Mitologia homo-(post)sovieticus

Tutaj można dyskutowac na różne tematy. Administrator nie odpowiada za treść postów!

Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi

Spitfire
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3381
Rejestracja: 11 kwie 2007, 09:43
gadu: 0
Lokalizacja: EPKS

Mitologia homo-(post)sovieticus

Post autor: Spitfire »

Zakładam ten temat by niepotrzebnie nie rozbijać innych a mieć miejsce do wygadania się, wypolemizowania i w razie czego wykłócenia.

A w temacie: "Mitologia homo-(post)sovieticus" polecam na otwarcie kilka tez:

Teza 1.: Nie należy mieszać lotnictwa z polityką.
Pomocnicze pytanie retoryczne: A czemu służyło lotnictwo LWP i całego Układu Warszawskiego??

Teza 2.: Wszystkie te MiGi, Su-ki, An-y to chluba i ważny okres naszego polskiego lotnictwa.
Pomocnicze pytanie retoryczne: A dlaczego nie mogliśmy latać na samolotach innej produkcji?

Teza 3.: Błędem jest istnienie jedynie słusznej interpretacji historii.
Pomocnicze pytanie retoryczne: A czym jest prawda?

Teza 4.: Po co komu znajomość języka angielskiego w lotnictwie?
Pomocnicze pytanie retoryczne: Po co komu znajomość języka rosyjskiego w lotnictwie?
Xlem
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3411
Rejestracja: 30 sie 2005, 17:34
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Xlem »

Dzięki Spitfire za "posprzatanie" wątku stowarzyszenia.
Odrazu spieszę z odpowiedzia dla Bzika.
Nie można wrzucac do jednego worka nauk przyrodniczych i społeczni-politycznych lub ogólniej humanistycznych. O ile w pierwszych istnieją pewne fakty obiektywne, przynajmniej nadanym etapie rozwoju wiedzy cywiliazcji) o tyle w drugim przypadku opis faktów jest juz funkcję ponktu widzenie (interesu) obserwatora.
Odnosnie przykładów z poprzedniego watku.
To, ze jabłokoupadnie jest okreslone z prawdopodobieństwem 99,9(9) %, natomiast to, że 17 marca "sowieci" rozpoczeli okupację polski jest kwestionowane wprost; jest zakłamywaniem historii" dla wielu polaków, o ropsjanach oraz licznych przedstawicielach innych nacji nie wspomnę.
Tak wiec dla jednych nie do przyjecia jest płud "jankeski" a dla innych "sowiecki".
A teraz mój osobisty odnośnie tez:
Teza 1.
należy rozszerzyć pytanie " czemu służą Siły Powietrzne kazdego państwa"!
Teza 2. Zgadzam się z nią całkowicie. Gdyby przyjać punkt widzenia zawarty w pytaniu możnaby zakwestionować także okres międzywojenny i PSP na zachodzie. A nie ma chyba watpliwości, że były to "lata chluby i ważnego okresu naszego polskiego lotnictwa".
Teza 3: odpowiedż na początku.
I an koniec pytanie: czy poddając pewne tezy pod dyskusję mozna stawiać pytania retoryczne?
Spitfire
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3381
Rejestracja: 11 kwie 2007, 09:43
gadu: 0
Lokalizacja: EPKS

Post autor: Spitfire »

Xlem pisze:Dzięki Spitfire za "posprzatanie" wątku stowarzyszenia.
Nie ma sprawy. Lubię porządek.
To może jeszcze w ramach porządku dodam link zwrotny do tematu od którego wszystko się zaczęło (mniej więcej od tego miejsca) i jeszcze jednego, który też miał swój wkład (głównie w tezę czwartą).
Xlem pisze:Teza 1.
należy rozszerzyć pytanie " czemu służą Siły Powietrzne kazdego państwa"!
Zgoda. Co tym bardziej zadaje kłam tej tezie. C. n. d.
Xlem pisze:Teza 2. Zgadzam się z nią całkowicie. Gdyby przyjać punkt widzenia zawarty w pytaniu możnaby zakwestionować także okres międzywojenny i PSP na zachodzie. A nie ma chyba watpliwości, że były to "lata chluby i ważnego okresu naszego polskiego lotnictwa".
Zakwestionować? Że niby poprzez to, że polcy piloci na Zachodzie nie mogli wybrać innego sprzętu? Oczywiście, że nie mogli, bo nie byli u siebie. W pewnym sensie podobnie jak myśmy w latach 1945-1989 lub dłużej "nie byli u siebie". Jednak tak naprawdę było odwrotnie: myśmy byli u siebie, za to kto inny nie był u siebie – bo był u nas!!!
Dziś mamy wolne państwo. I dokonaliśmy wolnego wyboru (oczywiście kierując się względami polityki i bezpieczeństwa państwa). Padło na F-16 i Amerykanów. A mogło przecież na Szwedów, Francuzów czy innych...
Xlem pisze:Teza 3: odpowiedż na początku.
Xlem pisze:... natomiast to, że 17 marca "sowieci" rozpoczeli okupację polski jest kwestionowane wprost; jest zakłamywaniem historii" dla wielu polaków, o ropsjanach oraz licznych przedstawicielach innych nacji nie wspomnę.
Kwestionowane? Przez kogo?! I – zapytam przewrotnie – jakiej narodowości są owi polacy (słusznie! z małej litery!) którzy kwestionują napaść i okupację sowiecką?
Xlem pisze:I an koniec pytanie: czy poddając pewne tezy pod dyskusję mozna stawiać pytania retoryczne?
Retoryczność tych pytań jest oczywista dla mnie. Ale jak widać, nie dla wszystkich...
Xlem
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3411
Rejestracja: 30 sie 2005, 17:34
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Xlem »

No cóz, reprezentujesz "aktualnie słuszną" linię swiatopoglądową. napisałeś jednak, "Dziś mamy wolne państwo". Dlategoteż powinno być jasne dla Ciebie, iż jednym z fundamentów jego wolności jest wolność w posiadaniu i głoszeniu swoich pogladów. Ciesząc się z wolnego państwa powinienes się cisszyć z tego ze "Retoryczność tych pytań jest oczywista dla mnie. Ale jak widać, nie dla wszystkich...".
"Teza 2.: Wszystkie te MiGi, Su-ki, An-y to chluba i ważny okres naszego polskiego lotnictwa.
No właśnie; piszes że jedni i drudzy nie moglowybrać innego sprzętu. jednakże i jedni i drudzy, w określonych warunkach politycznych, zapisali piękne karty polskich skrzydeł.
Awatar użytkownika
bzik
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1826
Rejestracja: 07 cze 2005, 15:19
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: bzik »

Nauki przyrodnicze, społeczno-polityczne..., o czym Ty wogóle mówisz?! Chcesz mi powiedzieć, że poza naukami ścisłymi nie istnieje możliwość dojścia do prawdy? Ja rozumiem, że żyjemy w czasach, gdzie relatywizuje się wszystko, nawet płeć, ale to i tak nie zmieni faktów. "Opis faktów jest już funkcją punktu widzenia (interesu) obserwatora" - piszesz. Tak, opis może, ale nie fakt, nie prawda. Co z tego, że ktoś ma błędny pogląd. Prawda nie rodzi się ze zmieszania fałszu i prawdy.
W 1939 Niemcy napadli na Polskę + W 1939 Polska sprowokowała Niemcy = Polska i Niemcy wywołały II wojnę światową. Taką historię chcesz pisać? Jakie ma znaczenie, że jest część ludzi uważających, że polityka III Rzeszy była ok? Są ludzie, którzy uważają, że Ziemia jest płaska...

I jeszcze "aktualnie słuszna" linia światopoglądowa... Nazwałbym to poprostu zdrowym rozsądkiem...
http://www.krzesiny.org.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Xlem
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3411
Rejestracja: 30 sie 2005, 17:34
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Xlem »

No widzisz, stosując (oczywiście upraszczam) narzędzie nauki scisłej do historii bez opisu, który siłą rzeczy jest subiektywny dochodziś do "ciekawych" wniosków. <<1939 Niemcy napadli na Polskę + W 1939 Polska sprowokowała Niemcy = Polska i Niemcy wywołały II wojnę światową>>
Nie da sie napisać historii uzywając tylko suchych dat i faktów. potrzebne jest całe tłospołeczno-polityczne, czyli komentarz. Zaś każdy komentarz jest już elementem subiektywnym.
A tak w ogóle to nie mam zamiaru pisać historii ani nicezgo innego w tym zakresie. Raczej chodzi mi o świadomość przedmiotowego jej stosowania.

Zdrowy rozsądek taż ma niejedną postać.
Awatar użytkownika
Patriot
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1705
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)

Post autor: Patriot »

Troche sie ideologicznie zrobiło... czuje że ten wątek będzie przydatny...

Na wstępie chciałbym powiedzieć jednak, iż absolutnie i kategorycznie uważam, że mieszanie polityki i ideologii (jakichkolwiek) do LOTNICTWA jest całkowicie złe i chaniebne. Nie można podpierać sie twierdzeniem, że oto lotnictwo PRL służyło, czy mogło służyć do realizacji niecnych celów sowieckiej polityki, bo o ile w istocie tak było, to kwestie decyzyjne w tej kwestii nie należały do pilotów i nie zalezały od nich, tylko do całego aparatu sowieckiej władzy od I sekretarza siedzącego na Kremlu do oficera politycznego tu w Polsce. Polityka z regóły bywa brudna i niecna. LOTNICTWO to jest (przynajmniej z mojego, może nieco romantycznego punktu widzenia) inny PIĘKNY świat, gzdie spełniają się marzenia ludzi o lataniu, i nie ma tu podziałów ze względu na kontekst polityczny, czy wyznaniowy. Dla mnie te dwie rzeczy pozostaną zawsze bez związku. Tu na dole jest bajzel, ludzkie problemy, wojny, polityka, kłutnie... słowem cały znój tego świata (oczywiście nie brakuje też momentów szczęścia).
TAM w górze, czujesz piekno w środku i wolność... uczucia które ciężko wogóle opisać. To jest inny świat, który dostępny jest tylko dla nielicznych.

A teraz odniose sie do pozostach trzech tez. Czemu nie lataliśmy na Phantomach tylko na MiGach ? Otóż dlatego, że znaleźliśmy sie pod sowiecką strefą wpływów, po złej stronie żelaznej kurtyny. Jednak, podkreśle to jescze raz, jako Polak jestem dumny z faktu że przez ostatnie 50 lat Polskie Lotnictwo (wojskowe i cywilne) miało tak piękną tradycje, kiedy w tv oglądałem ostatni pożegnalny lot 21-szego, jak przeleciał machajac skrzydłami przed wysuniętym sztandarem by po chwili po raz ostatni wzbić sie w powietrze, to płakalem jak bubr, a gardło mi ściskało. Miałem bowiem świadomość, że oto własnie dzieje sie historia, historia maszyn, ludzi którzy na nich latali i dbali o nie na ziemi, ludzi spoglądających w niebo i marzących o tym by być TAM w górze. Kolejny piękny rozdział naszych (polskich, a nie sowieckich) skrzydeł zostaje zamknięty tak jak kiedyś smutny los pilotów walczących o nasz kraj na Zachodzie i nie tylko.

A wracając znowu na ziemie... Chciałem powiedzieć, że komunistów *nielubie (*eufemizm) jeszcze bardziej od faszystów. Mam na myśli oczywiście polityków, a nie zwykłych ludzi czy wykonujących rozkazy szeregowych żołnierzy. Faszyści przynajmniej odpowiedzieli za swoje zbrodnie, komuniści nie. Mam szczerą ochote wykonać mawaszigeri (kopnięcie po łuku) Putinowi, żeby zetrzeć mu ten cyniczny uśmieszek z twarzy. Nie dość, że w II wojne włożyliśmy niebagatelny wysiłek i nic z tego nie było, bo z jednej okupacji dostaliśmy sie pod drugą, i to prawie na pół wieku, a kiedy wreszcie staliśmy sie naprawde wolnym samodzielnym krajem, to teraz jesteśm upokażani przez taką sowiedzką mente. Nie było zbrodni katynskiej, komunista złapany za ręke nadal będzie twierdził patrząc prosto w oczy, że to nie jego ręka. Nie jesteśmy biedną Estonią czy Gruzją, które drżą na każde tupnięcie z Kremla. Równie smutne jest to, że my Polacy nie posiadamy czegoś takiego jak świadomość narodowa (ale to jest akurat w dużej mierze wynik sowieckiego wpływu przez te 45 lat). Mam nadzieje jednak, że to sie z czasem zmieni na lepsze.
Wiecie co mi sie podoba w Amerykanach ?
A no to, że tam ludzie mają świadomość narodową, a patriotyzm przybiera tam zupełnie inną forme. Wszyscy spiewają swój hymn z reką na sercu i wzruszeniem, każdy czuje sie dumny z faktu bycia amerykaninem. To jest bardzo budujące.
U nas patriotyzm to tylko jeden z tematów tabu, bo jakos nie modne są takie wartości. Amerykanie pamiętają o swoich bohaterach wojennych... u nas gen. Skalski umarł sam a na dodatek go jeszcz okradziono zanim umarł. Oby i u Nas kiedyś zaistniała taka swiadomość narodowa jak u Amerykanów, żeby patriotyzm nie kojarzył sie już tylko z wojnami i mitami bohaterów ale żeby nabrał nieco powszedniejszego charakteru, tego bym nam życzył.
Ostatnio zmieniony 04 cze 2007, 16:40 przez Patriot, łącznie zmieniany 1 raz.
konto nieaktywne/account disabled
Xlem
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 3411
Rejestracja: 30 sie 2005, 17:34
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Xlem »

Podoba mi sie Twoja wypowiedź!
Tylko uwaga odnośnie swiadomości narodowej.
To, że mamy ją taką jaką mamy jest wynikiem nie 45, ale ponad dwustu lat celowej, systematycznej działalności: sąsiadów, zaborców, sąsiadów byłych zaborców, okupantów, drugich okupantów, sąsiadów. Ot i cała historia inzynierii nad polską świadomością narodową. Tylko się cieszyć, ze TYLE jej zostało!
Polecam artykuł w "Wprost" chyba sprzed dwóch lub trzech tygodni na ten temat.
tompac

Post autor: tompac »

Patriot pisze:A teraz odniose sie do pozostach trzech tez. Czemu nie lataliśmy na Phantomach tylko na MiGach ?
nie lataliśmy na Phantomach z takich samych powodów z jakich teraz nasi piloci nie będa latać Mirażami czy Gripenami :(
niestety Polacy maja takie szczęście że każdy 'wielki' tego kraju za polską racje stanu uważa włażenie jakiemuś wujkowi czy bratu do d... bez wazeliny :(
Awatar użytkownika
Patriot
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1705
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)

Post autor: Patriot »

tompac pisze:
Patriot pisze:A teraz odniose sie do pozostach trzech tez. Czemu nie lataliśmy na Phantomach tylko na MiGach ?
nie lataliśmy na Phantomach z takich samych powodów z jakich teraz nasi piloci nie będa latać Mirażami czy Gripenami :(
niestety Polacy maja takie szczęście że każdy 'wielki' tego kraju za polską racje stanu uważa włażenie jakiemuś wujkowi czy bratu do d... bez wazeliny :(
Pomijając wogóle względy polityczne Tompac, z obiektywnego punktu widzenia F-16 był najlepszym wyborem i to dlatego wygrał przetarg a nasi piloci latają nimi.

p.s. Jest wiele pięknych maszyn (wszystko co lata jest piękne), ale gdybym miał wybrać ten jeden ever to właśnie jest to ten samolot.
Co ja zrobie, zakochałem sie w nim od pierwszego wejrzenia :P .
konto nieaktywne/account disabled
tompac

Post autor: tompac »

najlepszy to on był w kontekscie ofsetu, jak wygląda ów ofset wspominać chyba nie trzeba.

F16 jest najlepszy w kontekście polityki USA, której tak suwerennie poklaskujemy, F16 to idealne narzedzie do niesienia pokoju i demokracji na bombach kierowanych.

w kontekście obrony naszego nieba F16 już taki dobry nie był - no chyba zę się za dużo wrażej propoagandy naczytałem ;)
Awatar użytkownika
Patriot
Wyróżniony!
Wyróżniony!
Posty: 1705
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)

Post autor: Patriot »

Ja nie rozpatruje offsetu, offset to polityka, a ta zależy od woli ludzi...

Dla mnie ważne jest, że PSP mają dobry, sprawdzony w boju samolot dający nieporównanie duże możliwości działania z czymkolwiek przedtem.
To jest fakt. Jak sie wyraził były już dowódca Sił powietrznych gen. Targosz zazdrości go nam dowództwo RAFu.
24 kraje wybrało Vipera, to o czymś świadczy....
konto nieaktywne/account disabled
Awatar użytkownika
Michał Król
Aktywny!
Aktywny!
Posty: 190
Rejestracja: 13 sie 2004, 22:12
gadu: 6571586
Lokalizacja: EPWA
Kontakt:

Post autor: Michał Król »

tompac pisze:najlepszy to on był w kontekscie ofsetu, jak wygląda ów ofset wspominać chyba nie trzeba.

F16 jest najlepszy w kontekście polityki USA, której tak suwerennie poklaskujemy, F16 to idealne narzedzie do niesienia pokoju i demokracji na bombach kierowanych.


Dla mnie Falcon ma duzo istotnych zalet.Przede wszystkim potrafi zawiesc pare ton "prezentow"takim jeł...om jak Łukaszenka i wrocic do bazy i wcale USA nie jest nam do tego konieczne. :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
fly_jabko
Prawie moderator!
Prawie moderator!
Posty: 5593
Rejestracja: 10 paź 2003, 11:06
gadu: 4204020
Lokalizacja: kamieniec (EPPO,EPKS)

Post autor: fly_jabko »

tylko szkoda że te wrzeszczące ameryakńskie wynalazki maja awaryjność porównywalna z 20 letnimi sukami :P ale to tylko taki maly OT dyskutujcie dalej :P
tompac

Post autor: tompac »

Patriot pisze:Ja nie rozpatruje offsetu, offset to polityka, a ta zależy od woli ludzi...
Wiesz czego przedłużeniem jest wojna?
Patriot pisze: 24 kraje wybrało Vipera, to o czymś świadczy....
no właśnie o czym?

czy to że MiG-21 był najliczniej produkowanym samolotem odrzutowym na świecie świadczy że był najlepszym mysliwcem wszechczasów?

jeszcze raz koledze poowtórze, F-16 był najlepszym wyborem ze względu na taką a nie inną polityke tego jakże w znacznej mierze chorego kraju
ODPOWIEDZ