Hmm...
Te "poświstywania" na 2:34 i 2:37 to mi zabrzmiało jakby ktoś gwizdnął... po prostu gwizdnął tam na ziemi pod płotem

, albo jakiś inny dżwięk wydał. A może jakieś zwierzątko polne ?? W każdym razie według mojej najlepszej wiedzy (percepcji) te dźwięki nie były pochodzenia pozaziemskiego, ale ziemskiego (podpłotowego)

.
Miłosz pisze:Może to są dźwięki oddawane przez silnik na małych " obrotach". Bo jak lądują to też takie dźwięki wydają Sam nie wiem.
Ronin pisze:To raczej brzmi jakby "dodawal" gazu i "hamowal"
- efekt Dopplera
Efekt Dopplera jest to zmiana częstości fali rejestrowana przez odbiornik przy względnym ruchu źródła w kierunku do lub od tego odbiornika fal, w porównaniu z długością fali rejestrowanej przez odbiornik, gdy źródło nie porusza się
Stąd sie wzięło to wrażenie 'dodawania i odpuszczania gazu'.
Piloci będac już w końcowej fazie podejścia (final approach) gdy weszli na ścieżke schodzenia, zmniejszają ciąg do wartości mniej więcej jak podczas kołowania (to jeszcze dokładnie zależy od masy samolotu).
To wszystko razem daje taki właśnie efekt, jak na filmie Spitfire'a można było widzieć. uuuuuuuuuussssshshshshshshshshszszszszbbbbbbbbb (

)

!
UPDATE:
Tu sie jeszcze odniose..
Spitfire pisze:[...]Otóż każda z maszyn wydaje te poświstywania przy siadaniu na pasie, zazwyczaj na samym końcu.[...]
To jest związane z dyszą. Tuż przed przyziemieniem piloci wykonują zwykle manewr zwany 'flare', po to żeby zmniejszyć prędkość pionową opadania (zwłaszcza jak mają dużo paliwa i podwieszone uzbrojenie), gdyż wtedy prędkość podejścia rośnie (z 250 do nawet 300+ km/h).
Na moment przed dotknięciem pasa (zwykle na wysokości ok 10m) na otwartych hamulcach aerodynamicznych zwiększają nieco ciąg i biąrą delikatnie drążek na siebie, co daje efekt wytrzymania i ładne, miękkie powiedziałbym dystyngowane lądowanie. Dodanie ciągu powoduje zmiane położenia (rozwarcia) dyszy, co z kolei prowadzi do charakterystycznego dźwięku. Na pewno nie jeden raz to już widzieliście. Np na pokazach, podczas kołowania czasami pilot robi coś takiego, że sie zatrzymuje, bierze na hamulce i dodaje ciągu i go zmniejsza puszczając hamulce... samolot toczy się dalej. Wtedy bardzo dobrze widać zmiane w rozwarciu dyszy i bardzo dobrze słychać związany z tym charakterystyczny dźwięk.