Dziękuje za kolejną dobrze wykonaną pracę, do zobaczenia przy następnej okazji.
Mam nadzieję, że nasza współpraca z muzeum jeszcze się zacieśni.
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi


















Dla mnie to było clou tej akcji ! Szalenie ciekawe były opowiści Pana Rajmunda ! Czyszcząc Iłka, zastanawialiśmy się nad różnymi klapkami, dziurkami i innymi elementami samolotu pod kątem ich przeznaczenia. Pan Rajmund od razu objaśnił nam ich funkcję... i dwoma stuknięciami palca otworzył pewną klapkę której nie daliśmy radyXlem pisze:W tym miejscu chciałbym podziękować p. Rajmundowi Domańskiemu, który w pierwszej połowie lat 60 XX w. służył w Powidzu, gdzie odbywal loty jako jako strzelec pokładowy somolotu Ił-28. Pan Rajmund podzielił się z nami swoimi wspomnieniami zwiazanymi z samolotem tego typu.

Ber, nie po to jestescie Zarządem żeby latać ze szczotą po Cytadeli! Niech każdy robi w naszym Stowarzyszeniu to, co jemu przypisaneBer pisze: Podobnie jak bzik jestem nieco zakłopotany, że prawie nie miałem w ręce szczotki...


Dzięki, dzięki!Sawicz pisze:Zgadzam się z Pikusem.![]()
A Ciebie Ber widziałem jak szorowałeś skrzydło Lima, więc świadka masz, że pracowałeś.

