EPPK - koniec Ligowca?
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
- barthez123
- Aktywny!

- Posty: 302
- Rejestracja: 24 paź 2006, 14:21
- gadu: 0
- Lokalizacja: Poznan
To ja proponuję, zaraz po powołaniu SMLW "Krzesiny", pojechać na EPPK i przykuć się albo do hangaru, albo do Fishbeda!
NIE DAJMY SPRZEDAĆ LIGOWCA!!!!
NIE DAJMY SPRZEDAĆ LIGOWCA!!!!
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski
Spokojnie. Patrząc na ograniczenia w lotach jakie są na Kobylnicy przeniesienie lotniska w inne miejsce wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Nie przypadkiem od wielu lat szybownicy, spadochroniarze i inni działają na Bednarach lub w innych miejscach. Bycie na ciągłej Łasce Ławicy na prawdę nie jest łatwe. Wiem gdyż kilka lat temu nader często sam to przechodziłem. Czasy gdy, jak opowiadał jeden ze "starych" szybowników, latał nad stare miasto by patrzeć dokąd żona idzie po pracy to już HISTORIA.
Inną sprawą jest jednak obwinianie o wszystko F-16. Na pochyłe drzewo koza skacze
Inną sprawą jest jednak obwinianie o wszystko F-16. Na pochyłe drzewo koza skacze
Myślisz, że nasza dekadencka cywilizacja aż tyle pociągnie?Spoterek pisze:Za 100 lat...
Tymczasem pozwoliłem sobie zmienić temat ("Koniec Ligowca...") na nieco czytelniejszy: "EPPK - koniec Ligowca?". No i przykleiłem go (choć nie bez wahania, bo rozgłos w tej sprawie jest chyba przesadzony
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Zastanawiam się nad tym bardzo często. Jednak mimo przejawiania tendencji autodestruktywnych, trwamy...raz lepiej raz gorzej. I nasuwa mi się tu taki cytat pewnego autora: wszyscy walczą z wszystkimi, ale w zadziwiający sposób trzymają się razem...Spitfire pisze:Myślisz, że nasza dekadencka cywilizacja aż tyle pociągnie?
Hmm, ciekawe... A wiesz czyje to? (tak pytam z ciekawości)Spoterek pisze:nasuwa mi się tu taki cytat pewnego autora: wszyscy walczą z wszystkimi, ale w zadziwiający sposób trzymają się razem...
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Witam,
Coś mi tutaj nie pasuje... szczególnie jeśli chodzi o te ograniczenia. EPPK ma swoją strefę której nigdy nie mogło przekraczać [500m] są to ograniczenia narzucone przez EPPO z powodu tego, że tutaj przebiega jedna ze ścieżek podejścia [nawrót nad : Kobylnica - Gruszczyn - Gortatowo - Swarzędz - Nowa Wieś -> Poznań]
W trakcie lotów "akcja lisy" tylko raz mieliśmy opóźnienie w wylocie z powodu ruchu na EPKS, a przelatywaliśmy praktycznie centralnie nad EPKS...
Ostatnimi laty "trochę" pieniędzy zostało włożonych w lotnisko : odnowa pasa, przebudowa wnętrzna 'ATC' i tak dalej...
Więc o co tutaj chodzi?
Apropo hałasu :
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,35999,2799505.html
Chciałbym tylko powiedzieć, że jako osoba mieszkająca na wschodnim podejściu do EPPK nie odnotowałem "hałasu" a jedyne co generuje tutaj hałas to droga krajowa i pociągi 24/7 a nie jeden czy dwa AN-2 i parę mniejszych w ciągu dnia...
Coś mi tutaj nie pasuje... szczególnie jeśli chodzi o te ograniczenia. EPPK ma swoją strefę której nigdy nie mogło przekraczać [500m] są to ograniczenia narzucone przez EPPO z powodu tego, że tutaj przebiega jedna ze ścieżek podejścia [nawrót nad : Kobylnica - Gruszczyn - Gortatowo - Swarzędz - Nowa Wieś -> Poznań]
W trakcie lotów "akcja lisy" tylko raz mieliśmy opóźnienie w wylocie z powodu ruchu na EPKS, a przelatywaliśmy praktycznie centralnie nad EPKS...
Ostatnimi laty "trochę" pieniędzy zostało włożonych w lotnisko : odnowa pasa, przebudowa wnętrzna 'ATC' i tak dalej...
Więc o co tutaj chodzi?
Apropo hałasu :
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,35999,2799505.html
Chciałbym tylko powiedzieć, że jako osoba mieszkająca na wschodnim podejściu do EPPK nie odnotowałem "hałasu" a jedyne co generuje tutaj hałas to droga krajowa i pociągi 24/7 a nie jeden czy dwa AN-2 i parę mniejszych w ciągu dnia...
Witaj! A nie zechciałbyś zrobić tego oficjalnie, zakładając swój powitalny wątek w dziale Centrum powitań? Zachęcam!kozlov pisze:Witam
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Ludziom się po prostu w głowach przewraca, zastanawia mnie tylko jedno: przecież to ludzie wybudowali się koło lotniska, a nie lotnisko obok nich!!!kozlov pisze:Chciałbym tylko powiedzieć, że jako osoba mieszkająca na wschodnim podejściu do EPPK nie odnotowałem "hałasu" a jedyne co generuje tutaj hałas to droga krajowa i pociągi 24/7 a nie jeden czy dwa AN-2 i parę mniejszych w ciągu dnia...
Dyskusję można uciąć jednym pytaniem: Po co się tu budowaliście?
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski
Aaa... wybaczcie, że tak bez przywitania ale się zbulwersowałem na ten artykuł/fakt
W najbliższych dniach spróboje ustalić na ile to jest realne a na ile to są "pogadanki".
Co do historii samego lotniska...
1 Września nad Kobylnicę nadleciały niczym nieskrępowane bombowce i zasadziły prezenty w oddział kawalerii pomiędzy Uzarzewem a Kobylnicą.
Lotnisko założyli Niemcy początkowo jako lotnisko w Kobylnicy ale jakoś tak się stało, że dziś jest tam wioska Ligowiec - no i stąd ten zamęt i niedwuznaczność nazewnictwa.
Co tutaj ćwiczono? Głównie szkolono od podstaw przyszłych pilotów, ówczesny sołtys rozwieszał informację żeby nie wychodzić z domów bo z nieba będą sypać się łuski, oprócz tego ćwiczono tutaj obsługę oploty. Ciotka Ju holowała cel a adepci naparzali. Piloci i adepci mieszkali wówczas w obecnym budynku biblioteki w Kobylnicy, skąd dojeżdzali rowerkami do lotniska.
Pod koniec wojny stacjonowali tutaj Fallschirmjager którzy w okolicy Janikowa stawiali nikły opór, co do powietrznych to wiem tylko tyle, że był jeden pilot który wiedząc co się święci lądował w lesie na północ od Kobylnicy, co stało się dalej - tego nie wiem.
Następnie do Kobylnicy wprowadziły się Pe-2 i Po-2 oraz bateria artylerii która do spółki z bombowcami zamęczała cytadelę
W każdym razie w czasach kiedy powstało lotnisko wszędzie dookoła było pole, i było jeszcze do lat 50/60
Ale to tak w ramach dygresji...
Cóż, na dniach spróboję zapytać paru znajomych z lotniska o co w tym chodzi...
W najbliższych dniach spróboje ustalić na ile to jest realne a na ile to są "pogadanki".
Co do historii samego lotniska...
1 Września nad Kobylnicę nadleciały niczym nieskrępowane bombowce i zasadziły prezenty w oddział kawalerii pomiędzy Uzarzewem a Kobylnicą.
Lotnisko założyli Niemcy początkowo jako lotnisko w Kobylnicy ale jakoś tak się stało, że dziś jest tam wioska Ligowiec - no i stąd ten zamęt i niedwuznaczność nazewnictwa.
Co tutaj ćwiczono? Głównie szkolono od podstaw przyszłych pilotów, ówczesny sołtys rozwieszał informację żeby nie wychodzić z domów bo z nieba będą sypać się łuski, oprócz tego ćwiczono tutaj obsługę oploty. Ciotka Ju holowała cel a adepci naparzali. Piloci i adepci mieszkali wówczas w obecnym budynku biblioteki w Kobylnicy, skąd dojeżdzali rowerkami do lotniska.
Pod koniec wojny stacjonowali tutaj Fallschirmjager którzy w okolicy Janikowa stawiali nikły opór, co do powietrznych to wiem tylko tyle, że był jeden pilot który wiedząc co się święci lądował w lesie na północ od Kobylnicy, co stało się dalej - tego nie wiem.
Następnie do Kobylnicy wprowadziły się Pe-2 i Po-2 oraz bateria artylerii która do spółki z bombowcami zamęczała cytadelę
W każdym razie w czasach kiedy powstało lotnisko wszędzie dookoła było pole, i było jeszcze do lat 50/60
Ale to tak w ramach dygresji...
Cóż, na dniach spróboję zapytać paru znajomych z lotniska o co w tym chodzi...


