Poproszony przez Tomasza

pozwolę sobie na skreślenie kilku słów, choć nie jestem specjalistą od pejzaży.
Więc tak: podoba mi się fotografia z parą łabędzi, lecz zmieniłbym kilka elementów w jej kompozycji:
- górna część kadru: uzupełnieniem tej części mogą być gałęzie drzew, lecz raczej już w fazie ulistnionej - takie "gołe" patyki trochę to zaśmiecają
- prawy bok: jak wyżej- wyeliminowałbym z obrazu te krzaki, zaczekałbym też moment, aż drugi z ptaszków znajdzie się w lepszym położeniu (nie za tym krzakiem), przesunąłbym się bardziej w lewo lub wykadrowałbym obraz za pomocą zooma. "Podciągnięcie" zooma powiększyłoby również ptaki, które są tu ważnym elementem całej kompozycji.
Noooo, teraz to będę się obawiał wystawienia tu jakiejś swojej fotki

...