Spitfire pisze:
Primo. Nie spotkałem się z informacją, że C-295 już "odwieszono". Dziwne tym bardziej, że wydaje mi się, iż media od razu by to podchwyciły... Czyżby więc robiło się z tego tajemnicę? Czy też media straciły zainteresowanie sprawą? Temu ostatniemu przeczy artykuł przywołany przez Pikusa
Zainteresowanie mediów stopniowo słabnie ze względu na fakt,że krew i łzy juz spłynęły z ekranów,przyczyn nikt nie wyjaśnił w dobę po katastrofie,więc w/g nich nie ma już za bardzo czym się ekscytować.Wiadomo,że "oprawa" medialna towarzysząca tej katastrofie jest niespotykana,ale wojsko nie ma obowiązku publicznie meldować o swoich poczynaniach.Skoro d-ca Sił Powietrznych podjął taka decyzje to zapewniam was ,że była ona oparta na bardzo poważnych przesłankach,a trudno się spodziewać aby uzasadnienie tej decyzji podano do publicznej wiadomości przed zakończeniem prac komisji.
Spitfire pisze:Secundo. Ciekawa interpretacja Caries. Choć z drugiej strony wydaje się, że C-295 jest jedynym względnie rozsądnej wielkości samolotem transportowym polskiej armii. Więc przedłużanie zawieszenia lotów tej maszyny od początku wydawało mi się wręcz niemożliwością ze względów logistycznych...
To prawda ; trudno wyobrazić sobie działalność kontyngentów bez CAS,szczególnie w okresie naszej "wyprowadzki"z Iraku ,CASY są bardzo intensywnie wykorzystywane,ale jak napisałem wyżej nie przypuszczam aby decyzja o przywróceniu do latania była determinowana tylko i wyłącznie potrzebą zabezpieczania kontyngentów.
Spitfire pisze:[Tertio. W tej tragicznej sprawie zbiegają się niestety różne interesy: producenta samolotu, wizerunku armii i pewnie jeszcze inne. Jestem bardzo ciekaw czy prawda zwycięży i czy ją poznamy... Bo czy to co zostanie oficjalnie ogłoszone rzeczywiście prawdą będzie? – nie wiem czy się tego dowiemy...
Po każdym incydencie lotniczym powoływana jest komisja do wyjaśnienia przyczyn i przebiegu zdarzenia oraz sformułowania wniosków dotyczących profilaktyki.Każda taka komisja kończy swoją pracę protokołem ,który w formie telegramu/biuletynu trafia do wszystkich jednostek Sił Powietrznych z zaleceniem obowiązkowego zapoznania całego personelu z treścią.Zapewne tak będzie i tym razem. Pomimo tego ,że w lotnictwie wojskowym do wypadków dochodziło mnóstwo razy ,nigdy nie było takiego publicznego parcia na wyjaśnienie przyczyn tej tragedii.Tak jak napisałeś ,splot wielu czynników w tej sprawie ma spore znaczenie,ale miejmy nadzieję ,że raport z prac komisji będzie obiektywny,rzetelny i wyczerpujący a czy trafi on w całości do publicznej wiadomości to już inna sprawa....Fakty na chwilę obecną są takie:
-znaleziono i odczytano rejestrator parametrów lotu
-CASY latają
w/g mnie komisja już zna przyczynę , a w chwili obecnej badany jest już tylko dokładny przebieg zdarzenia i wyklucza się pozostałe hipotezy.