Zastanawia mnie faktyczny stan samolotów linii czarterowych, które są wynajmowane przez polskie biura podróży. To już drugi taki przypadek-wcześniej w jakimś DC lecącym z Polakami zapalił się silnik.Chwile prawdziwej grozy przeżyli polscy turyści wracający z zimowego urlopu w Egipcie. Tuż po starcie z lotniska w Hurghadzie, rozszczelniła się kabina samolotu ze 150 Polakami na pokładzie. Samolot linii KoralBlue Airlines lecący do Krakowa musiał natychmiast awaryjnie lądować. Teraz Polacy uwięzieni na lotnisku czekają na nowy samolot. Mają wrócić do kraju dziś około godziny 21.
"Przewoźnik zapowiedział, że zapewni inny samolot i turyści powinni wrócić do kraju po godzinie 21" - mówi PAP rzecznik Portu Lotniczego w Krakowie-Balicach, Piotr Pietrzak.
Pasażerowie czekają obecnie w budynku odlotów. "Jesteśmy uwięzieni i oddzieleni od wszystkich. Nikt nie chce nam pomóc" – powiedział portalowi Onet.pl Artur Saban z Lublina. Gdyby nie awaria maszyny, Polacy już od 9 rano byliby w Polsce. A tak - muszą czekać aż zostanie podstawiony nowy samolot. Turyści nie mają dostępu do wody, ani do jedzenia.
"Ambasada Polski w Egipcie udzieliła nam informacji, że samolot ma być naprawiony. Z kolei obsługa lotniska w Hurghadzie twierdzi, że podstawiona ma być zupełnie nowa maszyna" - mówi Artur Saban.
Awaryjne lądowanie w Egipcie
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi



