Drzemi pisze:Nie żebym się czepiał, ale w sumie każdy samochód też ma swoją duszę skoro i samolot ma... A czy złomowanie poloneza albo pomazanie dużego fiata farbami i ustawienie jako reklama jest uznawane za barbażyństwo?
no jasne ze jest!! (ale to tylko moje prywatne zdanie bo akurta jestem wlscicielem takich aut!! woze sie faitem 86r i polonezem 95r.... fajne bryki ale juz odchodza jak i nasze ołoweczki...)
ostatnio nasiliła się w moim rejonie (pośrodku linii płock-kutno) aktywność hindów, chyba z inowrocławia. przedwczoraj jeden niski przelot, wczoraj trzy !!! nie narzekałbym, ale... aparat mi sie popsuł, k.... jego mać! i jak jakikolwiek samolot na moje niebo wlatuje to odrazu płakac mi się chce jakby kto spotkał mikołaja, to w moim imieniu o aparat ma ładnie poprosić
szkurfffaaaa !! wie ktos cos na temal dzisiejszych lotow na krzesinach ?? bo co pochwile cos mi tak chrakterystycznie szumi nad glowa jak w pracy siedze, a nie za bardzo moge wyjsc i popatrzec(taka praca ze i z okna nic nie widac ;( )
Słuchajcie!
Siedzę sobie dzisiaj w samochodzie na ul. Spichrzowej w Poznaniu (dla niewtajemniczonych niedaleko Dworca PKS, w kierunku torów kolejowych, dokładniej tereny starych magazynów PKP) i w pewnej chwili zaczynam słyszeć zbliżający się samolot. Dżwięk dochodzi z kierunku wschodniego. Myślę sobie, że pewnie na Ławicę coś podchodzi, choć z drugiej strony to nieco za bardzo na południe od tej ścieżki podejścia by było. Gdy dźwięk jest już bardzo blisko wychodzę z auta i co widzę... Najprawdziwszy F-16 wprost nad moją głową! Wolniuteńko i nisko, chciałoby się powiedzieć majestatycznie sunie... Niesamowite i zaskakujące wrażenie! Nigdy nie widziałem (i nie słyszałem) myśliwca w tym rejonie Poznania, prawie Centrum Miasta. Notuję godzinę: 11.49.
Brawo, oby więcej takich cudownych widoków!!!
Pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów!
Bernard
Ber pisze:Słuchajcie!
Siedzę sobie dzisiaj w samochodzie na ul. Spichrzowej w Poznaniu (dla niewtajemniczonych niedaleko Dworca PKS, w kierunku torów kolejowych, dokładniej tereny starych magazynów PKP) i w pewnej chwili zaczynam słyszeć zbliżający się samolot. Dżwięk dochodzi z kierunku wschodniego. Myślę sobie, że pewnie na Ławicę coś podchodzi, choć z drugiej strony to nieco za bardzo na południe od tej ścieżki podejścia by było. Gdy dźwięk jest już bardzo blisko wychodzę z auta i co widzę... Najprawdziwszy F-16 wprost nad moją głową! Wolniuteńko i nisko, chciałoby się powiedzieć majestatycznie sunie... Niesamowite i zaskakujące wrażenie! Nigdy nie widziałem (i nie słyszałem) myśliwca w tym rejonie Poznania, prawie Centrum Miasta. Notuję godzinę: 11.49.
Brawo, oby więcej takich cudownych widoków!!!
Pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów!
Bernard
To jednak dobrze słyszałem dźwięk nie pasował mi na pasażera, ale skoro podchodził na Ławice to wywnioskowałem, że jednak musi to być pasażer a tu taka niespodzianka
A dal mnie w przylocie drugiej czwórki najmilsze były słowa wuypowiedziane na ich widok (pierwsza para) przez mojego maluszka (3 lata), któee brzmiały" tata F-16 przyleciały".