Tak było i tym razem. Po wspomnianej tragedii 4061 a potem Pikus zadali ważne pytanie:
Gdzie w Poznaniu można zapalić znicz ku czci poległych lotników?
I nie doczekali się satsfakcjonującej odpowiedzi... Kojarzyła nam się tylko Cytadela...
Mimo swej własnej niewiedzy w tym temacie,
istnieje takie miejsce jak kwatera lotników na cmenatrzu Miłostowskim, a od 1997 roku jest tam nawet pomnik.
Zasięgnąwszy języka u znajomego, dowiedziałem się też, że ponoć jest jakiś pomnik w parku koło fontanny za Placem Mickiewicza i Pomnikiem Poznańskiego Czerwca '56, odsłoniety w zeszłym roku...Miejski Informator Multimedialny pisze:Cmentarz Komunalny Miłostowo
(...) W 1997 r. w nowej kwaterze lotników stanął okazały pomnik Lotników. (...)
Przyznam, że i o nim nie słyszałem. Ale może ktoś jednak coś wie?...
A co z tych dywagacji i poszukiwań wynika? Conajmniej brak świadomości o istnieniu w Poznaniu szczególnego miejsca poświęconego lotnictwu i miejsca pamięci o tych ludziach skrzydeł, którzy już odeszli na wieczną służbę. Nawet więc jeśli okazuje się, że takie miejsca są, nie są one powszechnie znane, kojarzone.
A może brakuje jednak jakiegoś pomnika lub szczególnego miejsca w centrum, które mogło by zostać zauważone przez Poznaniaków?...
Warto napewno przyjrzeć się tym miejscom, które już są. Ale jeszcze bardziej warto przyjrzeć się problemowi. I w miarę skromnych sił może jakoś przyczynić się by mu zaradzić...
Zachęcam zatem do dyskusji, wymiany wiedzy i opinii o miejsach pamięci i uczczenia ludzi lotnictwa z Poznaniu!





