Grupa Pomocy Samolotom na Cytadeli
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Byłem
, zmarzłem
, zmokłem
, widziałem
.
Co ustalilismy:
1. W pierwszej kolejności oczyścimy płatowiec Su-20 z zanieczyszczeń, pezede wszystkim glonów (fuj).
2. Na temat dalszej współpracy (czyszczenie innych maszyn, odmalowywania znaków itp.) porozmawiamy po pierwszym etapie. Znaki na SU były odmalowane kilka lat temu i nie wygladają najgorzej. Dopiero po starannym oczyszczeniu płatowca będzie można zastanowić się nad sensem dalszych działań.
3. Niezbędny sprzęt jest w Muzeum. Są trzy drabiny wiadra i szmaty. Wskazane jest jednak, by każdy zabrał ze sobą wiaderko, szmatkę i gąbkę. Przy dużej liczbie "pracowników" może być mało sprzętu.
4. Termin. Dokładny termin ustalimy na dwa, trzy dni przed. Ustalimy w tym wątku znając aktualne prognozy pogody.
Warunkiem determinującym powodzenie akcji jest pogoda. A ta na razie niestety nie nastraja optymistycznie (sprawdziłem osobiście) więc najbliższa sobota przestaje być aktualna
.
Nie ma sensu na siłę się spieszyć. Kilka tygodni zwłoki nie wpłynie zbytnio na stan maszyny. Za to dla nas może być istotne.
Przy 10 stopniach kilka godzin pracy z zimną wodą nie należy do przyjemności. Ryztko przeziebienia, upadku z drabiny czy płatowca jest zbyt duże. Ponad to cała akcja ma być okazją do spotkania, rozmowy i szeroko pojętej integracji - ma byc przyjemnością. Przemoczeni, przemarznięci będziemy tylko patrzeć by jak najszybciej skończyć i "zwinąc się" do ciepłego miejsca.
I jeszcze jeden argument. Pracując w pogodny wiosenny dzień, wolny od pracy mamy wiekszą szansę na rozmowę z zwiedzającymi muzeum. Na taki aspekt całej akcji niezmiernie liczą zarówno Muzeum, jak i Stowarzyszenie.
Przykro mi, że akurat takie wieści przynoszę. Poczekajmy do przyszłej środy i zobaczymy, czy prognozy na kolejny weekend bedą lepsze.
Co ustalilismy:
1. W pierwszej kolejności oczyścimy płatowiec Su-20 z zanieczyszczeń, pezede wszystkim glonów (fuj).
2. Na temat dalszej współpracy (czyszczenie innych maszyn, odmalowywania znaków itp.) porozmawiamy po pierwszym etapie. Znaki na SU były odmalowane kilka lat temu i nie wygladają najgorzej. Dopiero po starannym oczyszczeniu płatowca będzie można zastanowić się nad sensem dalszych działań.
3. Niezbędny sprzęt jest w Muzeum. Są trzy drabiny wiadra i szmaty. Wskazane jest jednak, by każdy zabrał ze sobą wiaderko, szmatkę i gąbkę. Przy dużej liczbie "pracowników" może być mało sprzętu.
4. Termin. Dokładny termin ustalimy na dwa, trzy dni przed. Ustalimy w tym wątku znając aktualne prognozy pogody.
Warunkiem determinującym powodzenie akcji jest pogoda. A ta na razie niestety nie nastraja optymistycznie (sprawdziłem osobiście) więc najbliższa sobota przestaje być aktualna
Nie ma sensu na siłę się spieszyć. Kilka tygodni zwłoki nie wpłynie zbytnio na stan maszyny. Za to dla nas może być istotne.
Przy 10 stopniach kilka godzin pracy z zimną wodą nie należy do przyjemności. Ryztko przeziebienia, upadku z drabiny czy płatowca jest zbyt duże. Ponad to cała akcja ma być okazją do spotkania, rozmowy i szeroko pojętej integracji - ma byc przyjemnością. Przemoczeni, przemarznięci będziemy tylko patrzeć by jak najszybciej skończyć i "zwinąc się" do ciepłego miejsca.
I jeszcze jeden argument. Pracując w pogodny wiosenny dzień, wolny od pracy mamy wiekszą szansę na rozmowę z zwiedzającymi muzeum. Na taki aspekt całej akcji niezmiernie liczą zarówno Muzeum, jak i Stowarzyszenie.
Przykro mi, że akurat takie wieści przynoszę. Poczekajmy do przyszłej środy i zobaczymy, czy prognozy na kolejny weekend bedą lepsze.
"Przypadkowy dziennikarz" lub celowe działania PR Stowarzyszenia.
Dlatego pragniemy by cała akcja była wielowymiarowa i przyniosła maksimum korzyści dla: samolotów, muzeum, Stowarzyszenia oraz uczestników akcji.
P.S. Wieksza szkoda byłoby gdyby ktos mocniej "zachorzał" i nie mógł byc na wycieczce w Bazie.
Dlatego pragniemy by cała akcja była wielowymiarowa i przyniosła maksimum korzyści dla: samolotów, muzeum, Stowarzyszenia oraz uczestników akcji.
P.S. Wieksza szkoda byłoby gdyby ktos mocniej "zachorzał" i nie mógł byc na wycieczce w Bazie.
-
Anonymous




