Gdzie powinny stacjonować F-16?
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Grzes czyli wszystko OkGrzes pisze:Sawicz wszystko ok, absolutnie się nie gniewam!
Ja tylko próbuję objąć temat DOLu kompleksowo, bo nie jest to tylko dotknięcie drogi (w domyśle jest przecież operowanie z takich przerobionych odcinków drogowych w czasie realnego konfliktu zbrojnego)
Mi chodzi o to, że jeśli "ktoś tam na górze" powiedział, że F-16 w Polsce nie mogą operować z DOL, to próbuję również zaprzeczyć tym opiniom , bo przykłady na F-16 = DOL są
Uważam, że jeśli F-16 "usiądzie" na każdej nawierzchni
Wy tu się kłócicie o DOLe, a są bardziej przyziemne a zarazem zdumiewające okoliczności na lotniskach!
Nasz 4048 poleciał latem do Ostarvy i co? Wydaje się, że pojęcie FOD jest im zupełnie obce!
Lądowanie i... od razu opona do wymiany! 
Nie sądzę by było jakimkolwiek problemem dla KOL przygotować DOL do lądowania (o ile stan nawierzchni jest akceptowalny). Nie sądzę też by było problemem dla pilota czy samolotu operować z takiego DOLa. Rzecz rozchodzi się raczej o dwie rzeczy: o taktykę (czyli poniekąd o politykę) i pieniądze (czyli poniekąd też o politykę
).
Kluczowe pytanie brzmi:
Czy warto narażać nowiutkie i bardzo drogie maszyny na ryzyko jakieś mniej lub bardziej poważnej awarii w czasie pokoju?
I czy nasza doktryna obronna nadal przwiduje jeszcze w ogóle korzystanie z DOLi?
Nie sądzę by było jakimkolwiek problemem dla KOL przygotować DOL do lądowania (o ile stan nawierzchni jest akceptowalny). Nie sądzę też by było problemem dla pilota czy samolotu operować z takiego DOLa. Rzecz rozchodzi się raczej o dwie rzeczy: o taktykę (czyli poniekąd o politykę) i pieniądze (czyli poniekąd też o politykę
Kluczowe pytanie brzmi:
Czy warto narażać nowiutkie i bardzo drogie maszyny na ryzyko jakieś mniej lub bardziej poważnej awarii w czasie pokoju?
I czy nasza doktryna obronna nadal przwiduje jeszcze w ogóle korzystanie z DOLi?
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Wiesz, idąc tym tokiem myslenia to nie warto w ogóle ich wyciągać tylko wszystko ćwiczyć na symulatorach, bo może się samolocik uszkodzić... Nowymi czołgami nie warto wyjeżdżać na poligon bo się pobrudzą..... itd, itp...Spitfire pisze:Czy warto narażać nowiutkie i bardzo drogie maszyny na ryzyko jakieś mniej lub bardziej poważnej awarii w czasie pokoju?
Zauważ, że to mocno uprościłeś. Co innego ćwiczyć na lotnisku, co innego na DOLu – chyba się zgodzisz. Samoloty są budowane do operowania z lotnisk (zresztą Amerykanie, jak twórcy tego samolotu, mają je chyba w wyższym niż nasze standardzie; i DOLi chyba nie znają). Po co ryzykować bez wystarczającego uzasadnienia? Są też inne kwestie: resursy, koszty itd.
Uwierz mi, Grzesiu, że tak właśnie myślą decydenci. I wcale im się nie dziwię. A przypomnij sobie jaka jest do tego presja mediów... Wyobrażasz sobie co by się działo gdyby?...
Uwierz mi, Grzesiu, że tak właśnie myślą decydenci. I wcale im się nie dziwię. A przypomnij sobie jaka jest do tego presja mediów... Wyobrażasz sobie co by się działo gdyby?...
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
- Grzes
- Prawie moderator!

- Posty: 3724
- Rejestracja: 05 gru 2005, 11:46
- gadu: 0
- Lokalizacja: Siedlce / Biała Podlaska
Czytelny przykład to prosty przykładSpitfire pisze: Zauważ, że to mocno uprościłeś.
Potwierdzasz moje słowa, że to zupełnie inne pole działaniaSpitfire pisze:Co innego ćwiczyć na lotnisku, co innego na DOLu
Ciekawe co na to np. GROM, który zawsze ćwiczy ostrą amunicjąSpitfire pisze:Po co ryzykować bez wystarczającego uzasadnienia?
Ale my nimi nie jesteśmy (póki co), więc możemy sobie gadać jak być powinno, a nie jakby wypadało... nieprawdaż???Spitfire pisze: Uwierz mi, Grzesiu, że tak właśnie myślą decydenci.
Widzę, że nie dajesz za wygraną! 
Ale ja też sobie cenię niezależność, możliwość pisania jak być powinno lub rozważania wariantów teoretycznych.
Dlatego uważam, że powinno się ćwiczyć na DOLach regularnie, samolotami F-16 w pierwszej kolejności, no i utrzymywać te odcinki drogowe w nienagannym stanie. Tyle teorii...
PS. A! Jeszcze jedno – w ramach "rozważania wariantów teoretycznych": na takie ćwiczenia powinno zapraszać się spoterów, a po nich rozdawać zainteresowanym piękne pamiątkowe naszywki!

Ale ja też sobie cenię niezależność, możliwość pisania jak być powinno lub rozważania wariantów teoretycznych.
Dlatego uważam, że powinno się ćwiczyć na DOLach regularnie, samolotami F-16 w pierwszej kolejności, no i utrzymywać te odcinki drogowe w nienagannym stanie. Tyle teorii...
PS. A! Jeszcze jedno – w ramach "rozważania wariantów teoretycznych": na takie ćwiczenia powinno zapraszać się spoterów, a po nich rozdawać zainteresowanym piękne pamiątkowe naszywki!
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Operacje lotnicze na DOL-u są operacjami podwyższonego ryzyka. Zwłaszcza na takich jak Kliniska - droga w lesie ograniczona wiaduktami. Na każdym pęknięta opona to już poważny kłopot - samolot wpadnie do rowu a nie stoczy sie na pas zieleni. Gdy jeszcze latano na DOL-e (nawet An-26!) przed lotami zakładano w maszynach nowe opony.
GROM ćwiczy na zamkniętym poligonie nie narażając życia przypadkowych cywili co nie jest możliwe do wykluczenia w przypadku DOL-u.
Kwestia ekonomiczno-społeczna tez nie jest bez znaczenia. Nawet gdyby były odpowiednie obiekty, jak wyobrazić sobie wyłączenie na kilka dni odcinka ważnej drogi międzynarodowej (np.A2 koło Wrześni). Organizacja objazdów, protesty kierowców, mieszkańców okolic objazdów, pokrycie strat operatora itp. Chyba koszty społeczne i dalsze pogorszenie wizerunku F-16 byłoby zbyt duże. Nie mówiąc już o ewentualnych konsekwencjach awarii lub utraty samolotu.
Czym innym jest ćwiczenie symulacji DOLa np. na drodze kołowania
GROM ćwiczy na zamkniętym poligonie nie narażając życia przypadkowych cywili co nie jest możliwe do wykluczenia w przypadku DOL-u.
Kwestia ekonomiczno-społeczna tez nie jest bez znaczenia. Nawet gdyby były odpowiednie obiekty, jak wyobrazić sobie wyłączenie na kilka dni odcinka ważnej drogi międzynarodowej (np.A2 koło Wrześni). Organizacja objazdów, protesty kierowców, mieszkańców okolic objazdów, pokrycie strat operatora itp. Chyba koszty społeczne i dalsze pogorszenie wizerunku F-16 byłoby zbyt duże. Nie mówiąc już o ewentualnych konsekwencjach awarii lub utraty samolotu.
Czym innym jest ćwiczenie symulacji DOLa np. na drodze kołowania
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Ale dlaczego zaraz zamykać A2 ? DOL-i ci u Nas dostatek. Są drogi lotniskowe, na których ruch jest naprawdę sporadyczny.
Wojsko musi się sprawdzać w różnych warunkach. W czasie pokoju realizacja tego jest szczególnie trudna. Dlatego takim wentylem dla Naszych żołnierzy jest Irak czy Afganistan. Żaden poligon nie zastąpi realnego pola walki.
DOL-e z powodzeniem były realizowane przez szereg lat. Co sprawiło, że nagle ich organizacja stała się dla Wojska kłopotliwa – utrudniona ? Ostatni miał być organizowany jeszcze w 2005 roku, czyli nie tak dawno.
Grzesiu: doktryna była defensywna ? Przecież to my planowaliśmy podbijać Europę.
To były bardziej zabiegi kamuflujące nie raz już w historii stosowane. Niemcy wybudowali Wał Wschodni i Zachodni dla obrony, po to by po kilku latach dokonać agresji. Rosjanie w 1941 się bronili, ale nie wiele zabrakło, aby to oni stali się agresorami...wszystko jest relatywne...
Wojsko musi się sprawdzać w różnych warunkach. W czasie pokoju realizacja tego jest szczególnie trudna. Dlatego takim wentylem dla Naszych żołnierzy jest Irak czy Afganistan. Żaden poligon nie zastąpi realnego pola walki.
DOL-e z powodzeniem były realizowane przez szereg lat. Co sprawiło, że nagle ich organizacja stała się dla Wojska kłopotliwa – utrudniona ? Ostatni miał być organizowany jeszcze w 2005 roku, czyli nie tak dawno.
Grzesiu: doktryna była defensywna ? Przecież to my planowaliśmy podbijać Europę.
To były bardziej zabiegi kamuflujące nie raz już w historii stosowane. Niemcy wybudowali Wał Wschodni i Zachodni dla obrony, po to by po kilku latach dokonać agresji. Rosjanie w 1941 się bronili, ale nie wiele zabrakło, aby to oni stali się agresorami...wszystko jest relatywne...

