Dziwne, bo zawracają w stronę Krzesin nad Luboniem, no chyba że ćwiczą krąg nadlotniskowyGatar pisze:Witam.
Właśnie wystartowały w kierunku wschodnim.
Nie widziałem tylko słyszałem.
F-16 - loty dzienne - 2006-2007
Moderatorzy: Sawicz, Xlem, Drzemi
-
Anonymous
Mnie obudził dziś ryk silnika
Wstałem i udałem się na balkon i co... Godz ok 9-30 hałasu mnóstwo ale... Widziałem tylko latające jaskółki nawet w szyku latały, na dużej i małej wysokości. Ale F-16 nie widziałem
Za to słyszę je do teraz. Chyba lepiej jak by latał Mig-29 bo bym może widział jego kopcenie... I to tyle co widziałem i słyszałem bo zaraz do szkoły trzeba iść 
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
Dziś latał 4078 przez prawie godzinę nad lotniskiem...za pasem na terenie lotniska stała jakaś ekipa z jakimś sprzętem i coś mierzyła - możliwe, że pomiary hałasu(eko Marlewo). 4078 latał na różnych wys. i prędkościach.
Opróćz tego latała jeszcze czwórka(4042,4043,4051,4077).
O 10.20. wystartowała para na elewatory. Dziwna godzina jak na start.
Pozdrawiam.
Opróćz tego latała jeszcze czwórka(4042,4043,4051,4077).
O 10.20. wystartowała para na elewatory. Dziwna godzina jak na start.
Pozdrawiam.
-
Anonymous
O to filmik z dziszejszych lotów rannych,jak podchadza do londowania nad moim domem
Filmik jest nakrecony aparatem cyfrowym
http://rapidshare.com/files/34010791/PICT0670.AVI.html
http://rapidshare.com/files/34010791/PICT0670.AVI.html
Już jakiś czas temu była w prasie informacja, iz pracownicy UAM przeprowadzą na terenie jednostki badania akustyczne. Ma to związek z ustawowym obowiazkiem gmin do sporzadzenia map akustycznych swojego terenu.
Przez długi czas wojsko odmawiało naukowcom wstępu na teren bazy. W końcu gdzieś wysoko zapadła pozytywna decyzja i badania miały zostać przeprowadzone.
Ich wyniki na pewno będą powaznym argumentem, na rzecz której strony, to sie okaże.
Mam nadzieję, ze zostana one upublicznione. Tym bardziej, ze jednostkę monitorującą można uznać (chyba) za niezależną.
Przez długi czas wojsko odmawiało naukowcom wstępu na teren bazy. W końcu gdzieś wysoko zapadła pozytywna decyzja i badania miały zostać przeprowadzone.
Ich wyniki na pewno będą powaznym argumentem, na rzecz której strony, to sie okaże.
Mam nadzieję, ze zostana one upublicznione. Tym bardziej, ze jednostkę monitorującą można uznać (chyba) za niezależną.
-
Spoterek
- Prawie moderator!

- Posty: 2358
- Rejestracja: 04 maja 2007, 13:33
- gadu: 0
- Lokalizacja: EGLL - LHR HEATHROW AIRPORT
No właśnie, pod płot nie dotarłem, bo miałem laptopa w plecaku, a zaczęło ładnie padać. O 13.10. był start...ale nie wiem o której wylądowały. Co do warunków atmosferycznych...hmm, też się nad tym zastanawiałem...póki nie poleciałem pierwszy raz samolotem w czasie burzy i deszczu(oczywiście pasażerskim). Chmurki były dzisiaj bardzo nisko, burza też. Wystarczy czasami km do góry i mamy piękną słoneczną pogodę. 
- Patriot
- Wyróżniony!

- Posty: 1705
- Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
- gadu: 0
- Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
No ale na szczęście eF ma piorunochron w postaci odgromników na krawędzi spływu skrzydeł i sterówSpitfire pisze:Tak, pewnie racja. Chociaż przy podchodzeniu do lądowania nie jest już pewnie tak różowo. Trzeba przelecieć przez tę warstwę chmur, a będąc w niej lub poniżej jest się już narażonym na wyładowania...Spoterek pisze:... Wystarczy czasami km do góry i mamy piękną słoneczną pogodę.
konto nieaktywne/account disabled
Witam.
Żaden samolot nie powinien latać w chmurach burzowych. Jest to tak destrukcyjne środowisko dla płatowca, że może nie wyjść z tego cało. Oczywiście są prowadzone badania chmur burzowych (cumulonimbus) przez specjalne samoloty (zdaje się, że Hercules), ale to wyjątki. Nie chodzi tylko o wyładowania atmosferyczne, ale przede wszystkim silną turbulencję i duże różnice między prądami wstępującymi a zstępującymi. Oblodzenie także występuje. Chmury takie mogą mieć wysokość kilkanaście km. Nie tak łatwo "wyskoczyć" nad nią , oczywiście jak się w nią wpadnie. Zdarzają sie przypadki wejścia w taką chmurę (zamierzone również...nie polecam) i nic tragicznego sie nie dzieje, ale jest to przysłowiowe kuszenie losu. Zdaje się, że przepisy lotnicze zabraniają wchodzić w te chmuru. Należy je omijać z boku lub górą. Przynajmniej tak było kilka lat temu i raczej to sie nie zmieniło.
Żaden samolot nie powinien latać w chmurach burzowych. Jest to tak destrukcyjne środowisko dla płatowca, że może nie wyjść z tego cało. Oczywiście są prowadzone badania chmur burzowych (cumulonimbus) przez specjalne samoloty (zdaje się, że Hercules), ale to wyjątki. Nie chodzi tylko o wyładowania atmosferyczne, ale przede wszystkim silną turbulencję i duże różnice między prądami wstępującymi a zstępującymi. Oblodzenie także występuje. Chmury takie mogą mieć wysokość kilkanaście km. Nie tak łatwo "wyskoczyć" nad nią , oczywiście jak się w nią wpadnie. Zdarzają sie przypadki wejścia w taką chmurę (zamierzone również...nie polecam) i nic tragicznego sie nie dzieje, ale jest to przysłowiowe kuszenie losu. Zdaje się, że przepisy lotnicze zabraniają wchodzić w te chmuru. Należy je omijać z boku lub górą. Przynajmniej tak było kilka lat temu i raczej to sie nie zmieniło.
pozdrawiam
Gatar
Gatar
- Patriot
- Wyróżniony!

- Posty: 1705
- Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
- gadu: 0
- Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
Wszystko prawda co piszesz. Nie wiem jak to dokładnie obecnie wygląda w lotnictwie wojskowym, co do przechodenia/omijania burzy, ale chyba obowiązuje separacja kilku kilometrów. Przypomina mi sie jak były pilot Fishbeda opowiadał jak to kiedyś "fajnie wchodzili w chmury burzowe", jak to "fajnie trzęsło" i wogóle jonizacyjny dreszczykGatar pisze:Witam.
Żaden samolot nie powinien latać w chmurach burzowych. Jest to tak destrukcyjne środowisko dla płatowca, że może nie wyjść z tego cało. Oczywiście są prowadzone badania chmur burzowych (cumulonimbus) przez specjalne samoloty (zdaje się, że Hercules), ale to wyjątki. Nie chodzi tylko o wyładowania atmosferyczne, ale przede wszystkim silną turbulencję i duże różnice między prądami wstępującymi a zstępującymi. Oblodzenie także występuje. Chmury takie mogą mieć wysokość kilkanaście km. Nie tak łatwo "wyskoczyć" nad nią , oczywiście jak się w nią wpadnie. Zdarzają sie przypadki wejścia w taką chmurę (zamierzone również...nie polecam) i nic tragicznego sie nie dzieje, ale jest to przysłowiowe kuszenie losu. Zdaje się, że przepisy lotnicze zabraniają wchodzić w te chmuru. Należy je omijać z boku lub górą. Przynajmniej tak było kilka lat temu i raczej to sie nie zmieniło.
A, że oprócz silnej turbulencji trafili na grad, to i bez pękniętego wiatrochronu i innych uszkodzeń sie nie obyło...
Nie mniej w lotnictwie cywilnym, to już jest stanowczo zabronione, przynajmniej tak by wynikało z przepisów ICAO.
A dla general aviation, czy np szybowców to bywa zabójcze.
Pędkość wiatru prądu wznoszącego w przeciętnej burzy wynosi 180m/s i tyle samo w dół. Był kiedyś taki przypadek, że szybowniczka wyskoczyła z szybowca, będąc w chmuże burzowej... po kilku godzinach, kilkadziesiąt kliometrów dalej ją wypluło, ledwożywą
konto nieaktywne/account disabled


