Sprawdziłem i rzecz się potwierdziła. Tak dawniej (koniec XIX w.) jak i dziś występuje forma "do/dla Łasku" (w tekstach naukowych). Ta forma także zdecydowanie powszechniej występuje w necie (info za Google). Ale rzecz nie jest jednak tak zupełnie oczywista...
Współczesny "Słownik poprawnej polszczyzny" PWNu nie widzi chyba w ogóle problemu, bowiem hasło "Łask" tam nie występuje.
Niemniej jeden ze słowników notuje odmianę "Łaska" jako gwarową. A spotkałem się z nią nawet w tekście naukowym (PSB). Jednak, co gorsza, nowy (2000 r., opr. prof. Polański) "Słownik ortograficzny" PWN podaje:
Łask -ska, -skiem; przym.: łaski
I cóż począć? Uroki polskiej ortografii??...
PS. Przepraszam za małą dygresję lingwistyczną, ale przyda się nam ona już niedługo, i to konkretnie w tym temacie!
9.18 czasu lokalnego 4 gotowe do startu na pasie; chwilę później start 2 szt na dopalaczach jedna po drugiej; trzeci dał czadu-potoczył się po pasie i zwolnił po czym zjechał z pasa; czwarty po chwili wystartował jak 2 pierwsze i zakręcając na południe zawrócił na wschód. Startują szybko nabierają wysokości i zmniejszają ciąg - marlewianie nie cierpią
9.25 kolejna parka ustawiła sie na wschodnim końcu pasa i wystartowały razem w kierunku Ławicy (w tym czasie pechowiec potoczył się do hangarów)
Rush pisze:trzeci dał czadu-potoczył się po pasie i zwolnił po czym zjechał z pasa
Czyżby jakieś problemy?
To już nie pierwszy raz któryś z efów gotowych do startu wycofuje się ostatecznie z lotów (ostatnio sam byłem świadkiem jak w dniu przylotu Thunderbirds jeden z efów popołudniowej tury "rozmyślił się" i po odczekaniu swego przekołował po pasie startowym(!) od strony wieży do hangarów). Ale chyba pierwszy raz tak spektakularnie - po rozpędzeniu się na pasie startowym... Zazdroszczę Ci takiego widoku, Rushu!
No to jeszcze relacja popołudniowa: kołowało 6 szt, po drodze przy wierzy radarowej zatrzymał się 4049 i tam już został;
Pozostała czwóreczka stanęła na pasie i wykonała start jedna po drugiej przy czym 2 ostatnie dały marelewianom ostro kosząc nisko i lekko odchodząc na prawo dopiero przy płocie (4080; 4043; 4045 i 4052)
4078 ostatni wytoczył się z hangarów; dokołował na pole postojowe przed pasem i.... zakończył tam swoje latanie gasząc silniki i otwierając kokpit -myślę że miał wystartować w parze z opisanym wyżej pechowcem i po prostu nie miał sie z kim bawić
Powrót: najpierw szparka- po lądowaniu otwarła spadochron; później 3 bojówki -wszystkie wykonały t&g i usiadły za 2 podejściem
To tyle na dzisiaj-pozdro
Wielkie dzięki za dzisiejszą kompletną relację i numerki!
Rush pisze:Powrót: najpierw szparka- po lądowaniu otwarła spadochron
Od czego zależy otwieranie spadochronu przy hamowaniu? Myślę, że akurat dziś mogło to być związane z mokrą nawierzchnią pasa, bo szparaka ma przecież większą masę niż reszta.
Rush pisze:później 3 bojówki
Szapraki też są bojówkami tylko (dodatkowo) do innych zadań.
no to chłopaki dziś sobie przypomnieli jak sie lata... huk pierwszego koszącego eFa wyrwał mnie ze snu, momentalnie pojawiłem sie przy oknie, bo równie momentalnie jak ja pojawił sie i drugi samolot, kosząc tak jak i pierwszy... gołym okiem mogłem dojrzeć pilota, ale był to taki ułamek sekundy ze nawet nie pomyślałem by odczytac, numer... jeśli AUP na jutro bedzie taki jak na dziś to bede czekał ni nich z aparatem
fly_jabko pisze:no to chłopaki dziś sobie przypomnieli jak sie lata... huk pierwszego koszącego eFa wyrwał mnie ze snu, momentalnie pojawiłem sie przy oknie, bo równie momentalnie jak ja pojawił sie i drugi samolot, kosząc tak jak i pierwszy... gołym okiem mogłem dojrzeć pilota, ale był to taki ułamek sekundy ze nawet nie pomyślałem by odczytac, numer... jeśli AUP na jutro bedzie taki jak na dziś to bede czekał ni nich z aparatem
mnie dziś rano też wyrwały ze snu , latali po prostu jak by wypite mieli heheh lecą nagle ostry zakręt ostro w góre i potem w dół ciekawe co będzie po południu hehe
było podobnie, cała czwórka w kosiaku zrobiła rozejscie nad kamieńcem gwałtownym zwrotem w kierunku wschodnim, po czym zrobili zgrupowanie i kontynuowali lot... ojciec stwierdził ze hałas był taki niesamowity że myślał ze "chata się rozleci"
fly_jabko pisze:było podobnie, cała czwórka w kosiaku zrobiła rozejscie nad kamieńcem gwałtownym zwrotem w kierunku wschodnim, po czym zrobili zgrupowanie i kontynuowali lot... ojciec stwierdził ze hałas był taki niesamowity że myślał ze "chata się rozleci"
To musialo byc przezycie Teyz bym tak chcial kurde