Drzemi pisze:A jaką Ty masz Patriot pewność, że ujrzy? Jak cały czas coś nowego ktoś wymyśla to w końcu nikt nie będzie wiedział co jest prawdą.
A co do hasła to może nie zrozumiałeś o co mi chodziło dokładnie... Ale nie będę powtarzał tego co już pisałem. Możliwe, że jako humanista mam nieco inną interpretację niż Ty...
Ale co wymyśla Drzemi ? To jest przeciesz proste: jest oficjalna wersja prawdy (w którą świat miał uwierzyć), i ta prawdziwa prawda, która czeka na ujawnienie.
Co do hasła, to chyba Ciebie dobrze zrozumiałem "Zostawcie Titanica..." a dalej w piosence jest "...nie wyciągajcie go...". Chcialeś przez to powiedzieć żeby nie mówić o tej sprawie, zostawić ją bo to źle wpłynie albo zaszkodzi pamieci ofiar, ich rodzinom. (To jest moja analiza Twojego tekstu Drzemi - ale nic nie przesądzam, sam najlepiej wiesz co mialeś na myśli). Powturze sie, ujawnienie prawdy dopiero da prawdziwy spokój ofiarom i rodzinom ofiar.
PROSZE PRZECZYTAJCIE
Tamtego dnia na oczach całego świata zginęło ok. 3000 ludzi. To był (jak sam to określił George 'kiler' Bush najbardziej spektakularny i okrutny akt terroru w dziejach - trudno odmówić mu racji, paradoks polega jednak na tym, że to Bush i jego administracja za ten akt terroru odpowiadała).
Chyba każdy pamięta co robił i gdzie był
11.09.2001r, w momencie kiedy dowiedział o atakach. To był szok, (pamiętacie? - wszyscy byliśmy amerykaninami), cały świat łączył sie w bulu i rozpaczy z USA. Na żetelność i obiektywizm w przekazie medialnym można było liczyć moze jakieś 10 minut liczac od 8.46 czasu wschodnoamerykańskiego - kiedy pierwszy 767 wbił sie w północną wierze WTC), potem cenzorzy informacji kreowali już własną wersje rzeczywistości.
Cały świat w kilka minut póżniej już wiedział, ze za tym wszystkim stoi niejaki Osama Ben Laden. FBI podało tą wiadomość (sic!), jeżeli w kilka minut byli wstanie ustalić kto dokonał straszliwej rzeźi na ich podwórku, dlaczego nie mogli/nie byli w stanie udaremnić tego wszystkiego?? Najlepsze jest to, że tych 19 terrorystow którzy porwali samoloty ciągle żyje. W dzień po atakach Mohamed Atta (szef grupy) zadzwonil do swojego ojca (mieszkającego w Izraelu) zeby mu powiedzieć, ze wszystko z nim ok, i że sie dowiedział z tv, że wczoraj zginął jako zamachowiec samobójca w Nowym Jorku). Udalo sie potwierdzić, że żyje i ma sie dobrze jeszcze conajmniej siedmiu z listy domniemanych zamachowców. Budynki WTC nigdy by sie nie zawaliły, gdyby nie ładunki jakie w nich umieszczono wcześniej itd.
Nie sposób powiedzieć o wszystkich dowodach na potwierdzenie tezy o spisku (napewno każdy oglądając te i inne filmy sam do nich dojdzie, to co tam widać jest czytelne i nie pozostawia wątpliwości dla kilkuletniego dziecka!).
Jedno nie ulega wątpliwosci, 11.09.2001 roku wszyscy zostaliśmy okłamani ! Musze jedno powiedzieć. Nigdy nie szukałem tego co znalazłem (przez pewien czas żyłem w przekonaniu, że wiem wszystko o tym co sie wtedy wydażyło). Ale pewnego dnia rutynowo sprawdzajac poczte dostałem maila od '9th11truth.org' - organizacji zrzeszającej ofiary zamachów, ich rodziny, strażaków i policjantów, ludzi którzy walczą tam aby prawda została ujawniona... Mail byl nastepującej treści... (mniej więcej)
Hello, this is 9th11truth.org we are...
Watch this http://letsroll911.org/phpwebsite/index ... &ANN_id=14 (in plane site)
and share with your friends, colleagues, class-mates and whoever you can...
Support us in fight for the truth.
Troche mnie to zaciekawiło, ale film obejrzałem... po nim miałem już tylko coraz więcej wątpliwości (na jakim świecie ja żyje i co jest kurna grane??, jednego dnia myślisz, że wiesz wszystko, następnego wiesz że nic nie wiesz i rodzi sie coraz więcej pytań). Niedługo później nie miałem już żadnych wątpliwości. 11.09.2001 roku doszło do największego w dziejach zamachu w historii (to akurat wiedziałem od początku) zainspirowanego i przeprowadzonego z zimną krwią przez amerykański rząd (tego dowiedziałem sie później).
3000 ludzi zginęło jednego dnia, zupełnie bez sensu.
Tym ludziom należy sie prawda o tym co sie naprawde stało. Tak jak i ichj rodzinom, wszystkim poszkodowanym i całemu światu !
Im później od 11.09 tym trudniej będzie tego dowieść, bo ludzie będą chcieli zapomnieć (wkońcu zapomną

), upłynie następne dziesięć lat i (oby nie) wszyscy 11.09 będą kojarzyć z Ben Ladenem (któego jeszcze oczywiście nie uda sie złapać

, chodzi o to żeby gonić krulkia a nie go złapać). Ktokolwiek stoi za tym co się wtedy stalo, nie jest bezkarny! Jego (ich) siłą jest to, że świat uwierzł w tą bajke. Jest relatywnie niewielka grupa ludzi znających prawde, im szybciej będzie ich przybywać tym jest większa szansa na to żeby prawda została ujawniona.
Tu jest wieklka rola dla każdego z nas. Niech każdy z Was mówi o tym,
rozmawia z kolegami ze szkoły, rodziną i z każdym którym może. Wyśle maila z prostą wiadomością powiedzmy "11 września - prawda" i linkiem do filmu. Oni to obejrzą, zastanowią sie, zobaczą inne dowody, dadzą kolejnej osobie i tak grono osób znających prawde bedzie sie powiększać.
Możemy naprawde zrobić bardzo dużo. Każdy pojedyńczo i wszyscy razem.
Mieliście kiedyś okazje zrobić coś dobrego i tego nie zrobiliście ?
Ja sie na to nie godze (póki żyje) aby swiat żył w nieświadomości o tej straszliwej zbrodni. Nie zamierzam siedzieć i nic nie robić, kiedy moge zrobić bardzo wiele. A Wy ?
-dzięki