Jaki tysięczny raz? Marcin jechał za mną, zarówno on jak i ja jechałem tamtędy pierwszy raz w życiu, zamiast tyle siedziec przed kompem powinieneś czasami chycić za mape i połazić/pojeździć troche po tej szkielecczyźnie. NIe dość że złapiesz troche świeżego powietrza, dasz oczom odpocząć to może jeszcze poprawisz zmysł orientacji w przestrzeni.Patriot pisze:Te wszystkie nasze spostrzeżenia to z punktu widzenia przyjezdnych nie tutejszych ludzisk, po co tam Poznaniakowi jakiś tam znak, on będzie wiedział gdzie i którędy ma iść, ale taki stranger (nietutejszy) może mieć małe problemy z dotarciem, gdyż dla niego wszystko jest nowe jak pierwszy raz (a nie tysięczny) pokonuje jakąś droge. Ot i tylemkuska pisze: to mi przejazd z centrum do Bazy zabrał z 20-30 minut
Tylko że nie jechałem żadną z oznaczonych na mapie dróg..
Eeeech ta dzisiejsza młodzież wszystko im podaj na tacy




