Na ostatnim zdjęciu widać, że jednak F-ki poszły na dopałce. Stałem dość daleko, na południowej stronie lotniska i mi huk wydał się nie większy niż przy przelocie np. L-159. Moim zdaniem rozejście zrobiły za daleko od widzów, spory kawałek za granicą lotniska i straciły efekt. W porównaniu z niedzielnymi MiGami-29 zabrzmiało to jak szept. Mimo to ładnie szły w konfiguracji do lądowania - pozdrowienia dla pilotów.
Ostatnio zmieniony 09 cze 2008, 10:40 przez Pat21, łącznie zmieniany 1 raz.
Poszły ładnie, ja akurat siedziałem na trawie jak nadleciały, to tylko odstawiłem saszłyka:) i zrobiłem 3 zdjęcia. wrzucę jutro wykadrowane to będzie lepiej widać. Co do samego ich przylotu to atrakcja żadna, no może dlatego, że człowiek do oglądania innego latania jest przyzwyczajony:). Najlepsze było to że ludzie naprawdę spodziewali się conajmniej dwóch przelotów, po pierwszym dookoła mnie ludzie zaczęli sie rozglądać szykować kamery a tu niestety cisza na niebie. Wg mnie mogły zrobić dwa, trzy przeloty z efektownymi rozejsciami bo przecież i tak już były. No ale nie nam decydować.
byliśmy wczoraj razem z moją Myszką. Fotki jutro bo dzis na nocke lecę. Generalnie miałem mieszane odczucia. O ile oldtimery nie zawiodły i był naprawdę piknik w dobrym stylu o tyle wojsko... echh.... szkoda gadać.
Drzemi pisze:Bo na wojsko w Góraszce nie trzeba się nastawiać od pewnego czasu....
Niestety... a szkoda, bo była szansa na jedna z większych imprez śmigłowcowych w Europie.
Moim zdaniem angażowanie myśliwców do Góraszki to nieporozumienie. Nie ma tam miejsca ani warunków na ich prezentowanie.
Zamiast tego powinny tam królować śmiglaki z całego świata.
Ostatnio często - w powyższej relacji również - słyszy się, "dowództwo nie wyraziło zgody, rozkazy zabroniły, tylko jeden przelot" itd. Myślę, że to bezpośrednie skutki katastrofy CASY. Boję się o przyszłoroczny Air Show. Jeśli dalej pójdzie ta paranoja to w Radomiu samoloty będą latać po prostej, na wysokości 5 km i 10 km od publiczności.
co do wojska hmm, pewnie Dzemi rozmawiales z zaloga Mi-14... szkoda ze tak wyszło. Palniki w tym miejscu z tego co słyszałem nie mogą nic kręcic, Migi rozeszly się w odpowiednim czasie i pieknie dopaliły F-16 troche za daleko... Ogolnie impreza bardzo udana spotkałem wielu znajomych i poznalem nowych ludków na teren lotniska dostalem sie w sobote po 9 a do domu zwinąłem się dopiero w niedziele po 21