Rozbiła się CASA!!!
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Lataja brawurowo i niebezpiecznie, lubią się popisywać zwłaszcza gdy na pokładzie lecą cywile (padło takie zdanie: korzystanie z pasów to dyshonor czy jakoś podobnie), normą podczas lotów jest korzystanie z telefonów komórkowych na pokładach i palenie papierosów (nawet podczas tankowania samolotów)... Tyle co pamiętam

Robi się Su-7U... i 100 innych modeli
- marcin1323
- Wyróżniony!

- Posty: 1321
- Rejestracja: 15 sie 2003, 15:21
- gadu: 0
- Lokalizacja: gostynin
Mam podobne odczucia po tej konferencji. Postawa ministra Klicha też jest zastanawiająca. Odtajnione zostały tylko 4 strony raportu reszta jest tajna.
Jeśli chodzi o problemy w komunikacji kontroler - załoga (metry-stopy). Z tego co powiedzieli kontroler był przyzwyczajony do sprowadzania pilotów Su-22 gdzie w komunikacji używane są metry.
Jeśli chodzi o problemy w komunikacji kontroler - załoga (metry-stopy). Z tego co powiedzieli kontroler był przyzwyczajony do sprowadzania pilotów Su-22 gdzie w komunikacji używane są metry.
Dzięki. Wczoraj jeszcze mówił o tym p. pilot Michał Fischer, że to kwestia starego radzieckiego sprzętu. Ale szczerze mówiąc nie wiedziałem, że Ruscy latali na metry. Ciekawe...Maczek pisze:Jeśli chodzi o problemy w komunikacji kontroler - załoga (metry-stopy). Z tego co powiedzieli kontroler był przyzwyczajony do sprowadzania pilotów Su-22 gdzie w komunikacji używane są metry.
(Oni to chyba tak z przkory w stosunku do zachodu; choć osobiście jestem jednak za trzymaniem się układu SI...)
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Również mnie to zastanawia, ten skręt w lewo wykonali zaraz po tym jak kontroler spytał ich czy widzą światła... . Rozglądali się w poszukiwaniu tych świateł? i nie kontrolowali przyrządów?do tego wolne obroty silników. Gdyby zostały udostępnione całe zapisy z "czarnej" skrzynki łatwiej byłoby znaleźć odpowiedź.
Może jeszcze słowo do tej brawury. Widziałem kilka razy dosyć widowiskowe wytracanie prędkości i ostrych zwrotów ale czy to jest niebezpieczne?
Może jeszcze słowo do tej brawury. Widziałem kilka razy dosyć widowiskowe wytracanie prędkości i ostrych zwrotów ale czy to jest niebezpieczne?
...najwidoczniej

Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski
W oficjalnej wersji jest wiele niedomówień i znaków zapytania. Ten dziwny i można powiedzieć nienormalny manewr skrętu w lewo też mi podpadł. A na konferencji nie powiedzieli o tym słowa. Może i dobrze, bo coś czuję, że prawda może być na tyle kontrowersyjna, że większości nie przeszłaby przez gardło.
-
Mistrzu-PL
- Wyróżniony!

- Posty: 1412
- Rejestracja: 29 sty 2008, 15:29
- Lokalizacja: EPKS
-
Mistrzu-PL
- Wyróżniony!

- Posty: 1412
- Rejestracja: 29 sty 2008, 15:29
- Lokalizacja: EPKS
Śmiech na sali .....Wątpliwości w sprawie katastrofy CASY - Radio TOK FM dotarło do informacji, że za sterami samolotu feralnego dnia mógł siedzieć ktoś spoza załogi.
CASA C-295 M z 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego w Krakowie rozbiła się 23 stycznia w czasie podchodzenia do lądowania w 12. Bazie Lotniczej w okolicach Mirosławca. Na jej pokładzie znajdowało się 16 wysokiej rangi oficerów Sił Powietrznych i 4 członków załogi. Wszyscy zginęli na miejscu.
Pierwsze telefony i listy w tej sprawie dotarły do radia zaraz po styczniowej katastrofie. Reporterzy czekali jednak na raport specjalnej komisji. Doszło do tego wczoraj. Z 40 stron raportu, odtajnionych zostało tylko 4.
Zdaniem radia nadal co do przyczyn istnieje wiele wątpliwości. - CASĘ próbował na murawie lotniska próbowała posadzić pilot, który nie należał do załogi, czyli jeden z oficerów będących pasażerowi tego lotu - mówi osoba zaangażowana w sprawę, która nie chce ujawniać swojej tożsamości.
Zdaniem TOK FM tezę ma potwierdzać kilka faktów: ciągle tajne rozmowy między wieżą a pilotami, podejście do lądowania z dużą nonszalancją, relacje kontrolera, który słyszał inny głos przy drugim podejściu i stosunki panujące w wojsku. - Po prostu wchodzi do kabiny pilotów wysoki oficer i informuje dowódcę załogi, że to on posadzi maszynę na lotnisku, bo widać pierwsze podejście nie powiodło się. Nie umiecie. Do widzenia - relacjonuje informator radia TOK FM.
Rzecznik sił powietrznych płk Wiesław Grzegorzewski rozwiewa wątpliwości. - Komisja bezspornie wykluczyła możliwość wykonania lotu przez osoby inne niż załoga, która została do tego przeznaczona - mówi.
TOK FM przypomina jednak, że wojsko ujawniło tylko niewielką część raportu. Szef MON Bogdan Klich zapewniał, że w pozostałej części nie ma niczego ważnego.
Wczoraj Klich ocenił, że "badanie przyczyn katastrofy samolotu CASA pokazało dużą skalę nonszalancji w polskich Siłach Powietrznych". Zapowiedział, że po ustaleniu zakresu odpowiedzialności, najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu, podejmie odpowiednie decyzje personalne. Minister ocenił również, że do katastrofy doprowadził "fatalny zbieg okoliczności".
Dodał, że odpowiedzialność spoczywa także na załodze, choćby dlatego, że nie znała tej wersji CASY i nie włączyła wszystkich dostępnych systemów nawigacyjnych.
Jak informował przewodniczący komisji badającej przyczyny tragedii płk Zbigniew Drozdowski, bezpośrednią przyczyną katastrofy było "nieświadome doprowadzenie przez załogę do nadmiernego przechylenia samolotu (...), powodujące postępujący spadek siły nośnej, co doprowadziło w końcowej fazie lotu do gwałtownego zniżania, z utratą kierunku i zderzenia samolotu z ziemią". Więcej o przyczynach katastrofy



