Tutaj coś dla sprawdzenia swoich wiadomości na temat lotnictwa!
Moderatorzy: Sawicz , Xlem , Drzemi
Patriot
Wyróżniony!
Posty: 1705 Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
Post
autor: Patriot » 02 gru 2006, 23:00
correct! , a dokładnie to
Tachikawa Ki-94 I , ale zaliczone
(wizja artystyczna, choć zbudowano jeden prototyp)
konto nieaktywne /account disabled
Drzemi
Prawie moderator!
Posty: 3777 Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:
Post
autor: Drzemi » 03 gru 2006, 20:25
Fakt, przeoczenie... Tachikawa Ki-94 II.
Co to i z czego zasłynęło?
Per Aspera Ad Astra
Płetwa
Super aktywny
Posty: 666 Rejestracja: 02 lut 2004, 19:13
Post
autor: Płetwa » 03 gru 2006, 21:31
E-14 Y-1 --> jedyny samolot, który zbombardował Zachodnie Wybrzeże USA.
Estraven
Aktywny!
Posty: 215 Rejestracja: 02 wrz 2003, 17:05
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:
Post
autor: Estraven » 03 gru 2006, 21:32
Yokosuka E14Y1 Glen - maszyna przewidziana jako samolot pokładowy dla okrętów podwodnych. "Optymistyczne" plany japońskie zakładały, że da się z ich pomocą sklutecznie bombardować terytorium USA a dokładniej - wzniecać wielkie pożary lasów, które posieją panikę w Stanach... Raz spróbowali (z pokładu I-25) - w 1942 roku, wszelako bez takich aż rezultatów, jak zamierzyli.
Estraven
Aktywny!
Posty: 215 Rejestracja: 02 wrz 2003, 17:05
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:
Post
autor: Estraven » 03 gru 2006, 21:32
No to pisaliśmy w tym samym czasie
Płetwa
Super aktywny
Posty: 666 Rejestracja: 02 lut 2004, 19:13
Post
autor: Płetwa » 03 gru 2006, 21:36
No tak
Gdyby żonka posiedziała przy kompie trochę dłużej, byłbyś szybszy
Drzemi
Prawie moderator!
Posty: 3777 Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:
Post
autor: Drzemi » 03 gru 2006, 23:06
Tak. Jakiś lasek w Oregonie zbombardowali.
Per Aspera Ad Astra
Patriot
Wyróżniony!
Posty: 1705 Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
Post
autor: Patriot » 03 gru 2006, 23:07
Drzemi napisał : jakis lasek w Oregonie zbombardowali
Pzypomina mi sie '1941'
konto nieaktywne /account disabled
Drzemi
Prawie moderator!
Posty: 3777 Rejestracja: 26 mar 2004, 17:17
Lokalizacja: EPGD / EPMM
Kontakt:
Post
autor: Drzemi » 03 gru 2006, 23:12
Fajna komedia.
Per Aspera Ad Astra
Patriot
Wyróżniony!
Posty: 1705 Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
Post
autor: Patriot » 05 gru 2006, 13:51
(na lewo od Herkulesa, o ten żółty chodzi)
konto nieaktywne /account disabled
Płetwa
Super aktywny
Posty: 666 Rejestracja: 02 lut 2004, 19:13
Post
autor: Płetwa » 05 gru 2006, 14:16
DHC-4 Caribou
P.S.
Na przyszłość zmniejszaj zdjęcia, bo widok się rozłazi
Estraven
Aktywny!
Posty: 215 Rejestracja: 02 wrz 2003, 17:05
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:
Post
autor: Estraven » 05 gru 2006, 14:25
Sądzę, że raczej jego późniejsza wersja - DHC-5 Buffalo
Też prosiłbym o umiar we wklejaniu tak wielkich zdjęć
Patriot
Wyróżniony!
Posty: 1705 Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:47
gadu: 0
Lokalizacja: Kielce (EPKA - Maslow Airfield)
Post
autor: Patriot » 05 gru 2006, 14:27
Nie he he
UPDATE: Tak Estraven, zgadłeś, sorry
, ja początkowo myślałem ze to Cl-215
konto nieaktywne /account disabled
Estraven
Aktywny!
Posty: 215 Rejestracja: 02 wrz 2003, 17:05
gadu: 0
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:
Post
autor: Estraven » 05 gru 2006, 14:38
Patriot pisze: ja początkowo myślałem ze to Cl-215
Też, ale proporcje i kształt skrzydeł trochę się nie zgadzają (i jeszcze układ cieni wkoło silników). Podobnie z pożarniczą wersją Trackera, która miewa nawet podobne malowanie, ale jest bardziej krępa i ma dłuższe gondole silnikowe.
Płetwa
Super aktywny
Posty: 666 Rejestracja: 02 lut 2004, 19:13
Post
autor: Płetwa » 05 gru 2006, 21:58
Estraven pisze: Sądzę, że raczej jego późniejsza wersja - DHC-5 Buffalo
Też prosiłbym o umiar we wklejaniu tak wielkich zdjęć
Przyznam się, że w pierwszej chwili wpisałem DHC-5, które po kilku sekundach skorygowałem na DHC-4. Gdyby nie ziarno zwątpienia
a wszystko przez to, że uparcie myślałem o Caribou, a zapomniałem o Buffalo