej rzucał się w oczy potężny C-130 Hercules z USAF. Brytyjczycy wpuszczali do kabiny Tornado a Rosjanie do SU-27 - kolejka na pół godziny co najmniej. No i oprócz tego właściwie wszystkie maszyny naszych ówczesnych Wojsk Lotniczych ( niestety bez Limów ) oraz z zagranicy F-16, F-15 i Mirage 2000 - niestety te już z zamkniętymi kabinami. Pierwsza część pokazów w locie to lotnictwo Aeroklubu Polskiego. Niezapomniany pilotaż na szybowcu Jantar w wykonaniu nieżyjącego już Januarego Romana. Do tego pilotaż śmigłowców Kania i Sokół a także AN-28 w barwach cywilnych. Część druga pokazów to lotnictwo wojskowe. W kolejności : powietrzny balet czterech MI-24, pilotaż na prototypie Orlika ( z cywilną rejestracją ) – kręcił Jerzy Wojnar. Potem pilotaż sześciu Iskier z zespołu „Rombik” – jako solista późniejszy dowódca 1 ELT Stefan Rutkowski. No i Iryda w pilotażu indywidualnym. A potem już palniki na całego : dwukrotny przelot i rozejście czwórki Mig-23 z 28 PLM, to samo w wykonaniu czwórki SU-22 z Powidza, kosiak SU-20 z Powidza ( z flarami – imitacja ataku na lotnisko ). No i pokazy akrobacji odrzutowców – pierwszy kpt. Henryk Chołuj na Mig-29A „115” ( pętla po krótkim rozbiegu, ósemka w poziomie i pionie - obroty na zniżaniu - fajnie kopcił - dość krótko i spokojnie ale był to chyba pierwszy raz na "29" w Polsce - przynajmniej przed publicznością ), potem z dolotu z Krzesin trójka Mig-29 z 1 PLM – fajny, spokojny pilotaż z rozejściem po pętli ( zaczątek późniejszego zespołu pilotażu grupowego ). No a potem czwórka Mirage 2000 z Dijon prowadzona przez mjra Dominica Girade'a – wspaniały pilotaż w rombie a potem w dwóch parach. Następnie wściekły ryk i pionowy start solisty na Mirage 2000 – kpt. Lorraine Fournier, przez dziesięć minut zakręty i świece na dopalaczu – wrażenia absolutnej perfekcji i opanowania maszyny. Potem Amerykanie – pokaz F-15C z Bittburga. Za sterami mjr Robert Turner. Kosiak na wielkiej prędkości przed trybuną - wszyscy aż przysiedli. Imitacja lądowania a potem szybkie przeloty na pełnym dopalaniu. Ciasne zakręty ( świetne strugi od końcówek skrzydeł ), kubańska ósemka i immelmann, a na koniec dynamiczne pionowe wznoszenie ( w pionowym locie wysiadł mu dopalacz – pamięta ktoś? ). Po paru sekundach potężnego huku rozpłynął się w błękicie. Wrażenie po pokazie - absolutna moc tej maszyny. Następnie dość nieciekawy pokaz F-16C ze Spandahlem – samolot obładowany na full zbiornikami a za sterami pilot liniowy a nie z Demo Team – więc tylko kilka przelotów z zakrętami i na koniec szybki ( ok. 1000 km/h ) kosiak nad pasem. Też z dolotu z Krzesin. Po F-15 to wielkiego wrażenia nie zrobił. Kolejny gość nad pasem to brytyjski Tornado GR.1 ( mjr Greg Monaghan i kpt. Andy Tucker ) i jak to w przypadku tego samolotu – prezentacja wielkich prędkości i małych wysokości – to już robiło wrażenie. Fajny widok ze zbiornikami podskrzydłowymi. W tym czasie pogoda nieco się psuje, podstawa chmur się obniża ale jako 15-letni szczaw nie martwię się tym. No a potem szczęka na trawę – pojawia się SU-27 pilotowany przez ppłk Władimira Bażenowa. Po imitacji lądowania pętla na dopalaniu ( zmieścił się pod chmurami ), kilka ciasnych zakrętów w poziomie, w tym pozioma ósemka. Niestety bez kobry i ślizgu, ale i tak płynność i huk robiły wrażenie. Na koniec kolejne touch & go, fantastyczny start immelmannem i odlot do bazy w Chojnie. Niezapomniany widok ognia dopalaczy znikających w chmurach. To był ostatni występ w tym dniu. Jako młody chłopak długo nie mogłem otrząsnąć się po tym widowisku. Były to moje pierwsze pokazy i pociągiem z Poznania wracałem jak we śnie. Dziś pewien niedosyt budzi fakt, że była to chyba ostatnia okazja do zaprezentowania w powietrzu samolotów typu Lim-2 i Lim-5 – niestety nie uczyniono tego, a szkoda. Nie pojawiły się też w powietrzu MiGi-21. Ale wówczas miałem wrażenie absolutnej perfekcji i szczęścia.
Ostatnio zmieniony 17 cze 2008, 11:33 przez Pat21, łącznie zmieniany 2 razy.
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
To nie były flary a pociski świetlne FP-100 z zasobnika rozpoznawczego KKR, które działają jak lampa błyskowa w aparacie.Pat21-76 pisze:kosiak SU-20 z Powidza ( z flarami – imitacja ataku na lotnisko
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Słusznie, źle się wyraziłem, to były pociski oświetlające. Seria szybkich błysków a potem równiutki rządek białych obłoczków wiszących długo w powietrzu. Flary opadały by ku ziemi paląc się długo - te spalały się w ułamku sekundy. Dzięki za poprawkę.Sawicz pisze:To nie były flary a pociski świetlne FP-100 z zasobnika rozpoznawczego KKR, które działają jak lampa błyskowa w aparacie.
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Nic się nie stało, ale widzę, że ładnie zapamiętałeś działanie foto-naboi.
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
No to teraz jeszcze parę słów o kolejnych pokazach - tym razem w 1993 roku w Dęblinie. Nie był to w zasadzie Air Show z prawdziwego zdarzenia a właściwie piknik lotniczy. W powietrzu i na ziemi prezentowały się tylko krajowe statki powietrzne, zarówno wojskowe jak i cywilne - śmigłowce Sokół i MI-24, desant spadochroniarzy itp. Z tego co pamiętam to z odrzutowych maszyn wojskowych zaprezentowano tylko pilotaż na MiG-29 ( jak zwykle niezawodny major Chołuj i jego "115" - dodatkowo wizualną stronę tego pokazu podnosiło ogromne godło Eskadry z Dijon "żurawie" wymalowane na grzbiecie tej maszyny ), zespół "Rombik" w składzie czterech ( sześciu? ) samolotów ( prowadzący mjr Radoliński ) oraz omawianą tu kilkakrotnie pozorowaną walkę powietrzną 2 dwójek MiG-23 ( 28. PLM ) i MiG-29 ( 1. PLM ). Najbardziej spektakularnym momentem było rozpoczynające walkę wyjście dwójki MiG-23 skośnie zza pleców publiczności ( dziś pewnie nikt by na to nie pozwolił ze względów bezpieczeństwa ). Fulcrumy nadleciały chwilę później, nurkując z dużej wysokości i wchodząc na ogony pary "23-jek". Te natychmiast wykonały rozejście, czego nie powtórzyła dwójka "29" ( podobnie jak ostatnio w Radomiu ). Walka trwała ok. siedmiu minut - nie żałowano dopalaczy. Był to jeden z najbardziej widowiskowych pokazów w wykonaniu polskich pilotów - tym bardziej ciekawy, że podobno wykonany przy minimalnych treningach i przygotowaniach. Dla pilotów był to chleb powszedni. Po raz kolejny w powietrzu nie zaprezentowano niestety MiG-21, SU-20/22 ani wycofywanych w tamtym roku ostatecznie z jednostek ostatnich samolotów z serii Lim. Podsumowując ten "airshow" : W porównaniu z poprzednią imprezą w 1991 r. program był znacznie uboższy - jednak ogólne wrażenie pozostało bardzo dobre głównie za sprawą wspomnianej walki powietrznej i popisów mjra Chołuja ( pokaz był już znacznie rozbudowany w porównaniu do tego sprzed 2 lat - zaczynał się od dynamicznego startu w zakręcie ze stromym naborem wysokości i obejmował pętle skośne, strome świece, przeloty z beczkami w tym z beczką akcentowaną, lot odwrócony oraz lot z minimalną prędkością i symulację lądowania z odejściem na krąg ). W ogóle zamiast narzekać cieszyłem się wówczas, że po rocznej przerwie coś takiego zorganizowano. Trzeba pamiętać, że wówczas nie było internetu, na takie pokazy jechało się właściwie w ciemno, nie wiedząc co się tam zobaczy. Także sama organizacja Air Show stała zawsze pod dużym znakiem zapytania - sądziliśmy nawet, że coś takiego jak na Lawicy w 1991 r. ( szeroki udział ekip zagranicznych ) było sprawą jednorazową i może się już nigdy nie powtórzyć.
Ostatnio zmieniony 17 cze 2008, 15:20 przez Pat21, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Panowie, macie jakie fotosy z Ławicy '91?
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Na początek wyrazy uznania dla kol Jarmaj'a oraz Pat'a21-76
- naprawde świetny pomysł z tym tematem
Ja bardzo lubie wspominać... a pokazy i wszelkie eventy z nimi związane należą do najmilszych wspomnień, dlatego warto dbać żeby nie ulegały zatarciu... no a teraz można się także podzielić nimi z resztą... fajowo! 
Tak więc let's turn & burn jak to mawiał † ś.p. Goose

Moje pierwsze pokazy, to Radom 2000 (wcześniej miałem przyjemność oglądać jedynie Dęblin 98' ale to w tv
). Najlepsze w tym wszystkim jest to, że to był ten pierwszy raz - a jak wiadomo pierwszy raz jest tyko raz więc było to naprawde nieziemskie przeżycie bo wszystkiego doswiadczasz po raz pierwszy, nie porównujesz, nie zadajesz pytań.. po prostu cieszysz sie jak małe dziecko i wszystko jest SUPER! Nooo dobra, ale zanim odwiedziłem lotnisko na Sadkowie, to dzień wcześniej też miałem wspaniałą choć niezapowiedzianą (uwielbiam niespodzinaki
) przygode lotniczą ..no ale let's get back to the point
Radom... krótko po 10... wraz z tatą i młodszym bratem dotarliśmy wreszcie do bramy (nr 1 - od ulicy Wojska Polsiego bodajrze). Już z daleka widać było tłumu ludzi niczym zoombie ciągnących w jednym kierunku (jak w piosence Freddiego Mercury z Queen - one team, one vision, one direction ->>>>> ...just egzaltation) 
Po odstaniu kilku minut w kolejce, już z biletami w ręku ruszyliśmy w stronę bramki... tam krótka kontrola plecaka i wio naprzód... już to czułem
czas jakby zwolnił kiedy moim oczom ukazał się majestyczny C-130 - a właściwie tylko jego duuzy statecznik pionowy "falujący" w rozgrzany, powietrzu. Przeszedłem jeszcze pare kroków i zza tłumu ludzi można już było dostrzec lekko po lewej wystawe statyczną... ależ mi nogi zmiękły jak zobaczyłem te wszystkie ogony... szybki scanning... jest!
A własciwie są 4
idę (biegne) dalej moja wielka miłość... F-16
. Dwa holenderskie i dwa amerykańskie... cudowny widok! ja i moja maszynak wreszcie razem
ehhhhh ...po krótkiej konwersacji z pilotem udało mi sie przskoczyć nachwile za płotek i strzelić fotke (tata strzelał, ja stałem
)... potem przeskoczyłem korzystając z okazji bycia po "lepszej stronie płotu" do M2000 który stał obok i też sie z nim sfotografowałem. Moje jedyne pamiątki z tych pokazów to właśnie te dwie fotki (gdyż film sie skonczył) :/. I tak zleciało z pół godziny... nic nie robiłem, tylko stałem i sie gapiłem na Vipery... w między czasie kabine jednego - jankeskiego efa zwiedziła jakaś piękna niewiasta w czerwonej sukience
...aż tu nagle sielską cisze przerywa dziwny, chrakterystyczny świst coś jak sssssszszszszhhhhhhhhhbooom!... odwracam głowe a tam piękna sylwetka szwedzkiego Gryfa... coś pięknego i TEN dzwięk... opósciłem statyk i zacząłem pewnym krokiem podążać w tamtym kierunku, no a Gryf kręcił (tu mozna zobaczyć
http://www.aviation.net.pl/index.php?op ... &Itemid=44" onclick="window.open(this.href);return false; ) Nigdy tego nie zapome! Póżniej była czeska Alca z pilotem oblatywaczem Mirosławem Szucnerem (widzielismy sie dzien wcześniej
) - szczególnie podobały mi sie zwroty z kabiną skierowaną na zewnątrz (jakieś conajmniej -4g
)... Nasz MiG - pamiętam dobrze zapowiedź komentatora... "a teraz przed państwem mjr. Witold Sokół z 1 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w MM...". Byłem troche (a nawet bardzo!
) zawiedziony że żaden eFSzesnaście tego dnia nie poderwał sie - na co tak bardzo liczyłem! Pózniej jeszcze Su-22 - pamiętam ten obrazek bardzo dobrze
- kręcący "wojewódzkie zakręty". Były też zespoły akrobacyjne PDF i BC Iskry na koniec... czas mijał z szybko, godzina koło 19... Słońce chyliło się już nisko nad horyzontem... czas zabierać tyłek do domu
... wracając przez całą droge buźka mi sie śmiała... byłem przeszczęśliwy
! - cudowny, pierwszy w moim życiu lotniczy weekend.
- naprawde świetny pomysł z tym tematem
Ja bardzo lubie wspominać... a pokazy i wszelkie eventy z nimi związane należą do najmilszych wspomnień, dlatego warto dbać żeby nie ulegały zatarciu... no a teraz można się także podzielić nimi z resztą... fajowo! Tak więc let's turn & burn jak to mawiał † ś.p. Goose

Moje pierwsze pokazy, to Radom 2000 (wcześniej miałem przyjemność oglądać jedynie Dęblin 98' ale to w tv
) przygode lotniczą ..no ale let's get back to the point Po odstaniu kilku minut w kolejce, już z biletami w ręku ruszyliśmy w stronę bramki... tam krótka kontrola plecaka i wio naprzód... już to czułem
...aż tu nagle sielską cisze przerywa dziwny, chrakterystyczny świst coś jak sssssszszszszhhhhhhhhhbooom!... odwracam głowe a tam piękna sylwetka szwedzkiego Gryfa... coś pięknego i TEN dzwięk... opósciłem statyk i zacząłem pewnym krokiem podążać w tamtym kierunku, no a Gryf kręcił (tu mozna zobaczyć Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
O tak pierwszy raz jest zawsze najlepszy i niezapomniany

Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
eNwings - świetna, żywiołowa relacja. Ja też tam byłem. To był ten pierwszy Air Show w Radomiu. żar z nieba, ani jednej chmurki, tak jak wspomniałeś - potężny C-130 na horyzoncie. Z palników najbardziej podobał mi się nasz MiG-29 nr "92" ( po raz pierwszy widziałem go w nowym NATO-wskim szarym malowaniu takim jak mają teraz - dawniej było zielone ) - z tym, że pilotował go wg moich danych major Stefan Rutkowski ( dawny solista w "Rombiku" a potem dowódca 1 ELT z MM ). Przyleciał z Dęblina, podszedł nad pas w ładnym zakręcie zostawiając dwa wielkie "wąsy" spalin", dotknął kółkami pasa a potem "wruuummm" - do pionu - pętla i wyrwanie do połowy kubańskiej ósemki - przewrót i immelmann - potem świeca z dwoma obrotami, nurkowanie ( znowu te czarne "wąsiska" za maszyną ) i ciasny zakręt na dopalaczach. A potem zrobił coś, co pokazywało moc tej maszyny - pełna pętla skośna bez dopalania - cały czas z dymem. Fajnie - ale krótko - po przewrocie potrójna beczka na górce, zakręt - pomachanie skrzydłami i wio z powrotem do Dęblina.
Poza tym faktycznie ten "wojewódzki" SU-22 ( wiele nie pokazał - w następnych latach było lepiej ), Iskry, Orliki, 4-ka MI-24, solo MI-24 ze Słowacji, Gripen ze Szwecji ( świetny pokaz Martina Birkfelda ), L-159 z Czech ( Shutzner oczywiście w najlepszym wydaniu ), PDF ( świetny, gładki pokaz ) no i na koniec Mirage 2000 w promieniach niskiego już słońca. A... i jescze CASA C-295 - widziałem ją w pokazie na dwóch Air Show w Radomiu w 2000 i 2002 roku - jeszcze wtedy w barwach producenta.
Poza tym faktycznie ten "wojewódzki" SU-22 ( wiele nie pokazał - w następnych latach było lepiej ), Iskry, Orliki, 4-ka MI-24, solo MI-24 ze Słowacji, Gripen ze Szwecji ( świetny pokaz Martina Birkfelda ), L-159 z Czech ( Shutzner oczywiście w najlepszym wydaniu ), PDF ( świetny, gładki pokaz ) no i na koniec Mirage 2000 w promieniach niskiego już słońca. A... i jescze CASA C-295 - widziałem ją w pokazie na dwóch Air Show w Radomiu w 2000 i 2002 roku - jeszcze wtedy w barwach producenta.
Ostatnio zmieniony 17 cze 2008, 19:00 przez Pat21, łącznie zmieniany 4 razy.
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Kurcze chyba masz racje co do pilota, jakoś mi sie tak skojarzyło z mjr Sokołem (latał chyba w 2002)... a co do tego pokazu, to przyznam, że pamiętam z niego tylko pojedyncze kadry... najbardziej z RAS2000 wrył mi sie w pamieć pokaz Gryfa
- bo jakoś tak z nienacka wyskoczył... przynajmniej z mojej perspektywy 
EDIT:
p.s. Gryfek latał tego dnia o ile dobrze pamiętam dwa razy, przed południem i po południu.
EDIT:
Tak, tak Marti Brikfeld - bardzo dobrze to pamiętam... jeszcze jak puścili korespondencje na głośniki... "Gripen you're clear for take off " odp. "..Gripen clear for take off" sekunde później rozlega się dzwięk dopalania rozpedzjącego się na pasie samolotu...Pat21-76 pisze:Gripen ze Szwecji ( świetny pokaz Martina Birkfelda )
p.s. Gryfek latał tego dnia o ile dobrze pamiętam dwa razy, przed południem i po południu.
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
To opisz teraz kiedy to widziałeś swoje cudeńko po raz pierwszy w akcji - czy aby nie rok później w tym samym miejscu? Rycząca "350" z Aviano?eNwings pisze: zawiedziony że żaden eFSzesnaście tego dnia nie poderwał sie - na co tak bardzo liczyłem! .
- eNwings
- Prawie moderator!

- Posty: 5285
- Rejestracja: 27 sie 2007, 14:51
- gadu: 11935913
- skype: skysweeper52
- Lokalizacja: ACES II
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
Hehe
. D o k ł a d n i e
, to samo miejsce rok później... 2 dni przed pamiętnym 11 września... F-16 C B40 z 31 TFW w Aviano kołował majestatycznie z CPPSu na zachodnim krańcu lotniska... niestety pogoda była wtedy paskudna, padało i była niska podstawa chmur więc niestety tylko low show... tak jak pozostałe trzy eFy - duński, belgijski i holenderski "J-016" z SDT oczywiście
1. Holender 2. Amerykanin 3. exequo Belg i Dńczyk - nevermind.. 16 w powietrzu to jest to
!
Pamiętam też rok 2002 kiedy to moim zdaniem ze wszystkich palników amerykański C B50 dał najlepszy pokaz... tak jak w 2005... starty o zachodzie słonca, max performance take-off i kubańska 8... ziemia drżała
, to samo miejsce rok później... 2 dni przed pamiętnym 11 września... F-16 C B40 z 31 TFW w Aviano kołował majestatycznie z CPPSu na zachodnim krańcu lotniska... niestety pogoda była wtedy paskudna, padało i była niska podstawa chmur więc niestety tylko low show... tak jak pozostałe trzy eFy - duński, belgijski i holenderski "J-016" z SDT oczywiście 1. Holender 2. Amerykanin 3. exequo Belg i Dńczyk - nevermind.. 16 w powietrzu to jest to
Pamiętam też rok 2002 kiedy to moim zdaniem ze wszystkich palników amerykański C B50 dał najlepszy pokaz... tak jak w 2005... starty o zachodzie słonca, max performance take-off i kubańska 8... ziemia drżała
Re: Pokazy lotnicze w Polsce - byłe(a)m, pamiętam...
No - mocniejszy silnik niż w Block 40 rok wcześniej i pogoda lepsza. "410" z bazy w Spandhalem. Za sterami znany nam z późniejszego deszczowego występu Thunderbirds na Krzesinach kpt. Ed "Pinto" Casey. Zawsze dziwi mnie, jak amerykański komentator mówi przed pokazem, że samolot jest w konfiguracji do walki powietrze-powietrze. Przecież amerykańskie F-ki startują do pokazu gładkie jak pupa noworodka. Ale "Pinto" pokazał co potrafi - fakt, że ten Air Show był ostatnim przed rozstrzygnięciem przetargu na samolot wielozadaniowy dla SP, więc się chłopaki starali. Najbardziej w pamięci z tamtego pokazu utkwił mi przelot na dużej prędkości zaraz po starcie i kubańskiej ósemce. Odwróciłem się od barierki, straciłem na chwilę samolot z oczu a potem nagle kątem oka dostrzegłem jakiś potwornie szybko przemieszczający się punkt. To był bolid "Pinto" jakieś 100 metrów nad pasem przy 1100 km/h. Płomień z dopalacza miał chyba z sześć metrów a grzmot po przelocie poczułem każdym zakamarkiem ciała. Do dziś nie wiem jak on go tak szybko rozpędził.eNwings pisze:Pamiętam też rok 2002 kiedy to moim zdaniem ze wszystkich palników amerykański C B50 dał najlepszy pokaz... tak jak w 2005... starty o zachodzie słonca, max performance take-off i kubańska 8... ziemia drżała
Jak wspomniałem moje pierwsze spotaknie z F-16 miało miejsce na Ławicy w 1991 r. i było mało emocjonujące. Niemrawe przeloty po prostej sprawiły, że przez jakiś czas lekceważyłem ten samolot. Prawdziwy, pierwszy pokaz na "16-ce" widziałem za to w Bydgoszczy w 1996 r. Dwumiejscowy F-16D Block 50 ze Spandahlem ( nr "846" ) z pilotem, Lockheeda Martina Blandem Smithem za sterami to było to. Pokaz był inny od amerykańskich Demo Team - ciaśniejszy i polegający bardziej na prezentacji możliwości manewrowych a nie na szybkich przelotach. No i maszyna była wyposażona w wytwornice dymu na końcach skrzydeł. Wtedy to nastąpiła w mnie pełna rehablilitacja tego typu.
No - ale wg mnie najlepszy pokaz amerykańskiego F-16 był na Air Show Radom 2003. F-16C Block 40 "532" z Aviano - za sterami CAPT Julian "Debo" Pacheco z Viper West Demo Team. To było to, szczególnie dynamiczne pionowe wznoszenie z beczkami. Mój kumpel był wtedy pierwszy raz na pokazach a Amerykanin startował jako pierwszy z palników. Do dziś pamiętam jego minę. Szczęka wisiała mu przy majtkach.
Ostatnio zmieniony 17 cze 2008, 20:00 przez Pat21, łącznie zmieniany 1 raz.





