hmm mi umiliły polski , angielski , historie i hiszpański hehetomash pisze:Widziałem go dziś kilka razy! Mi umilił polski
Miły widok :)
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
Efy też umiliły mi polaka! Siedzę sobie, babka coś gada, a tu słyszę F-16, szybki rzut oka na zegarek, a tam 13:10! To jest to 
Stowarzyszenie Miłośników Lotnictwa Wojskowego "Krzesiny"

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski

http://www.airliners.net/search/photo.s ... 20Wasinski
Re: relacjja foto z dziasiaj!!
Dzięki za cenne zdjęcie. Ale wrzuć szybko do lotów F-16! A ja tu wykasuję.
Forumowy kontroler lotów czyli moderator
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Spoterski monitoring MATZ EPKS ...po godzinach
Forumowy kartograf
Kontakt ze mną przez mejla – nie odbieram "pw"!
Wracałem wczoraj ze startów drugiej tury i w miejscowości Będlewo coś mnie zainteresowało na przydrożnym boisku - stali tam goście z dość dużym modelem samolotu. Zatrzymałem się i obserwowałem start lot i lądowanie oraz "dobieg" Dziś dowiedziałem się co to było:
fotka
http://miasta.gazeta.pl/poznan/51,36037 ... 6.html?i=0
i tekst:
fotka
http://miasta.gazeta.pl/poznan/51,36037 ... 6.html?i=0
i tekst:
Widok był miły do momentu strzału w bramkęZapuścili "Żurawia" do piłkarskiej bramki
Michał Kopiński
2007-12-05, ostatnia aktualizacja 2007-12-06 09:44
Ministrowie, szefowie policji i sławni dziennikarze oglądali wczoraj w podpoznańskim Będlewie zakończony małą katastrofą lot zwiadowczego samolotu bezpilotowego "Żuraw"
W Pałacu Polskiej Akademii Nauk w Będlewie bawią od kilku dni sławy z kręgów policyjno-prokuratorskich. Na konferencji naukowej organizowanej przez Polską Platformę Bezpieczeństwa (wspólny projekt policjantów i naukowców) spotkać można m.in. szefa policji Tadeusza Budzika, jego świeżo upieczonego zastępcę Henryka Tusińskiego, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Adama Rapackiego i dziennikarkę śledczą Annę Marszałek. Wczoraj, tuż po godz. 14, wszyscy goście wylegli na dziedziniec pałacu, żeby obejrzeć lot bezzałogowego samolotu "Żuraw". Samolot ten (podobnym agenci CBA mieli śledzić swego czasu Andrzeja Leppera) powstaje w ramach jednego z projektów PPBW. - W tej chwili mamy trzy sztuki, testy trwają od roku - tłumaczy Paweł Lubarski z Laboratorium Systemów Mobilnych poznańskiej politechniki. "Żuraw" może latać non stop przez 12 godzin i wznosić się na wysokość 4 km. Może też - po wyposażeniu w dodatkowe urządzenia - śledzić za pomocą kamery samochody, szukać ludzi uwięzionych pod gruzami, czy nawet "widzieć" przez ściany. Goście konferencji i dziennikarze liczyli na to, że z bliska zobaczą start i lądowanie "Żurawia". Organizatorzy postanowili jednak inaczej. Z bliska można było oglądać jedynie wyświetlany na laptopie widok z kamery zamontowanej na samolocie. Sam "Żuraw" wystartował z położonej kilkaset metrów za pałacem łąki. Odpowiednią "tajność" startu i lądowania miał zapewnić okalający pałac wysoki mur. Kilku reporterom udało się jednak namierzyć łąkę. Kiedy stojący tam, sterujący samolotem mężczyźni zauważyli dziennikarzy, zaczęli gwałtownie protestować. - Żadnych zdjęć! - usłyszeliśmy. Dekonspiracja tak ich zdenerwowała, że... kompletnie spartaczyli lądowanie. Piękny "Żuraw" co prawda "usiadł" na łące, ale nie dał rady wyhamować i z impetem uderzył w słupek piłkarskiej bramki. Efekt utajnienia startu i lądowania jest taki, że z trzech "Żurawi" zostały dwa.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Dzięki Spit, zawsze lubię popatrzeć na coś latającego.Spitfire pisze:Ciekawe, ciekawe! Widzę, taki mały detektyw się z Ciebie zrobił, Rush!
Rozumiem widziałeś to?Rush pisze:do momentu strzału w bramkę
Zatrzymałem auto 15 metrów od bramki i siedziałem w środku bo było dość zimno-cały lot + końcowy mocny akcent widziałem z bardzo bliska. Samolocik jest bardzo zwrotny i bardzo łatwo nabierał wysokości a lot pomimo silnego wiatru był stabilny.
Ja wróciłem z Wa-wy do domu, i nad EPRA przywitały mnie dwa ORLIKI TC-II robiące dość niecodzienne manewry. Wyglądało to trochę tak, jakby ćwiczyli atak na cele naziemne ( w przypadku ORLIKA to trochę dziwnie brzmi ). Po starcie przechodzili na krąg z dość dużym nabraniem wysokości. Później nawrót i lot równolegle do pasa ze stromym nurkowaniem. Wyjście z nurkowania dość nisko nad ziemią, ostro w górę i znowu przejście na krąg. I tak w kółko
Czy ktoś się orientuje co to mogło być?
"Doskonały i nieomylny inżynier to taki, który unika drobnych błędów na drodze do wielkiej katastrofy"
8 prawo Murphyego
8 prawo Murphyego






