chudy pisze:Ja wróciłem z Wa-wy do domu, i nad EPRA przywitały mnie dwa ORLIKI TC-II robiące dość niecodzienne manewry. Wyglądało to trochę tak, jakby ćwiczyli atak na cele naziemne ( w przypadku ORLIKA to trochę dziwnie brzmi ). Po starcie przechodzili na krąg z dość dużym nabraniem wysokości. Później nawrót i lot równolegle do pasa ze stromym nurkowaniem. Wyjście z nurkowania dość nisko nad ziemią, ostro w górę i znowu przejście na krąg. I tak w kółko Czy ktoś się orientuje co to mogło być?
Zapewne chorążowie z II roku ćwiczyli właśnie budowe kręgu do lądowania..? Tak mnie sie wydaje... być może robili jeszcze coś przewidzianego szkoleniem ??
Liczylem dzisiaj ze uda mi sie cyknać jakąs fotke z ładnym niebem w tle... niestety chyba trzeba troche poczekac na dłuższe dni, ale widok dla oka miły.
Jasne, że się podoba może sama zacznę nosić ze sobą aparat na spacery… ostatnio wstaje wcześniej i chodzę przed śniadaniem na spacer to może bym pstryknęła sobie jakieś zdjęcie oczywiście jak nie będzie takiej mgły jak dzisiaj
No tak ale jak się chodzi po 6 rano głównie po to by patrzeć na niebo( powinnam to chyba dodać do tematu skutki uboczne ) i jak powoli słońce wstaje i wyłania się znad horyzontu to raczej nie jest mile widziana
fly_jabko pisze:ja cały dzień spaceruję
Coś o tym wiem- szkoła daleko
Jak coś to nie zmieniamy tematu bo rozmawiamy o miłych widokach
Ciekawy przykład koegzystencji lotnictwa cywilnego i wojskowego. Wiadomo, że to nie nowość, ale dziś pierwszy raz widziałem w tej samej chwili lądujące F 16 na EPKS, a nad nimi, mniej więcej dwa razy wyżej, zmierzający w kierunku EPPO Boeing B 737 – 800 z Barcelony(Girony). Szkoda, że nie miałem aparatu. Nie raz już miałem nauczkę, ale ciągle nie wyciągam wniosków...i zapominam o aparacie.